Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w piątek o rekordowym dobowym wzroście liczby osób zainfekowanych koronawirusem. W ciągu ostatnich 24 godzin zarejestrowano 237 743 przypadków.


Najwięcej nowych zachorowań wykryto w USA, Brazylii, Indiach i RPA. Wcześniej najwięcej przypadków nowych zachorowań (230 370) zarejestrowano 12 lipca.
Liczba zgonów utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie i wynosi 5 tys. dziennie.
Według obliczeń agencji Reutera łączna liczba przypadków koronawirusa na świecie zbliża się do 14 mln a ofiar śmiertelnych do ponad 592 tys.
Znów dobowy rekord wykrytych zakażeń w USA
W Stanach Zjednoczonych w piątek kolejny raz odnotowano dobowy rekord wykrytych zakażeń SARS-CoV-2. W ciągu minionych 24 godzin zdiagnozowano 77 638 takie przypadki - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Poprzedni dobowy rekord odnotowano w czwartek. Uniwersytet Johnsa Hopkinsa informował o 75 255 zakażeniach.
Równocześnie w ciągu minionej doby z powodu koronawirusa w Stanach Zjednoczonych zmarło 927 osób. Tym samym bilans ofiar śmiertelnych epidemii wzrósł do 139 128.
Od kilku tygodni Stany Zjednoczone mierzą się z wybuchem epidemii na południu i zachodzie kraju. Tylko na Florydzie jest już łącznie więcej wykrytych przypadków niż we Włoszech. W Teksasie i Arizonie lokalne władze zamówiły specjalne ciężarówki chłodnie do przechowywania zwłok, by odciążyć kostnice.
W piątek prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie zamierza wprowadzić federalnego obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych. "Nie zgadzam się z tym, że jeśli każdy nosiłby maseczkę, to (epidemia) skończyłaby się" - stwierdził w rozmowie z telewizją Fox News.
Amerykanie coraz bardziej nieprzychylnie patrzą jak Trump zarządza reakcją USA na epidemię. 60 proc. z nich krytycznie ocenia przywódcę Stanów Zjednoczonych - wynika z opublikowanego w piątek sondażu dla "Washington Post" i ABC News. Działania prezydenta w sprawie koronawirusa popiera jedynie 38 proc. obywateli.
Indie - trzecia doba z rzędu z ponad 30 tys. zakażonych
W ciągu ostatniej doby w Indiach stwierdzono 34 884 nowe przypadki zakażenia koronawirusem, co zwiększa ogólną liczbę zainfekowanych od wybuchu epidemii do 1 038 716 - podał w sobotę resort zdrowia tego kraju. To trzecia doba z rzędu, kiedy odnotowano ponad 30 tys. infekcji.
W ciągu ostatnich 24 godzin zmarło 671 osób zakażonych koronawirusem. Tym samym liczba ofiar śmiertelnych od początku epidemii wzrosła do 26 273. Do tej pory w Indiach wyzdrowiało ponad 653 tys. ludzi - poinformowało ministerstwo zdrowia.
Uważa się, że dane te, podobnie jak w innych częściach świata, są znacznie wyższe z wielu powodów, w tym w związku z ograniczoną liczba przeprowadzanych testów.
Kilkanaście stanów, w tym Maharasztra na środkowym zachodzie, Tamilnadu na południu, Bengal Zachodni i Asam na północnym wschodzie, objęły kwarantanną obszary wysokiego ryzyka, zezwalając mieszkańcom jedynie na niezbędne zakupy żywnościowe i usługi medyczne.
Przywódca głównej partii opozycyjnej, Indyjskiego Kongresu Narodowego, Rahul Gandhi wezwał w piątek premiera Narendrę Modiego do podjęcia konkretnych kroków w celu powstrzymania epidemii Covid-19. Ostrzegł, że przy obecnym tempie przyrostu infekcji liczba zakażeń podwoi się do 2 milionów do 10 sierpnia.
Eksperci twierdzą, że w Indiach prawdopodobnie nastąpi seria szczytów zakażeń, gdy koronawirus rozprzestrzeni się na obszarach wiejskich - podaje agencja AP.
25 mln Irańczyków zakażonych koronawirusem
25 milionów Irańczyków zostało zakażonych koronawirusem, a kolejnym 30-35 milionom grozi zarażenie - poinformował w sobotę prezydent Iranu Hasan Rowhani, opierając - jak twierdzi - na nowym raporcie ministerstwa zdrowia swego kraju.
Liczby, które podał Rowhani, są znacznie większe od dotychczasowych oficjalnych danych z Iranu dotyczących epidemii koronawirusa - zauważa Reuters. Według nich od początku epidemii odnotowano 269 440 przypadków zakażenia, 13 791 osób zmarło.
Rowhani w swoim telewizyjnym przemówieniu nie odniósł się jednak do tych rozbieżności.
