REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Woźny: Inwestycja w odnawialne źródła energii zwróci się w ciągu 5-6 lat

2019-12-20 13:42
publikacja
2019-12-20 13:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Obowiązujący system wsparcia dla prosumentów; ulga termomodernizacyjna, system rozliczeń, program "Mój Prąd", pozwalają na zwrot inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE) w 5-6 lat - ocenił w piątek prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Piotr Woźny.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Szef NFOŚiGW podkreślił podczas debaty zorganizowanej przez Fundusz oraz portal WysokieNapięcie.pl podsumowującej 100 dni obowiązywania programu "Mój Prąd", że program to była "wisienka na torcie" dotychczasowych działań m.in. rządu wspierających rozwój OZE w Polsce.

"System zachęt, który został stworzony chodzi m.in. o ulgę podatkową (termomodernizacyjna ulga podatkowa) obowiązująca od stycznia br., bardzo korzystny system rozliczeń prosumentów (opust), kredyty bankowe i +Mój Prąd+, w efekcie tego przeciętny polski dom, gospodarstwo domowe jest sobie w stanie zwrócić koszty takiej inwestycji w ciągu 5-6 lat" - ocenił Woźny.

Szef Funduszu przypomniał, że budżet programu to 1 mld zł, a docelowo ze wsparcia finansowego ma skorzystać 200 tys. osób. Dodał, że kiedy program startował w Polsce było ok. 80 tys. prosumentów, czyli osób produkujących i jednocześnie konsumujących energię elektryczną. W ramach programu można otrzymać dofinansowanie na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznych. Dofinansowanie obejmuje do 50 proc. kosztów instalacji i wynosi do 5 tys. zł. Udzielane jest ono dla instalacji o mocy od 2 do 10 kW.

Fundusz poinformował, że w ramach pierwszego naboru wniosków, wypłacono bądź zatwierdzono do wypłaty dla beneficjentów 90 mln zł. Największa wartość dotacji została wypłacona w woj. mazowieckim (13,8 mln zł), a najniższa w woj. lubuskim (2 mln zł). W pierwszej trójce poza Mazowszem znalazły się województwo śląskie (12,6 mln zł) i woj. małopolskie (8,9 mln zł). Najwięcej instalacji powstało również na Mazowszu (2601). Na kolejnych miejscach znalazły się województwa: śląskie (2431), małopolskie (1734), podkarpackie (1545), wielkopolskie (1363) i łódzkie (1315). W sumie Fundusz dofinansował montaż 17,5 tys. mikroinstalacji fotowoltaicznych o mocy 100 MW.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z założeniami program "Mój Prąd" ma pozwolić na podwojenie obecnej mocy zainstalowanej w OZE do 2,4 GW.

Po pierwszym naborze do rozdysponowania pozostało ok. 910 mln zł. Dlatego też 13 stycznia 2020 roku ma ruszyć kolejny nabór wniosków. W NFOŚiGW trwają również prace nad stworzeniem preferencyjnych pożyczek dla spółdzielni mieszkaniowych, chcących zainwestować w fotowoltaikę.

Piotr Czopek, dyrektor departamentu energii odnawialnej i rozproszonej w resorcie aktywów państwowych podkreślił, że w pierwszym dniu obowiązywania programu, wpłynęło 16 wniosków o dofinansowanie. Obecnie to ok. 1,5 tys. wniosków dziennie.

"Ten rok jest pierwszym rokiem, kiedy mogę powiedzieć, że OZE jest już najtańszym źródłem energii i będzie jeszcze taniej. Za 15 lat budowa OZE nie będzie wymagać wsparcia finansowego, czas gra na nich korzyść" - podkreślił dyrektor. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ skr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
pazdzioch_indastries
chyba w twojej brodzie facet.
Obecnie w Polsce jest to inwestycja ryzykowna że w ogóle się zwróci.\
5-6 lat to jest propaganda instalatorów.Na ten przykład fotowoltaika: z roku na rok traci sprawność, paneli jak nie umyjesz raz na jakiś czas to zajdą syfem(kolejny koszt)inwertery po jakimś czasie przestaną działać z racji zużycia
chyba w twojej brodzie facet.
Obecnie w Polsce jest to inwestycja ryzykowna że w ogóle się zwróci.\
5-6 lat to jest propaganda instalatorów.Na ten przykład fotowoltaika: z roku na rok traci sprawność, paneli jak nie umyjesz raz na jakiś czas to zajdą syfem(kolejny koszt)inwertery po jakimś czasie przestaną działać z racji zużycia kondensatorów(trzeba kupić lub naprawić)
1984
Przesadzasz w drugą stronę. Po pierwssze producenci wiedzą, że PV traci sprawnosć więc nowe zawsze mają wyższą moc niż znaminowa. Dopiero po 2-3 latach osiągają to co w dokumentacji. Myte PV ma większą wydajność ale do czasu aż nie będzie na nich dużej plamy (liść, ptasie guano) nie ma to istotnego wpływu na pracę. Przeciętny inwerter Przesadzasz w drugą stronę. Po pierwssze producenci wiedzą, że PV traci sprawnosć więc nowe zawsze mają wyższą moc niż znaminowa. Dopiero po 2-3 latach osiągają to co w dokumentacji. Myte PV ma większą wydajność ale do czasu aż nie będzie na nich dużej plamy (liść, ptasie guano) nie ma to istotnego wpływu na pracę. Przeciętny inwerter padnie dokładnie po takim samym czasie jak zasilacz we współcxzesnym sprzecie RTV, tam kondensatory też wysychają. Jak często wymienasz taki sprzęt?

Obecnie 1 kWp PV kosztuje ok. 4 tys zł. Rocznie można wyprodukować ok. 1 tys kWh wartych 600 zł. Opusty pozwalają na odebranie 0.8 kWh w zamian za 1 kWh oddaną do sieci. Czyli nawet przy minimalnym zużyciu własnym oszczędzamy 500 zł rocznie na rachunkach za prąd. Bez żadnego wspomagania ze strony państwa daje to 8-mio letni czas zwrotu.
zzibi2
raczej 10 -15 lat, no chyba że przewidują tak mocny wzrost ceny przez te 5 lat

Powiązane: Ochrona klimatu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki