REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wenezuela uzgodniła wznowienie repatriacji swoich obywateli z USA

2025-03-22 17:57
publikacja
2025-03-22 17:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Rząd Wenezueli uzgodnił wznowienie repatriacji swoich obywateli z USA – poinformowały władze w Caracas. Przed tygodniem ponad 200 domniemanych wenezuelskich gangsterów zostało deportowanych z USA do Salwadoru.

Wenezuela uzgodniła wznowienie repatriacji swoich obywateli z USA
Wenezuela uzgodniła wznowienie repatriacji swoich obywateli z USA
fot. Lenka Kozuchova / / Shutterstock

Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez oświadczył, że loty repatriacyjne zostaną wznowione w niedzielę. Jak wylicza AFP, będzie to piąty lot migrantów do Wenezueli od czasu powrotu Donalda Trumpa w styczniu do Białego Domu.

Przed tygodniem amerykańska administracja deportowała ponad 200 domniemanych wenezuelskich gangsterów do Salwadoru, co zostało skrytykowane przez władze w Caracas.

„Migracja nie jest przestępstwem. Nie spoczniemy, dopóki nie doprowadzimy do powrotu wszystkich tych, którzy o to proszą i nie uratujemy naszych braci uprowadzonych do Salwadoru” – napisano w sobotnim oświadczeniu rządu.

Rodriguez ocenił w poniedziałek, że deportowani nie mieli uczciwych procesów i nie jest jasne, czy popełnili w USA lub Salwadorze jakieś przestępstwa. Określił umieszczenie ich w salwadorskim więzieniu o zaostrzonym rygorze mianem "zbrodni przeciw ludzkości".

Jak przypomniała AFP, loty do Wenezueli z migrantami deportowanymi z USA zostały wstrzymane, gdy pod koniec lutego Trump cofnął firmie energetycznej Chevron licencję na eksport ropy z Wenezueli, uzasadniając to brakiem reform wewnętrznych w tym kraju. Koncern Chevron otrzymał zgodę na działalność w Wenezueli w lutym 2022 r., która była przedłużana co pół roku.

Wakacje na giełdzie

Prawnicy: migranci deportowani do Salwadoru uznani za gangsterów na podstawie tatuaży

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa odesłała do więzienia w Salwadorze ponad 200 imigrantów, określając ich jako gangsterów. Prawnicy części deportowanych twierdzą, że wytypowano ich ze względu na „zwyczajne” tatuaże, takie jak kwiaty, imiona krewnych czy logo zespołu piłkarskiego.

Uzasadniając deportacje, Trump powołał się na XVIII-wieczne przepisy zezwalające na wydalanie z kraju obywateli państw, które są w stanie wojny z USA. Po raz ostatni prawo to zastosowano w czasie II wojny światowej.

Trump sugerował, że deportacje dotyczą „brutalnych, agresywnych i obłąkanych przestępców” należących do wenezuelskiego gangu Tren de Aragua. Władze nie ujawniły jednak nazwisk tych osób ani dowodów, jakie przeciwko nim zgromadzono, a krytycy uznali to za pogwałcenie swobód obywatelskich – podała stacja CNN.

W Salwadorze domniemani gangsterzy trafili do Centrum Odosobnienia Terroryzmu (CECOT) – olbrzymiego więzienia o zaostrzonym rygorze, zbudowanego w ramach polityki „twardej ręki”, prowadzonej przeciwko gangom przez prezydenta Nayiba Bukelego. Bukele oświadczył, że będą tam przebywać przez rok z możliwością przedłużenia.

Prawnicy i krewni części deportowanych twierdzą, że władze USA kwalifikowały deportowanych jako gangsterów między innymi na podstawie „zwyczajnych” tatuaży, takich jak kwiaty czy piłka w koronie, przypominająca logo zespołu piłkarskiego Real Madryt – podała agencja AP. W mediach pojawiły się też informacje o tatuażach z symbolami religijnymi i imionami krewnych.

Tatuaże są wprawdzie znakiem rozpoznawczym niektórych latynoamerykańskich gangów, słynne są na przykład wytatuowane twarze członków salwadorskiego gangu MS-13. Eksperci oceniają jednak, że tatuaże nie są istotnym elementem w przypadku gangu Tren de Aragua, a często są po prostu dekoracją.

Żona jednego z deportowanych, posiadającego obywatelstwo Kolumbii i Wenezueli Andresa Guillermo Moralesa, powiedziała agencji Reutera, że nie miał on związków z gangiem Tren de Aragua ani kartoteki kryminalnej. Według niej posiadał natomiast zezwolenie na pracę w Stanach Zjednoczonych, gdy w lutym został zatrzymany przez służby.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślał, że wszyscy deportowani przebywali w kraju nielegalnie i znajdowali się na opracowanej przez służby liście znanych gangsterów. „Jeśli okaże się, że któryś z nich nim nie jest (…), Salwadorczycy mogą go następnie deportować do Wenezueli” – powiedział.

Brytyjski tygodnik „Economist” ocenił, że zapowiadane przez Trumpa masowe deportacje osób przebywających w USA nielegalnie okazały się trudniejsze do realizacji, niż zakładano, więc Biały Dom potrzebował „szybkiego zwycięstwa”, by zaznaczyć swoje twarde stanowisko w tej sprawie. Gazeta podkreśliła, że migrantów wywieziono mimo orzeczenia sędziego o czasowym wstrzymaniu deportacji.

Według tygodnika uzasadnianie deportacji starymi, wojennymi przepisami jest mało przekonujące. Ameryka nie prowadzi wojny z Wenezuelą i nie jest to pilna kwestia bezpieczeństwa narodowego, bo osoby te były już zatrzymane, a władze mają szerokie możliwości wydalania osób skazanych za przestępstwa.

„Wydaje się, że Trump rości sobie prawo do kwalifikowania ludzi jako członków gangu – niejasne, na podstawie jakich dowodów – i wywożenia ich do więzienia w państwie, gdzie tortury są powszechne, a podejrzani o członkostwo w gangach mogą być przetrzymywani bezterminowo bez procesu. Nie trzeba być wytatuowanym Wenezuelczykiem, by niepokoić się z powodu zawieszenia habeas corpus” – ocenił „Economist”, odnosząc się do zasady, która głosi, że nikogo nie wolno więzić bez zgody sądu.(PAP)


Trump zarządził w ubiegłym tygodniu deportację wszystkich wenezuelskich migrantów podejrzanych o członkostwo w gangu Tren de Aragua. Prezydent powołał się przy tym na ustawę z 1798 roku pozwalającą na wydalenie obywateli państw toczących wojnę z USA.

mrf/ ap/

arch.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Imigracja do USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki