REKLAMA

W czasie pandemii większość osób chce ciąć wydatki domowe

2020-05-02 05:51
publikacja
2020-05-02 05:51

Z powodu pandemii 60 proc. badanych chce wprowadzić oszczędności w gospodarowaniu wydatkami domowymi - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie BIG InfoMonitor. Jak podano, 45 proc. planuje oszczędzać na większych zakupach, a 15 proc. na podstawowych produktach.

/ fot. Dariusz Gorajski / FORUM

Zaznaczono, że choć większość badanych zamierza zaciskać pasa, to wielu angażuje się też w pomoc innym.

W obecnej sytuacji widać, jak skomplikowany i wzajemnie uzależniony jest system łączący zachowania społeczne i konsumenckie z gospodarką - podkreślił w rozmowie z PAP prezes Biura Informacji Gospodarczej BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Wykorzystując badanie 4P Research Mix, BIG InfoMonitor zwrócił też uwagę, że częściej się denerwujemy i myślimy o sensie życia, a rzadziej śmiejemy. Prawie co druga osoba w obawie o swoje zdrowie, paradoksalnie, zrezygnowała z wizyty u lekarza, a co trzecia z rodzinnej imprezy.

Zdecydowana większość badanych zamierza też ograniczać zakupy, ale mimo oszczędzania wielu zaangażowało się w pomoc innym, a kolejni to planują.

Spadek wydatków np. konsumenckich widać m.in. w danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. "Na przełomie marca i kwietnia sprzedaż przedsiębiorstw spadła o 30 proc. a już pod koniec kwietnia, w szóstym tygodniu pandemii, o 46 proc." - wskazał Grzelczak.

Jak zaznaczyli autorzy badania, konieczność pozostawania w domu i ograniczenie kontaktów nie dla wszystkich jest łatwe do zniesienia. Do izolacji dochodzi lęk o zdrowie, sytuację budżetu domowego i całej gospodarki. Nie wszyscy widzą pandemię tak samo. Osób martwiących się najbardziej o zdrowie (34 proc.) jest mniej niż lękających się o to, jakie konsekwencje zdrowotne i finansowe może przynieść koronawirus (45 proc.).

Obawy o kondycję domowych budżetów przekładają się na to, że 4 na 10 badanych zauważa u siebie większą nerwowość. Jedna trzecia z większą częstotliwością myśli o sensie życia (36 proc.), a jedna czwarta rzadziej się uśmiecha. Co trzeciemu badanemu się nudzi. Z tego powodu oglądają teraz więcej filmów i seriali (37 proc.).

Są też plusy - co czwarty badany się wysypia i czyta więcej książek. 17 proc. uważa, że ma teraz czas na przyjemności, niewiele mniej, że nie (15 proc.). Nowa sytuacja jest też okazją do pomagania. W zrobienie zakupów, odebranie recepty, przypilnowanie dziecka, wyjście z psem czy przygotowanie komuś posiłku zaangażował się co trzeci z nas. Co czwarty zamierza "coś zrobić" (27 proc.), tyle samo "zastanawia się, czy pomagać".

"Indywidualne postawy wydają się przekładać na decyzje niektórych małych przedsiębiorców. W mediach społecznościowych można znaleźć przykłady bezinteresownego zaangażowania choćby restauratorów przygotowujących darmowe posiłki dla pracowników służby zdrowia" – zaznaczył Grzelczak.

Blokada, którą wirus zaraził gospodarkę, a także dużo czasu spędzanego w domu zaczęły zmieniać nawyki zakupowe Polaków i ich nastawienie do wydatków. Co drugi respondent zamiast chodzić częściej po drobne sprawunki, wybiera się na większe zakupy raz w tygodniu, a 43 proc. badanych wskazało, że robi je nie w placówkach wielkopowierzchniowych czy dyskontach, a w lokalnych sklepach. 36 proc. rodaków ryzyko zakażenia powstrzymało od wychodzenia z domu po produkty, które nie są niezbędne. 30 proc. tnie wydatki na ubrania, a 28 proc. odkłada je na później.

"Gdy w marcu o chęci oszczędzania na zakupach mówiła połowa badanych, już w kwietniu wspominało o tym 60 proc.; 45 proc. planuje zmniejszać największe wydatki, a 15 proc. nawet podstawowe – wyliczył Grzelczak.

