REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wiceminister zdrowia o koronawirusie: widać podział Polski na dwie strefy

2021-03-29 09:30
publikacja
2021-03-29 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Przygotowaliśmy plany na ewentualną dyslokację pacjentów, abyśmy uniknęli takiej sytuacji, że pacjent nie miałby miejsca w szpitalu, np. w szpitalu w woj. śląskim – powiedział w poniedziałek wiceszef resortu zdrowia Waldemar Kraska. Podkreślił, że byłaby to ostateczność.

Wiceminister zdrowia o koronawirusie: widać podział Polski na dwie strefy
Wiceminister zdrowia o koronawirusie: widać podział Polski na dwie strefy
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

"Rzeczywiście sytuacja jest dość ciężka w woj. śląskim, mazowieckim, wielkopolski, czyli w tych dużych województwach, gdzie są duże skupiska ludzkie. To pokazuje, że właśnie te miejsca generują duże ilości nowych zakażeń. Także w przypadkach nowych wykrytych przypadków koronawirusa te województwa także są na czele" – mówił w poniedziałek w Programie I Polskiego Radia minister zdrowia Waldemar Kraska. Dodał, że to skutkuje tym, że w tych województwach do szpitali trafia więcej osób.

"Przygotowaliśmy plany na ewentualną dyslokację pacjentów, abyśmy uniknęli takiej sytuacji, że pacjent nie miałby miejsca w szpitalu np. szpitalu w woj. śląskim. Tam sytuacja jest o tyle dobra, że uruchomiony zostanie szpital tymczasowy na lotnisku w Pyrzowicach. Będą tam dodatkowe łóżka tlenowe, ale także dodatkowe łóżka respiratorowe, bo tych łóżek rzeczywiście w tej fali potrzeba nam coraz więcej" – poinformował Kraska.

Mówiąc o dyslokowaniu pacjentów ze szpitala tymczasowego powiedział, że będzie to ostateczność "do której musimy być przygotowani".

"Mam nadzieję, że jednak ta fala będzie na takim poziomie, że tych łóżek dla pacjentów z koronawirusem wystarczy, aczkolwiek, widzimy, sytuacja jest naprawdę poważna" – zaznaczył Kraska.

Wakacje na giełdzie

Odnosząc się sytuacji epidemicznej w Polsce powiedział, że widać podział Polski na dwie strefy: północ i wschód – gdzie jest zdecydowane bardziej stabilna sytuacja. Południe i zachód – tam przypadków zakażeń jest coraz więcej.

Kraska mówił, że jeśli chodzi o sprzęt, np. o respiratory to "nie mamy żadnych powodów do obaw". "Ale to nie jest kwestia samego sprzętu. Muszą być osoby, które potrafią ten sprzęt obsługiwać, podłączyć pacjenta i monitorować go na tym sprzęcie. Dlatego staramy się w tych miejscach, gdzie są miejsca respiratorowe zgromadzić jak największą ilość pacjentów, żeby ten personel, także kwalifikowany mógł obsłużyć większą ilość pacjentów wymagających tego respiratora" – mówił.

Ostatniej doby do polskich szpitali trafiło ponad 800 pacjentów z COVID-19 - poinformował w poniedziałek wiceszef resortu zdrowia Waldemar Kraska. Osoby, które są hospitalizowane, trafiają do szpitali w dość ciężkim stanie. Łagodniejszy przebieg tej choroby był jesienią i wiosną ubiegłego roku - dodał.

W poniedziałek rano w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska mówił o aktualnej sytuacji epidemicznej i o najnowszych danych dotyczących liczby potwierdzonych zakażeń koronawirusem.

"Dane, które otrzymujemy z weekendu są zdecydowane zawsze danymi mniejszymi. Ich liczby są znacznie mniejsze niż w ciągu tygodnia. Tak samo będzie i dzisiaj, ale widzimy jednak, że ten trend wzrostowy jednak w dalszym ciągu się utrzymuje, jeżeli porównamy poniedziałek do poniedziałku" - powiedział Kraska.

Kraska poinformował, że do polskich szpitali w związku z zachorowaniem na COVID-19 trafiło ostatniej doby ponad 800 osób.

"To jest bardzo niepokojące, szczególnie, że te osoby trafiają w dość ciężkim stanie - to jest zupełnie inna sytuacja niż na jesieni czy na wiosnę. Wtedy był zdecydowanie łagodniejszy przebieg tej choroby. W tej chwili praktycznie każdy pacjent, który trafia do szpitala wymaga tlenoterapii, a większość także wymaga czasem tej tlenoterapii wysokoprzepływowej lub pomocy respiratora" - podkreślił.

Dodał, że w tym tygodniu zwiększona będzie pula miejsc w szpitalach dla pacjentów z COVID-19 - o ponad 3 tys.

Wiceszef resortu zdrowia mówił, że nie należy sobie robić wielkiej nadziei, że epidemia jest w odwrocie. "Tak nie jest. To niestety obserwujemy w ciągu tygodnia, kiedy tych zleceń na badania jest zdecydowanie więcej. Wiemy, że w czasie weekendu lekarze rodzinni tych badań nie zlecają. Czekamy na wtorek, środę - to są takie dni kiedy widzimy jaki będzie trend w następnym tygodniu" - wyjaśniał.(PAP)

autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ krap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
karbinadel
Więcej zakażeń jest tam, gdzie są duże skupiska ludzkie. Odkrycie godne Nobla.
samsza
Brytyjski mutant dziesiątkuje tych co ściśle stosują się do rządowych zaleceń pogarszania swojego stanu zdrowia. A kasjerki z popularnych dyskontów, z maseczkami na brodzie, wykazują się żelaznym zdrowiem.
zenonn
Dużo testów na kowid dziennie. Połowa wychodzi pozytywna. Nic nadzwyczajnego. Teza o zarazie wykazana.
Ile robi się kaszlącym, gorączkującym testów na grypę? Znikomą ilość. Grypa umarła na kowid.
Plandemia ma się dobrze.
carlito1
Tak kowidian i antykowidian... Brawo za taki podział ale jak to mówi stara maksyma " dziel i rządź".

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki