Wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński krytykuje specjalne strefy ekonomiczne. We Wrześni, na konferencji poświęconej lokalnym terenom inwestycyjnym, wiceminister mówił o przygotowywanej przez rząd "Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju".
fot. Krystian Maj / / FORUM
Jego zdaniem, specjalne strefy ekonomiczne zamiast ze sobą współpracować, konkurują, co nazwał "wyrzucaniem publicznych pieniędzy". W ocenie wiceministra Kościńskiego, w strefach jest za dużo firm zagranicznych. To one w ostatnich latach otrzymały 90 procent wsparcia, a nie firmy polskie. Przyczyną są, jego zdaniem, warunki określone w programach wsparcia dla przedsiębiorstw, które faworyzują kryterium wielkości inwestycji oraz ilości pracowników. Tymczasem większy nacisk trzeba położyć na jakość - mówił Tadeusz Kościński. To wyrówna szanse i stworzy lepsze możliwości dla polskich inwestorów. "Musimy dać szansę swoim" - powiedział wiceminister.
Obecni na konferencji przedstawiciele Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej nie chcieli komentować wypowiedzi wiceszefa resortu rozwoju.
W Polsce działa 14 specjalnych stref ekonomicznych. Są to wydzielone obszary, na których inwestorzy mogą budować fabryki, korzystając z ulg podatkowych. W takiej właśnie strefie swoją fabrykę pod Wrześnią postawił koncern Volkswagen. Władze Wrześni planują wydzielić kolejne grunty pod specjalną strefę ekonomiczną.
A jaki jest sens wspierania zagranicznych koncernów. Kiedyś się skończą okresy zwolnienia z podatku i te firmy zagraniczne przeniosą te blaszane hale gdzieś do Rumunii czy na Ukrainę ... Bo tam dostaną ulgi podatkowe i tanią siłę roboczą. Tak na zdrowy rozum to krótkotrwałe rozwiązanie i dość szkodliwe dla rodzimych firm. W końcu A jaki jest sens wspierania zagranicznych koncernów. Kiedyś się skończą okresy zwolnienia z podatku i te firmy zagraniczne przeniosą te blaszane hale gdzieś do Rumunii czy na Ukrainę ... Bo tam dostaną ulgi podatkowe i tanią siłę roboczą. Tak na zdrowy rozum to krótkotrwałe rozwiązanie i dość szkodliwe dla rodzimych firm. W końcu nasze firmy nie otrzymują ulg podatkowych więc jak mają uczciwie konkurować.
a taki ze przez jakis czas duzo ludzi mialo prace i nie pobierali swiadczenia od Panstwa. Przeniosa to przeniosa, ale przez chwile bylo a pracy brakowalo.
Jeżeli w danym mieście jest niskie bezrobocie (np. poniżej 5%), to lokalizacja nowych zakładów w pobliskich strefach ekonomicznych powinna być wstrzymana. W ten sposób firmy musiałyby otwierać nowe zakłady, nowe fabryki, biura itd. w strefach ekonomicznych miast z wyższym bezrobociem. W tej chwili są duże różnice, np. w Wałbrzychu Jeżeli w danym mieście jest niskie bezrobocie (np. poniżej 5%), to lokalizacja nowych zakładów w pobliskich strefach ekonomicznych powinna być wstrzymana. W ten sposób firmy musiałyby otwierać nowe zakłady, nowe fabryki, biura itd. w strefach ekonomicznych miast z wyższym bezrobociem. W tej chwili są duże różnice, np. w Wałbrzychu bezrobocie wynosi 9,5% (wałbrzyska strefa ekonomiczna). W podregionie katowickim (katowicka strefa ekonomiczna) bezrobocie jest o wiele mniejsze, bo wynosi 4,7%. Przy takim bezrobociu uruchamianie kolejnych fabryk nie ma sensu (bezrobocie nie spadnie już wiele, a tracimy podatki).
pełna zgoda. dlaczego jedni mają być uprzywilejowani a inni nie. efektem tych stref jest oddalenie miejsc pracy od osiedli (rozumiem że to cel zaplanowany) co powoduje że każdy dziś musi mieć samochod. skutki znamy - brak miejsc do parkowania, zastawianie klatek schodowych, wjazdów, chodników. ktoś kto zarabaia minimalną nie ma szans pełna zgoda. dlaczego jedni mają być uprzywilejowani a inni nie. efektem tych stref jest oddalenie miejsc pracy od osiedli (rozumiem że to cel zaplanowany) co powoduje że każdy dziś musi mieć samochod. skutki znamy - brak miejsc do parkowania, zastawianie klatek schodowych, wjazdów, chodników. ktoś kto zarabaia minimalną nie ma szans na samochód więc wiadomo, dlaleko nie pojedzie.
strefy powstawaly zeby zachecic zagraniczne firmy do inwestycji w Polsce, ludzie mieli dzieki temu gdzie pracowac, a bezrobocie w Polsce bylo kiedys radykalnie wiekszse niz dzisiaj. Dzisiaj mozna zmienic przeznaczenie stref ekonomicznych albo z nich w ogole zrezygnowac w zaleznosci od tego jaki cel chce sie osiagnac. Wiara w magie strefy powstawaly zeby zachecic zagraniczne firmy do inwestycji w Polsce, ludzie mieli dzieki temu gdzie pracowac, a bezrobocie w Polsce bylo kiedys radykalnie wiekszse niz dzisiaj. Dzisiaj mozna zmienic przeznaczenie stref ekonomicznych albo z nich w ogole zrezygnowac w zaleznosci od tego jaki cel chce sie osiagnac. Wiara w magie wolnego rynku jest dziwna.