Jak ocenił Grzelczak, pandemia nie opuści nas szybko, nie od razu znikną też skutki zamrożenia niektórych gałęzi gospodarki czy naszej izolacji domowej. "Dlatego postawy, które teraz kształtują się w społeczeństwie, być może zostaną na dłużej i to w odniesieniu do różnych aspektów życia" – podsumował.

Badanie opracowano na podstawie sondażu Quality Watch metodą CAWI na próbie 1064 osób w wieku powyżej 18 lat zrealizowanego 3–6 kwietnia 2020 r.; wykorzystano też Omnibus przygotowany przez firmę 4P na reprezentatywnej próbie 1010 Polaków w wieku 18-75 lat w dniach 25-27 marca 2020 r.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ je/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
supernova
Gospodarkę zabijają metody przyjętę z "pandemią" a nie ta "pandemia". Pandemii nie ma, bo ten covid19 nie spełnia jej definicji. Mniej niż 300tys zgonów - nie przebił nawet grypy sezonowej, a średni wiek ofiary w Szwecji to...80 lat. Rozumiecie? 80 lat. Cała ta hucpa jest robiona pod patent z chipowaniem Gospodarkę zabijają metody przyjętę z "pandemią" a nie ta "pandemia". Pandemii nie ma, bo ten covid19 nie spełnia jej definicji. Mniej niż 300tys zgonów - nie przebił nawet grypy sezonowej, a średni wiek ofiary w Szwecji to...80 lat. Rozumiecie? 80 lat. Cała ta hucpa jest robiona pod patent z chipowaniem ludzi cyryfikatem bezpieczeństwa.
slowan
Spokojnie 300 tys zgonów będzie już w tym miesiącu a nawet 400.To jest wirus ale Ty masz zapewne lekarstwo i trzymasz dla siebie.Też kiedyś będziesz miał 80 lat...
tindala
Budżety rodzinne tnie się z powodu zagrożenia bezrobociem ,lub trwałej redukcji dochodu, a nie z powodu pandemii. Jasne że wszystko na tym świecie jest ze sobą powiązane ale byłoby lepiej pisać o tym wprost. W pojedynczych przypadkach może dochodzić do buddyjskiego przebudzenia - ale w większości są to decyzje Budżety rodzinne tnie się z powodu zagrożenia bezrobociem ,lub trwałej redukcji dochodu, a nie z powodu pandemii. Jasne że wszystko na tym świecie jest ze sobą powiązane ale byłoby lepiej pisać o tym wprost. W pojedynczych przypadkach może dochodzić do buddyjskiego przebudzenia - ale w większości są to decyzje podejmowane w strachu przed niepewną przyszłością.
itsofunny
Z pierwszym zdaniem sie nie zgodzę również z powodu pandemii która powoduje zmiana nawyków. Na budżet składają się przychody i wydatki rozłożone w czasie tak jak w tym programiku na smartfonie. Zagrożenie nie powoduje niedostania wypłaty to tylko jakieś uczucie empiryczne. Redukcja przychodu nie dochodu. A co nie jest Z pierwszym zdaniem sie nie zgodzę również z powodu pandemii która powoduje zmiana nawyków. Na budżet składają się przychody i wydatki rozłożone w czasie tak jak w tym programiku na smartfonie. Zagrożenie nie powoduje niedostania wypłaty to tylko jakieś uczucie empiryczne. Redukcja przychodu nie dochodu. A co nie jest napisane wprost nie rozumiem. Podoba mi się powiedzenie 'buddyjskie przebudzenie' co oznacza oświecenie :) Z ostatnim zdaniem sie zgadzam.
itsofunny odpowiada itsofunny
przychody w budżecie to wpływy sam się uczę fajnie :)
itsofunny
"restauratorów przygotowujących darmowe posiłki dla pracowników służby zdrowia" - te firmy powinny zostać nagrodzone z nawiązką.

te zmiany nawyków zakupowych wydają mi sie pozytywne

sam osobiście zaczesto chodziłem na zakupy pewnych produktów ale dopiero teraz to
"restauratorów przygotowujących darmowe posiłki dla pracowników służby zdrowia" - te firmy powinny zostać nagrodzone z nawiązką.

te zmiany nawyków zakupowych wydają mi sie pozytywne

sam osobiście zaczesto chodziłem na zakupy pewnych produktów ale dopiero teraz to dostrzegłem

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki