Nowy rok przywitał niektórych z nas wyższymi podatkami. Więcej fiskusowi oddadzą m.in. właściciele nieruchomości oraz palacze. Korzystanie z niektórych popularnych ulg podatkowych będzie trudniejsze niż wcześniej.

foto: Thinkstock
Które podatki w górę?
Podwyżka podatku od nieruchomości wiąże się z większym limitem tej daniny ustalonym przez Ministerstwo Finansów. Podatek od nieruchomości ustalany jest przez radę gminy, ale jego stawka nie może przekroczyć odgórnie narzuconego limitu. Na szczęście wzrost podatku od nieruchomości nie będzie wysoki, ponieważ limit został podniesiony zaledwie o 1 procent. Pomimo danej przez resort finansów możliwości, część gmin może w ogóle zrezygnować z podniesienia stawek w ramach „kiełbasy wyborczej” – w roku 2014 odbędą się przecież wybory samorządowe.
![]() | » Tak minister Szczurek powinien zmienić podatki |

Zmiany w uldze internetowej i prorodzinnej
Zapłacimy też wyższy podatek dochodowy za poprzedni rok. Stawki nie uległy zmianie, jednak większość z nas w rozliczeniu za poprzedni rok nie skorzysta już z ulgi internetowej. Prawo do odliczenia wydatków na internet zachowają tylko te osoby, które w przeszłości z ulgi nie korzystały (będą mogły skorzystać w dwóch kolejnych latach podatkowych) lub skorzystały z niej tylko w 2013 roku, rozliczając się za rok 2012 (będą mogły to zrobić tylko w rozliczeniu za 2013 rok).
Mniej osób skorzysta z ulgi prorodzinnej – zmiany uderzą w lepiej zarabiających podatników. Wychowujące jedno dziecko, wspólnie rozliczające się małżeństwa o wspólnych dochodach powyżej 112 tys. rocznie oraz single o dochodach powyżej 56 tys. zł rocznie stracą prawo do ulgi prorodzinnej. Wyjątkowo dla osób samotnie wychowujących dzieci również obowiązuje limit 112 tys. zł.
Na zmianach w podatkach stracą też osoby budujące dom lub remontujące mieszkania. W 2014 roku nie odliczymy już VAT-u od zakupów materiałów budowlanych. Wyjątkiem będą osoby w wieku poniżej 36 lat, które zdecydują się na budowę domu i dostały (lub dostaną) pozwolenie na budowę po 1 stycznia 2014 roku.
Marcin Lekki
Bankier.pl
































































