– Jeśli najpóźniej we wrześniu spółka nie zostanie wprowadzona na giełdę, to przepadnie 60 mln zł, które wydaliśmy na prospekt emisyjny i przygotowanie do debiutu na parkiecie – twierdzi Dariusz Matuszewski, przewodniczący federacji związków zawodowych w spółce Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, zatrudniony w Zakładzie Gazowniczym w Wałbrzychu.
Związkowcy naciskają na premiera i ministra skarbu, by zmienili decyzję o odłożeniu prywatyzacji spółki. Minister Jacek Socha wstrzymał wejście PGNiG na giełdę, gdy ostro zaprotestowały partie opozycyjne. Związkowcom zależy na prywatyzacji przez giełdę, gdyż obawiają się zwolnień, jeśli do firmy wszedłby strategiczny inwestor.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
(JM)






























































