Warszawski indeks blue chipów odnotował czwartą spadkową sesję z rzędu. Seria ta jest jednak kontynuacją większej korekty, która zepchnęła WIG20 na poziomy najniższe od początku kwietnia 2015 roku. Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni indeks stracił 4,6%.


Najsłabszym ogniwem indeksu blue chipów był dzisiaj BZ WBK. Notując 4% przecenę bank zniwelował wzrosty, które udało się wypracować podczas wczorajszej sesji. Niewiele lepiej wypadło LPP, które "dzięki" 3,5% stracie pogłębiło mocne spadki zapoczątkowane po piątkowej informacji o dywidendzie i kontynuowane po poniedziałkowych danych o sprzedaży. Ponad 2% spadki zanotowały także papiery PGE, Orange oraz KGHM-u.
Po drugiej stronie dominował Alior (+2,2%). Inwestorzy banku pozytywnie zareagowali na przejęcie pakietu 25% akcji przez PZU. Nieco gorzej prezentuje się giełdowa kondycja nabywającego. PZU przez dwie sesje straciło 3,5%. Mocna przecena akcji ubezpieczyciela zdaje się sugerować, że inwestorzy mają spore obawy związane z wejściem PZU w sektor bankowy.
Na szerokim rynku uwagę inwestorów przyciągało CCC. Spółka z Polkowic zanotowała 7,5% przecenę, po tym jak jej prezes, Dariusz Miłek, poinformował o wystawieniu na sprzedaż pakietu akcji stanowiącego 7,8% kapitału CCC. Indeks mWIG, którego częścią jest spółka, osunął się dzisiaj o 0,92%. Strata WIG-u wyniosła 1,01%.
Greckiej telenoweli ciąg dalszy
Dzisiejsza postawa rodzimej giełdy jest rozczarowywująca tym bardziej, że w Europie nastroje były nieco lepsze. Rynki żyły nadzieją pojawienia się wyczekiwanego porozumienia pomiędzy Grecją a kredytodawcami. Sytuacja wprawdzie staje się coraz poważniejsza, a od negocjatorów docierały dziś różne, często sprzeczne sygnały, jednak rynki wciąż wierzą w porozumienie.

Ostoją optymizmu był eurodolar, który parł w górę. Giełdy przez większą część wtorku patrzyły na problem nieco bardziej sceptycznie, jednak pod koniec dnia IBEX, MIB, czy FTSE znajdowały się powyżej kreski. Tracił jednak DAX (-0,7%), osuwał się również ATHEX. Ateński rynek z dzienną stopa zwrotu równą -2,5% był najsłabszą giełdą kontynentu. Pierwsze miejsce za plecami Greków zajęła rodzima GPW.
Adam Torchała


























































