W niedzielę, w 4. rocznicę aneksji Krymu, Rosja wybiera prezydenta

W niedzielę, w 4. rocznicę aneksji Krymu, odbędą się w Rosji wybory, które - jak się uważa za przesądzone - zapoczątkują czwartą kadencję prezydencką Władimira Putina. Wśród rywali zarejestrowanych przez CKW nie ma najgłośniejszego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego.

(fot. Andrey Pronin / ZUMA Wire)

"Rocznicowe" wybory zorganizowane będą także na Krymie, a media podały na początku lutego, że Putin może oddać głos w Sewastopolu. Kreml nie potwierdził tych doniesień. Przed wyborami przyjęto przepisy ułatwiające głosowanie poza miejscem zamieszkania. Wcześniej Putin zawsze głosował w Moskwie, gdzie jest zameldowany.

Według sondażu opublikowanego 7 marca przez Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM), ośrodek zbliżony do Kremla, 69,7 proc. Rosjan gotowych jest głosować na Putina. Pozostałych ośmioro kandydatów: Siergiej Baburin, Paweł Grudinin, Grigorij Jawliński, Ksenia Sobczak, Maksim Surajkin, Boris Titow i Władimir Żyrinowski, zebrało w sondażach od 7,1 proc. głosów (Grudinin) oraz 5,6 proc. (Żyrinowski) do niespełna jednego procenta.

Jak się powszechnie oczekuje, wybory rozpoczną kolejną kadencję Putina, zasiadającego na Kremlu od 2000 roku. Jak zauważa politolog Andriej Kolesnikow, ekspert moskiewskiego think tanku Carnegie, dziś bazą społeczną rządów Putina jest "większość postkrymska", odwołująca się do społecznego poparcia dla aneksji półwyspu. "Nie będą to wybory w prawdziwym znaczeniu tego słowa, a raczej rodzaj świętowania tożsamości postkrymskiej większości" ocenia Carnegie w analizie przedwyborczej. W zgodnej ocenie obserwatorów walka toczyć się będzie o drugie miejsce, pomiędzy Grudininem a Żyrinowskim.

Paweł Grudinin jest kandydatem Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF), choć nie jest członkiem tej partii. Biznesmen i milioner, jest dyrektorem dochodowego podmoskiewskiego przedsiębiorstwa rolniczego o nazwie Sowchoz imienia Lenina. Firma ta to największy w obwodzie moskiewskim producent truskawek, czerpiący też dochody z dzierżawy gruntów pod Moskwą. Grudinin jest nową twarzą KPRF w wyborach, wcześniej reprezentował ją szef partii Giennadij Ziuganow. KPRF tradycyjnie może liczyć na głosy dzięki hasłom socjalnym, wciąż ważnym dla wielu Rosjan.

Grigorij Jawliński, założyciel opozycyjnej, demokratycznej partii Jabłoko, reprezentuje w wyborach zdeklarowaną opozycję antykremlowską, wywodzącą się z "jelcynowskich" lat 90. i zmarginalizowaną w dekadach pod rządami Putina. Jawliński kwestionuje aneksję Krymu, uważa referendum na półwyspie sprzed czterech lat za niezgodne z prawem i postuluje przeprowadzenie nowego plebiscytu. Założyciel Jabłoka kandydował w wyborach prezydenckich w 1996 i 2000 roku. W ostatnich wyborach, w 2012 roku, Centralna Komisja Wyborcza nie dopuściła go do elekcji, kwestionując podpisy zebrane na rzecz jego rejestracji.

Dziennikarka i celebrytka Ksenia Sobczak to córka Anatolija Sobczaka, pierwszego demokratycznie wybranego mera Petersburga w latach 90., którego zastępcą był niegdyś Putin. Kandydatura Sobczak to największa niespodzianka kampanii, która - w oczach wielu opozycjonistów - miała odebrać poparcie Nawalnemu. Sobczak przez wiele lat postrzegana była jako "rosyjska Paris Hilton", ale w 2012 roku, gdy w Moskwie wybuchły wielotysięczne protesty przeciwko powrotowi Putina na Kreml, stanęła po stronie liberalnej opozycji. Sobczak otwarcie krytykuje wybory za brak alternatywy dla Putina, ale apeluje o oddanie głosu na nią w akcie protestu. Nawalny, który nie został dopuszczony do wyborów ze względu na ciążące na nim wyroki sądowe, wzywał zaś do całkowitego bojkotu.

Władimir Żyrinowski, szef nacjonalistyczno-populistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) to weteran rosyjskiej sceny politycznej. LDPR określana jest jako "opozycja systemowa" formalnie opozycja w parlamencie, zdominowanym przez rządzącą Jedną Rosję, lecz wspierająca funkcjonujący w kraju układ polityczny, w tym politykę zagraniczną Kremla. Żyrinowski, głoszący hasła wielkomocarstwowe i nacjonalistyczne, w przeszłości wielokrotnie brał udział w wyborach prezydenckich.

W wyborach 18 marca uprawnionych do głosowania jest ponad 110,8 mln osób. Lokale wyborcze zostaną otwarte o godz. 8 czasu lokalnego, a głosowanie zakończy się o godz. 20 czasu lokalnego. Ze względu na wielość stref czasowych na terytorium Rosji głosowanie trwa niemal dobę. Rozpocznie się jeszcze przed północą czasu moskiewskiego na Kamczatce i o północy na Sachalinie i w Magadanie. Zaś w obwodzie kaliningradzkim koniec głosowania nastąpi w niedzielę o godz. 21 czasu moskiewskiego (19 czasu polskiego).

Sondaże powyborcze (exit polls) prowadzić będzie ośrodek WCIOM. Niezależna pracownia badań opinii społecznej Centrum Lewady jeszcze przed kampanią ogłosiła, że nie będzie publikowała wyników swych sondaży dotyczących wyborów, ponieważ nie pozwala jej na to nadany przez władze status tzw. zagranicznego agenta. Ministerstwo sprawiedliwości Rosji uznało Centrum Lewady za "organizację pełniącą funkcje zagranicznego agenta" w 2016 roku.

W skład misji obserwacyjnej OBWE/ODIHR (Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka) wejdzie 500 osób z 25 krajów. Szefem misji jest Jan Petersen. 80 spośród 500 członków misji to obserwatorzy długoterminowi, którzy rozpoczęli działania w Rosji 5 lutego. 111 obserwatorów z 30 państw przyśle na wybory Zgromadzenie Parlamentarne OBWE. Niższa izba parlamentu Rosji, Duma Państwowa, zaprosiła na wybory 243 obserwatorów z 74 krajów, wśród których są deputowani Parlamentu Europejskiego i parlamentarzyści różnych państw. Około 300 obserwatorów, w tym długoterminowych, to misja Wspólnoty Niepodległych Państw, skupiającej kraje poradzieckie.

Od 2000 roku, tj. od objęcia władzy w Rosji przez Putina, żadne wybory w tym kraju nie zostały uznane przez obserwatorów z Zachodu za wolne i demokratyczne.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ ndz/ mal/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 4 _justus

Ciekawe kto zwycięży w wyborach . :)

! Odpowiedz
1 12 xtyro

Zły tytuł artykułu. Rosja nikogo nie wybiera. Rosja POTWIERDZA władzą cara Putina.

! Odpowiedz
1 6 cwany_lis

Dokładnie biorąc:
odbyły się igrzyska i odbędą się wybory
w obu przypadkach Rosjanie niestety nie będą mogli wziąć udziału.
Żal że zbrodnicza organizacja zarządza i okrada wielkie państwo.
Ludzi żal

! Odpowiedz