REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wicepremier ostrzega przed Rosją: To już nie tylko prowokacje, to drabina eskalacyjna

2026-04-29 09:18
publikacja
2026-04-29 09:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosja na drabinie eskalacyjnej wspina się coraz wyżej – powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak – Kamysz. Jego zdaniem przykłady z ostatniego roku pokazują, że Rosja „zmierza w kierunku już nie tylko prowokacji, ale dalej idącej agresji”.

Wicepremier ostrzega przed Rosją: To już nie tylko prowokacje, to drabina eskalacyjna
Wicepremier ostrzega przed Rosją: To już nie tylko prowokacje, to drabina eskalacyjna
fot. Alexander Shcherbak / / ZUMA Press

Wicepremier był pytany w środę w TVN24, czy rząd wie lub ma sygnały, które wskazywałyby, że siły rosyjskie „przesuwają się w kierunku granicy, z którymś z państw NATO”. Pytanie padło w kontekście słów premiera Donalda Tuska z niedawnego wywiadu dla „Financial Times”, gdy m.in. ocenił, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.

- Rosja na drabinie eskalacyjnej wspina się coraz wyżej – odpowiedział wicepremier. Dodał, że świadczą o tym „konkretne przykłady z ostatniego roku i ostatnich miesięcy” i wymienił coraz częstsze naruszanie przestrzeni powietrznej poszczególnych państw Sojuszu, prowokacje nad Bałtykiem, zakłócenia GPS-u, podpalenia w różnych państwach czy akcje dywersyjne.

- To wszystko pokazuje, że Rosja zmierza w kierunku już nie tylko prowokacji, ale dalej idącej agresji – powiedział szef MON. – My mamy precyzyjnie opisane, jak to może postępować i niestety postępuje to w tym kierunku, że agresywna polityka Rosji, prowokacji i przekraczanie kolejnych granic będzie następować – dodał.

Dopytywany czy słowa premiera to „retoryka, czy twarda wiedza” szef MON odpowiedział, że może zapewnić, iż „to nie jest tylko i wyłącznie wypowiedź emocjonalna, pobudzająca do działania”.

Wakacje na giełdzie

Kosiniak-Kamysz powiedział, że on sam nie wie, czy na wschodniej flance NATO jest jakiekolwiek państwo, które mogłoby obecnie powiedzieć, że jest w stanie pokoju. - My nie jesteśmy w stanie pokoju, nie jesteśmy w stanie wojny, jesteśmy w takim okresie pomiędzy pokojem a wojną – stwierdził szef MON. Jego zdaniem, w takim samym stanie znajduje się m.in. Szwecja, Finlandia czy państwa bałtyckie. W jego ocenie „zabieg premiera” nie tylko ostrzega, że Rosja jest autentycznie agresywna, ale jest też jest „zwróceniem uwagi, że tutaj się dzieją bardzo niebezpieczne rzeczy”.

Był też pytany o inny fragment wypowiedzi premiera dla „FT” dotyczący artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Premier powiedział, że chciałby wierzyć, że artykuł ten - mówiący o wzajemnej obronie sojuszników - nadal obowiązuje, ale czasami „ma z tym pewne problemy”. Zastrzegł, że nie chce być zbytnim pesymistą, lecz dziś potrzeba też „praktycznego kontekstu”; zaznaczył, że jego słów nie należy traktować „jako sceptycyzmu wobec artykułu 5.” i tego, czy on obowiązuje, ale raczej jako „marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego”.

Szef MON powiedział, że „każdy z nas robi wszystko, żeby Unia Europejska i NATO były jak najsilniejsze”. I to jest dla nas zadanie, oprócz budowy własnych sił (…). Kolejna sprawa to jest to, co Europa powinna zrobić. Moim zdaniem premier w ten sposób wyraża oczekiwanie Stanów Zjednoczonych: „Europo rób więcej i weź odpowiedzialność za swoją obronę” – stwierdził.