"Według naszych szacunków 25 milionów Irańczyków zostało zarażonych tym wirusem, a około 14 tys. straciło życie" - powiedział prezydent. "Istnieje prawdopodobieństwo, że od 30 do 35 milionów innych osób będzie zagrożonych" epidemią - dodał.
Jak poinformował, w sumie od początku rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2 hospitalizowano ponad 200 tys. osób.
84-milionowy Iran został najbardziej dotknięty pandemią koronawirusa spośród krajów na Bliskim Wschodzie.
Ponad 6 tysięcy nowych infekcji i ponad sto nowych zgonów w Rosji
W Rosji kolejny dzień przyrost zakażeń koronawirusem utrzymuje się powyżej sześciu tysięcy: w ciągu minionej doby wykryto 6234 infekcje, zmarły 124 osoby. Łączna liczba zakażeń od początku epidemii wynosi teraz 765 437, a liczba przypadków śmiertelnych 12 247.
Od wybuchu epidemii wyzdrowiały 546 863 osoby. W ciągu minionej doby szpitale opuściło 7490 wyleczonych pacjentów. Nowe dane podał w sobotę sztab ds. walki z pandemią.
Nadal największy przyrost zgonów obserwowany jest w Petersburgu, gdzie od piątku zmarło 27 osób - dwukrotnie więcej niż w Moskwie, gdzie zmarło 14 chorych.
W stolicy Rosji trzeci dzień dobowy przyrost zakażeń utrzymuje się poniżej sześciuset przypadków: sztab poinformował o 578 nowych infekcjach.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin zaprzeczył, by władze ukrywały prawdę o liczbie zakażeń. "Nasze miasto jest przecież niewielkie, żyjemy wszyscy w promieniu 15 kilometrów (...) i choć żyje tu 12 milionów ludzi (według nieoficjalnych danych kilka milionów więcej - PAP), to wiemy, co się dzieje w mieście" - oświadczył mer. "To nie jest możliwe do ukrycia" - dodał.
Z badań wynika, że coraz mniej mieszkańców wielkich miast w Rosji - liczących ponad 1 mln ludności - zakłada maseczki ochronne i rękawiczki. Pod koniec czerwca do zakładania maseczek i rękawiczek w sklepach spożywczych przyznało się 86 proc. mieszkańców metropolii. Na początku lipca ich udział spadł do 81 proc. W salonach fryzjersko-kosmetycznych liczba klientów stosujących środki ochrony spadła z 60 proc. do 53 proc. Dane te podał w sobotę portal RBK, powołując się na badanie agencji marketingowej Wanta Group.
Niemcy - największy dzienny wzrost przypadków w lipcu
W ciągu ostatniej doby w Niemczech potwierdzono 529 nowych przypadków zakażenia koronawirusem - poinformował w sobotę Instytut im. Roberta Kocha (RKI). Na Covid-19 zmarła jedna osoba.
Oznacza to, że w sumie od wybuchu epidemii w RFN zakażenie koronawirusem potwierdzono u 201 372 osób. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła w tym kraju do 9083. Wyzdrowiało ok. 187 200 osób, w tym w ciągu ostatniej doby ok. 300 osób.
W piątek odnotowano największy dzienny wzrost przypadków w lipcu - 583. W czwartek zdiagnozowano 534 zakażenia - wynika z danych berlińskiego Instytutu.
Wśród niemieckich krajów związkowych najwięcej infekcji wykryto dotychczas w Bawarii (ponad 49,7 tys.), Nadrenii Północnej-Westfalii (ponad 45,9 tys.) i Badenii-Wirtembergii (ponad 36,3 tys.), a najmniej w sąsiadującej z Polską Meklemburgii-Pomorzu Przednim (806 przypadków).
W niedzielę spotkanie władz Belgii
Premier Belgii Sophie Wilmes poinformowała, że w niedzielę odbędzie się spotkanie władz i ekspertów w celu omówienia rosnącej liczby przypadków koronawirusa. Władze Belgii obawiają się drugiej fali epidemii Covid-19.
Wilmes ogłosiła na Twitterze, że w oparciu o tę dyskusję posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która podejmuje decyzje w sprawie takich środków nadzwyczajnych związanych z pandemią, może zostać przeniesione z czwartku na wcześniejszy termin.
Jeden z głównych wirusologów w kraju Marc Van Ranst ostrzegał ostatnio przed rosnącą liczbą infekcji w Belgii. Jego zdaniem może dojść do "drugiej fali" pandemii. "Widząc obecne liczby, można powiedzieć, że rozpoczęła się druga fala" - powiedział w belgijskim radiu.
Jak podaje VRT, średnia dzienna liczba nowych infekcji Covid-19 w ciągu ostatniego tygodnia wzrosła do 127. To o 46 proc. więcej niż tydzień wcześniej. W ciągu minionej doby stwierdzono 261 nowych infekcji, co jest najwyższą liczbą od maja.
Władze obserwują jednak także pozytywny trend - liczba zgonów spowodowanych przez Covid-19 wciąż spada. Jak dotąd na chorobę zmarło 9800 osób.
Tymczasem tak zwany współczynnik reprodukcji, która mówi, ile innych osób zakaża jedna zarażona osoba, pozostaje nieco powyżej poziomu 1. Jak podkreślają wirusolodzy, współczynnik ten musi spaść poniżej tego poziomu, aby zatrzymać wzrost liczby przypadków infekcji.
We Włoszech na Covid-19 zmarło 14 następnych osób
14 osób zmarło ostatniej doby we Włoszech na Covid-19, stwierdzono 249 nowych przypadków zakażeń koronawirusem - poinformowano w sobotę w oficjalnym biuletynie na temat przebiegu epidemii. Bilans zmarłych wzrósł do 35 042.
Łączna liczba potwierdzonych w kraju przypadków koronawirusa przekroczyła 244 tysiące. Liczba wyleczonych wynosi ponad 196 tysięcy. W ciągu jednego dnia przybyło ich około 320.
Według oficjalnych danych obecnie we Włoszech zakażonych jest ponad 12 tysięcy osób, z których zdecydowana większość przebywa w domowej izolacji bez objawów lub tylko ze słabymi.
Spośród 14 zarejestrowanych następnych zgonów 10 miało miejsce w Lombardii. Wykryto tam 88 nowych zakażeń.
W skali kraju liczba zgonów i nowych infekcji utrzymuje się na niemal niezmiennym poziomie. Nieznacznie przybyło nowych zakażeń w porównaniu z piątkiem, gdy było ich 233.
W Bułgarii najwięcej zakażeń od tygodnia
W ciągu ostatniej doby w Bułgarii odnotowano 298 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i jest to najwięcej od tygodnia - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju. Cztery osoby zmarły. Liczba zarażonych od wybuchu epidemii Covid-19 wzrosła tym samym do 8442.
W ciągu ostatniej doby 106 pacjentów uznano za wyleczonych - to prawie trzykrotnie mniej niż wyniosła liczba zakażonych. Zwiększyła się liczba osób hospitalizowanych – do 606, w tym 33 przebywa na oddziałach intensywnej terapii.
Wciąż najwięcej infekcji odnotowuje się w Sofii (98), natomiast w Płowdiwie 38 i w Warnie 36.
W wywiadzie dla radia publicznego pomolog dr Aleksander Simidcziew ocenił, że nie należy się niepokoić, gdyż liczba hospitalizowanych jest wciąż mniejsza od liczby łóżek na oddziałach intensywnej terapii. "Nie zbliżyliśmy się do krytycznych wskaźników. Nie ma powodu do paniki" - uspokajał. Zastrzegł przy tym, że "należy przestrzegać środków ostrożności, przede wszystkim dystansu" społecznego.
W następstwie trwających od 10 dni antyrządowych protestów w Bułgarii nie stwierdzono drastycznego zwiększenia liczby zakażeń SARS-CoV-2. Simidcziew za "pozytywne" zjawisko uznał fakt, że co najmniej połowa protestujących nosi maseczki, a dystans między uczestnikami wieców i marszy jest znaczny.
W Tokio 290 nowych zakażeń koronawirusem
W ciągu ostatniej doby w Tokio wykryto 290 nowych infekcji koronawirusem, a łącznie stwierdzono tam już ponad 9 tys. zakażeń - poinformowały w sobotę władze stolicy Japonii, które coraz bardziej obawiają się drugiej fali epidemii Covid-19.
Trzeci dzień z rzędu liczba nowych infekcji w Tokio przekracza 200; w piątek odnotowano ich najwięcej od wybuchu epidemii - 293.
Po zniesieniu w całej Japonii stanu wyjątkowego 25 maja, liczba zakażeń stwierdzanych w Tokio i kilku innych metropoliach gwałtownie wzrosła - zauważa agencja Reutera. W tym miesiącu w stolicy Japonii prawie codziennie wykrywano trzycyfrową liczbę infekcji SARS-CoV-2.
W środę władze Tokio podwyższyły stan alertu epidemicznego do najwyższego poziomu, co oznacza rozprzestrzenianie się choroby. Wezwano mieszkańców do unikania niepotrzebnych podróży i powstrzymania się od wizyt w klubach nocnych i restauracjach, które nie są odpowiednio zabezpieczone przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa.
Według zestawienia agencji Reutera, w całej Japonii potwierdzono do sobotniego popołudnia 24 996 zakażeń SARS-CoV-2, które spowodowały 998 zgonów; 19 755 pacjentów wyzdrowiało. (PAP)
Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
Ewgenia Manołowa (PAP)
man/ cyk/ mobr/ jm/ awl/ luo/ adj/ ap/ sw/
































































