Pani minister dowiedziała się o wszystkim z anonimowego dziesięciostronicowego raportu w pierwszym kwartale tego roku. Mowa jest w nim o klice, która w latach 2006-2011 dysponowała wszystkimi funduszami policji, zarówno z włoskiego budżetu , jak i z Unii Europejskiej. Na jej czele stali kolejni trzej wicekomendanci. Obecny, Nicola Izzo, ma pełne zaufanie swego przełożonego, komendanta głównego Antonio Manganellego,
który- jak mówi- nie wątpi w jego lojalność.
Tymczasem media podają przykłady rozrzutności policji. W latach 2003-2011 wydano 81 milionów euro na bransoletki elektroniczne dla więźniów, do tej pory jednak używało ich zaledwie czternaście osób. W 2005 zakupiono w Rumunii dwanaście tysięcy par butów dla włoskich policjantek. Transakcja, która kosztowała 600 tysięcy euro, okazała się zwykłym marnotrawstwem. Buty miały za wysokie obcasy i były za ciasne, dlatego do tej pory leża w magazynie.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Marek Lehnert, Rzym/dyd
Źródło:IAR



























