Jak dodał, nie jest to oderwane od rzeczywistości i „albo Europa chce być partnerem dla Stanów Zjednoczonych, chcemy utrzymać wojska amerykańskie tutaj, chcemy utrzymać ten sojusz i robimy więcej, albo Stany powiedzą, »nie wykonaliście tego zadania«”.

Kosiniak-Kamysz został też zapytany o ubiegłotygodniowe ćwiczenia członków rządu w ramach realizacji ustawy o obronie ojczyzny. Według informacji medialnych w ćwiczeniach tych udział miał wziąć także prezydent Karol Nawrocki.

Szef MON podkreślił, że ćwiczenia te są oklauzulowane. Dodał jednak, że państwo „ma być gotowe na sytuację kryzysową” i „wszystkie organy państwa muszą wtedy współdziałać”. - My to przygotowywaliśmy jako MON, BBN miał ważną rolę realizacyjną i wszystko poszło naprawdę dobrze - powiedział.

Na pytanie czy pojawiła się w ramach tej okazji sposobność do „mniej oficjalnej” rozmowy z prezydentem, szef MON potwierdził. Dodał, że w sprawach autentycznie najwyższej rangi „musi być relacja rządu z prezydentem. Czasem - dodał Kosiniak-Kamysz - to może nie być widoczne, lecz współpraca między prezydentem i premierem „i jest możliwa, i jest obowiązkiem w sytuacji zagrożenia”. Szef MON zaznaczył, że szczególnie pokazała to „noc dronowa”, czyli naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie obiekty we wrześniu ub.r. (PAP)

nl/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
nierzad
kosiniaka pod ściane za podżeganie do wojny
eobywatel
Wolna Jakucja już niedługo \o/
samsza
A co do podpaleń i dywersji, wystarczyło poprosić, a by wrócili do siebie na Białoruś i Ukrainę, byłby spokój.
eobywatel
wystarczyło nie wysyłać tego poza granice rosji, pamiętaj, "kto mieczem wojuje itd..."
samsza
Ile żeście tych samolotów naruszjących przestrzeń zestrzelili ?

W 2025 roku odnotowano co najmniej dwa potwierdzone przypadki naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty wojskowe:
11 lutego 2025 r. (Su-24MR): Rosyjski samolot rozpoznawczy naruszył granicę nad wschodnią częścią Zatoki Gdańskiej.
Ile żeście tych samolotów naruszjących przestrzeń zestrzelili ?

W 2025 roku odnotowano co najmniej dwa potwierdzone przypadki naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty wojskowe:
11 lutego 2025 r. (Su-24MR): Rosyjski samolot rozpoznawczy naruszył granicę nad wschodnią częścią Zatoki Gdańskiej. Maszyna wleciała na głębokość 6,5 km i przebywała w polskiej przestrzeni przez 1 minutę i 12 sekund. Według oficjalnych komunikatów Dowództwa Operacyjnego RSZ, strona rosyjska tłumaczyła incydent awarią systemu nawigacyjnego.
13 czerwca 2025 r. (Ił-20): Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 wleciał w polską przestrzeń nad Morzem Bałtyckim na głębokość około 2 km. Został on przechwycony i zidentyfikowany przez parę dyżurną brytyjskich myśliwców stacjonujących w Polsce w ramach misji NATO.

Czyli oficjalnie to 2 przypadki, reszta to drony.
fix23
Spokojnie. To tylko przekaz dla SEKTY TVN.
Oni wszystko łykają
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
darius19
no i wspomagac Ukraine. my im kase na uzbrojenie - oni krew. Zeby ruskich trzymac dalej od granicy. UA sie udaje. "trzydniowa operacja specjalna" juz 4-y rok
to_i_owo
Rosja jest słaba, i na 2 fronty nie da rady

Wystarczy dbać żeby wojna na Ukrainie się toczyła jak dotychczas, bez przewagi żadnej ze stron i jesteśmy bezpieczni
darius19 odpowiada to_i_owo
ooooo dziwne jak na dobrze znanego farmera Putlera?

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki