Ostatnie godziny handlu na rynkach głównych par przyniosły kontynuację umacniania dolara, a ruch ten widać doskonale również na wykresie indeksu dolarowego. Jak na razie umacniający dolar nie jest wspomagany przez spadające surowce, czy może lepiej ich spadki są raczej umiarkowane. Jeśli rynek towarowy zacząłby się cofać, a jest to dość mocno prawdopodobne, to obawiam się, iż dolar umocni się jeszcze bardziej, a to miałoby spory wpływ na charakter obecnych ruchów oglądanych na wykresach głównych par.
Na rynku eurodolara po porannym przełamaniu ważnych wsparć ruch w kierunku południowym jest kontynuowany.
Jak widać jednak na powyższym wykresie dotarliśmy obecnie do pierwszych punktów docelowych, gdzie dwie ostatnie fale w dół pozostają względem siebie w stosunku 1:0,618. Tym samym w kolejnych godzina handlu można oczekiwać kontry strony popytowej, choć jej wpływ na trend nie musi być wcale duży. Kluczem jak pisałem wyżej będzie rynek towarowy oraz sentyment na rynkach kapitałowych, a z tym ostatnim po słabych danych z USA nie jest delikatnie mówiąc najlepiej. Moim zdaniem dopóki na rynku EUR/USD nie wrócimy ponad 1,4370, inwestorzy pozycyjni czy średnioterminowi nie powinni raczej niepokoić się o swoje krótkie pozycje.

Drastyczne przyspieszenie spadku oglądaliśmy w ostatnich godzinach na rynku GBP/USD i z lokalnej początkowo korekty zrobił się nam duży ruch w dół, który zaczyna wyglądać jak kontynuacja trwających od końca maja spadków.
Kluczowym poziomem wsparcia są tutaj okolice 1,6180 i jeśli wsparcie to zostanie pokonane, droga w kierunku niższych poziomów zostanie otwarta. W takim przypadku następnych punktów, w okolicach których powinna pojawić się kontra strony popytowej szukałbym na 1,6130 (wariant optymistyczny) lub nawet na 1,5880 w wariancie pesymistycznym.
Pokonanie ważnych oporów oglądamy na rynku USD/JPY, a to z kolei otwiera drogę do kontynuacji umacniania dolara względem jena.
Pierwszym celem dla tego rynku są obecnie okolice 81,24, a kolejnym 82,27. Poziom obrony dla wariantu z kontynuacją wzrostów ustawiłbym nieco poniżej 80,50.
Tomasz Marek
EFIX Polska
tm@efixpolska.com



































































