W tegorocznym rankingu przygotowanym przez „The State of the World’s Mothers”, pierwsze miejsce zajęła Finlandia. Najlepiej poradziła sobie w pięciu badanych kategoriach – zdrowiu matek, edukacji, sytuacji dzieci, statusie ekonomicznych i politycznym.
Krajami, które również zostały dobrze ocenione pod względem rodzenia dzieci to Norwegia i Szwecja. Kraje te mogą poszczycić się nieposzlakowaną opinią wśród ekspertów z dziedziny zdrowia matek i niemowląt od początku prowadzenia obserwacji, czyli od 15 lat.
Tove Wang, sekretarz generalny organizacji "Save the Children" w jednym z wywiadów powiedział, że przepaść pomiędzy najgorzej ocenionym krajem (Somalią), a Finlandią była uderzająca. W Somalii umiera jedna na szesnaście matek, a 15 proc. somalijskich dzieci umiera w wieku poniżej pięciu lat. Niski jest tam również poziom edukacji – dziewczęta spędzają w szkole zaledwie dwa i pół roku. Wang przestrzegł też przed pogarszającą się sytuacją matek w Stanach Zjednoczonych. USA zajęły 31. miejsce w rankingu, podczas gdy jeszcze w latach 90-tych były w ścisłej czołówce.
Ryzyko śmierci kobiety w trakcie porodu np. w Szwecji jest jak jeden do ponad czternastu tysięcy urodzeń. Dla porównania, jedna na trzydzieści osiem kobiet w Tanzanii umiera w czasie porodu. W Szwecji odnotowuje się również bardzo niski współczynnik śmiertelności dzieci. Wynosi on zaledwie 2,9 zgonu na tysiąc dzieci w wieku poniżej pięciu lat. Przy tworzeniu rankingu wzięto pod uwagę liczne czynniki wpływające na stan matek. Autorzy raportu odnotowali nawet liczbę kobiet, które zasiadają w Riksdag, czyli jednoizbowym parlamencie królestwa Szwecji. Liczy on 349 posłów, z czego 45 proc. to kobiety.
Pięcioma najlepszymi krajami dla matek są (w nawiasach znajduje się współczynnik dzietności pochodzący z danych CIA World Factbook 2014):
1) Finlandia (1,73)
2) Norwegia (1.86)
3) Szwecja (1.88)
4) Islandia (1,88)
5) Holandia (1.78)
Justyna Niedbał
j.niedbal@bankier.pl






























































