Brytyjskie banki zgodziły się przygotować usługę, która ma pozwolić klientom na pobranie w standardowym formacie danych dotyczących transakcji na koncie osobistym. Taki plik po wgraniu do porównywarki miałby pomóc ocenić rzeczywiste koszty prowadzenia rachunku w różnych bankach. Program midata, jak nazwano przedsięwzięcie, to jednak tylko pierwszy krok do „otwarcia” usług bankowych.


Brytyjski nadzór finansowy od kilku lat konsekwentnie stara się zwiększyć konkurencję w bardzo skoncentrowanym sektorze bankowym. Zgodnie z opublikowanym niedawno raportem HM Treasury, wysiłki te przynoszą pierwsze efekty. W ostatnich latach na rynku pojawiło się kilku nowych graczy, a największe instytucje tracą swoje udziały.
Zgrasz historię, porównasz banki
Sukcesem zakończyło się także wprowadzenie usługi ułatwiającej zmianę rachunku osobistego. Od 2013 roku Brytyjczycy mogą w ciągu 7 dni przeprowadzić się do nowego banku, przenosząc wszystkie zlecenia płatnicze bez dodatkowych formalności. Dziś w schemacie CASS (Current Account Switching Service) uczestniczy 36 instytucji prowadzących łącznie 99 proc. kont osobistych.
Program midata ma ułatwić klientom podjęcie decyzji o zmianie dostawcy. Posiadacz rachunku będzie mógł pobrać z banku historię operacji w pliku i wykorzystać te dane w porównywarce kont. W ten sposób otrzyma zestawienie najkorzystniejszych, dla jego profilu aktywności, produktów dostępnych na rynku. System ma być gotowy do końca marca, a narzędzie do porównywania kont Gocompare wystartuje 26 marca.
API – koniec trzymania danych z murem
Prawdziwą rewolucją może jednak okazać się realizacja kolejnego z zamierzeń rządu i powstającego urzędu regulującego systemy płatności. Proponuje się stworzenie wspólnego standardu tzw. API, czyli interfejsów umożliwiających wymianę danych pomiędzy bankami a zewnętrznymi podmiotami. Pozwoliłoby to twórcom oprogramowania i licznym pozabankowym firmom działającym w sektorze finansowym budować narzędzia korzystające z danych „zamkniętych” do tej pory w bankach. Klient sam przyznawałby aplikacjom możliwość korzystania z API, podobnie jak czyni to np. obecnie w przypadku serwisów takich jak Facebook czy Twitter.

Aplikacje zasilane danymi z banków mogłyby np. wspomagać zarządzanie finansami osobistymi, analizować zwyczaje konsumpcyjne klienta i formułować rekomendacje, umożliwiać tworzenie programów gromadzenia oszczędności na podstawie analizy transakcji. W przyszłości, po wprowadzeniu w życie nowej dyrektywy dotyczącej usług płatniczych (tzw. PSD2), możliwe byłoby również inicjowanie płatności z rachunku klienta, co oznaczałoby faktyczne sprowadzenie roli banku do dostawcy infrastruktury, na której swoje rozwiązania mogliby oprzeć pozabankowi dostawcy.































































