We Włoszech brakuje ok. 70 tys. pielęgniarek, a ich zarobki są jednymi z najniższych w EU (średnio 1600 euro netto). 12 maja, w dzień urodzin Florence Nightingale uważanej za założycielkę nowoczesnego pielęgniarstwa, obchodzony jest jako Światowy Dzień Pielęgniarki. W zawodzie tym pracuje ok. 460 tysięcy osób - informuje „Corriere della sera”.


Z raportu przedstawionego przez Cittadinanzattiva (organizacja społeczna założona w 1978 roku dla monitorowania praw obywatelskich), który zawiera wyniki ankiet przeprowadzonych przez Krajową Federację Związków Zawodów Pielęgniarskich oraz Krajową Federację Związku Zawodów Radiologii, Techników Zdrowia, Technicznych Zawodów Medycznych, Rehabilitacji i Profilaktyki wynika, że obywatele uznają pracę pielęgniarek za jeden z najważniejszych filarów opieki zdrowotnej. Równocześnie ponad 40 proc. ankietowanych specjalistów średniego szczebla służby zdrowia (w tym pielęgniarek) deklaruje, że są skrajnie przeciążeni pracą, a prawie 60 proc. nie miało dostępu do pomocy psychologicznej, która jest im potrzebna po bardzo ciężkiej pracy w okresie pandemii.
Z raportu OBWE Health at Glance 2022 wynika, że wśród krajów UE liczba pielęgniarek na tysiąc mieszkańców najwyższa jest w Finlandii (13,6 na tysiąc mieszkańców), Irlandii (12,8) i Niemczech (12,1). We Włoszech jest to 6,3 na tysiąc mieszkańców. Wynagrodzenie włoskich pielęgniarek (odnoszące się do średniego rocznego dochodu brutto, w tym składek na ubezpieczenie społeczne i podatków dochodowych, ale z wyłączeniem nadgodzin i obliczone według parytetu siły nabywczej) wynosi 28 400 euro w porównaniu ze średnią UE wynoszącą 35 300 euro.
Z Włoch Miłosz Marczuk
mmk/ tebe/































































