Przed meczem we Wrocławiu czescy sympatycy futbolu ostrożnie wypowiadali się o szansach swego zespołu. Czescy kibice zaczęli wierzyć w swoją drużynę po pół godzinie gry. Często powtarzano też, że grupę oceniano jako najsłabszą w której wszystko mogło się zdarzyć, w której każdy mógł wygrać z każdym. Nie dotyczyło to tylko polskiej reprezentacji - tak powiedział Vladimir Taborski, doświadczony czeski trener. Dodał też, że do końca nie wierzył w awans swoich rodaków. Wierzył natomiast w przegraną Rosji z Grekami. Teraz Czesi liczą na to, że polscy kibice się na nich nie obrażą u będą trzymać za nich kciuki w kolejnym spotkaniu.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Paweł Szukała/Praga/moc
Źródło:IAR


























































