REKLAMA

Volvo zapowiada samochody „odporne na śmierć”

2016-01-21 08:39
publikacja
2016-01-21 08:39

Producenci aut prześcigają się w wizjach przyszłości rynku motoryzacyjnego. Volvo zapowiedziało właśnie, że do 2020 r. chce rozpocząć produkcję samochodów, które miałyby zapewnić kierowcy niemal 100-procentowe bezpieczeństwo jazdy i w każdej sytuacji uratowałyby go od uszczerbku na zdrowiu lub życiu.

Prezes Volvo Cars uprzedza, że to nie żart. – Jeśli poznacie szwedzkich inżynierów, zrozumiecie, że nie są kłamcami. Nie obiecują rzeczy, w które sami nie wierzą – tłumaczy Lex Kerssemakers. Auta mają zostać wyposażone w tak ogromną liczbę sensorów i systemów bezpieczeństwa, że niemożliwym ma się stać spowodowanie wypadku – donosi serwis CNN Money.

fot. Lucy Nicholson / / FORUM

Firma oczywiście wyjaśnia, że samochód nie uchroni przed śmiercią samobójcy lub szaleńca. Dla każdego człowieka, który będzie jednak używał samochodu zgodnie z przeznaczeniem, ryzyko wypadku spadnie do najniższego możliwego poziomu. Wszystko będzie możliwe do osiągnięcia wraz z coraz większym wykorzystaniem technologii usamodzielniających pojazd mechaniczny. Firma chce implementować nowoczesne rozwiązania we wszystkich produkowanych modelach.

W rzeczywistości obietnica produkowania, szumnie nazwanych, aut odpornych na śmierć sprowadza się więc do stworzenia samochodów w pełni autonomicznych, nad czym pracuje już coraz więcej graczy z rynku motoryzacyjnego. „Deathproof” Volvo miałoby być wyposażone w czujniki wykrywające inne samochody na drodze oraz system rozpoznawania pasów na jezdni, co uniemożliwi ich niekontrolowane przekroczenie podczas jazdy prosto. Implementowane mają być także systemy unikania kolizji, które sprowadzają się do radarów i kamer rozpoznających przeszkody i ich odległość od pojazdu. Samochód ma hamować w przypadku wtargnięcia na jezdnię pieszego lub zwierzęcia. Specjalne kamery umożliwią także takiemu pojazdowi odczytywanie znaków drogowych, szczególnie tych dotyczących ograniczeń prędkości – auto nie pozwoli wtedy kierowcy jechać szybciej, niż dopuszczają przepisy na danym odcinku drogi.

Volvo już teraz jest marką, która cieszy się opinią bezpiecznej dla kierowcy i pasażerów. Według danych amerykańskiej organizacji Insurance Institute for Higwahay, badającej bezpieczeństwo w ruchu drogowym, firma Volvo wyprodukowała już 9 modeli samochodów, które w ciągu ostatnich 4 lat nie wzięły udziału w żadnym śmiertelnym wypadku drogowym na terenie Stanów Zjednoczonych.

Źródło:
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~jw
Ja też od ponad 4 lat nie miałem kolizjii...
~hmmm
może nie są kłamcami i wierzą w to co mówią... ale są zwykłymi głupkami, jak czujniki/sensory rozpoznają linię namalowaną na drodze kiedy ta będzie zasypana śniegiem? a podczas robót drogowych gdzie są stare i nowe linie którymi będą się kierowały czujniki? radar wykryje wbiegającego przed zderzak łosia i zacznie hamować wprowadzając może nie są kłamcami i wierzą w to co mówią... ale są zwykłymi głupkami, jak czujniki/sensory rozpoznają linię namalowaną na drodze kiedy ta będzie zasypana śniegiem? a podczas robót drogowych gdzie są stare i nowe linie którymi będą się kierowały czujniki? radar wykryje wbiegającego przed zderzak łosia i zacznie hamować wprowadzając auto w niekontrolowany poślizg tuż przed zakrętem? nie dziękuję wolę sam przyhamować po czym dodać gazu bo jako człowiek dużo lepiej rozpoznam sytuację na drodze i panujące warunki niż jakikolwiek czujnik, w ostateczności nawet przywalę w tego łosia wręcz bez hamowania byle nie stracić panowania nad autem, co w sytuacji kiedy przed tym radarem przeleci jakiś ptak i auto da po heblach a nas zarzuci na sąsiedni pas? rozpozna znak drogowy i nie pozwoli przyspieszyć ponad ograniczenie podczas wyprzedzania? super bezpieczne, a jak ktoś będzie wyprzedzał na trzeciego to nie pozwoli wyjechać poza linie na pobocze albo wciśnie hamulec a my utracimy jakąkolwiek kontrole nad pojazdem? volvo w USA jest bardzo niszową marką, jestem pewien że w USA nie było śmiertelnego wypadku z udziałem poloneza czy malucha i czego to niby dowodzi? czy marka może się pochwalić takim samym wynikiem w rodzimym kraju? na drodze dochodzi do różnych sytuacji nie chciał bym żeby auto nie pozwalało mi skręcić i przejechać przez podwójną ciągłą czy bez włączonych kierunkowskazów kiedy ktoś wyskoczy mi na czołówkę, oczywiście te rozwiązania nie są całkowicie bezsensowne dopracować systemy żeby jeździło bez kierowcy i auto dla niewidomego czy pijanego który wraca z imprezy jak znalazł, zastanawia mnie tylko czysto hipotetyczna sytuacja kiedy auto podbite na wyboju czy łapiące kapcia lub zwyczajnie wpadające w poślizg zaczyna się obracać co odbierają te wszystkie czujniki i radary? koła skręcone w drugą stronę auto obraca się w przeciwnym kierunku, kawałek lodu po czym kawałek asfaltu, raz łapie przyczepność raz traci... tego żaden program nie ogarnie, a te sensory i radar zwyczajnie zwariują, najgorsze co może spotkać w takiej sytuacji kierowce to wciśnięty i zablokowany hamulec... nie no jest coś gorszego zablokowany hamulec i zablokowana kierownica bo głupi czujnik wykrył podwójną ciągłą i nie pozwala wykonać żadnego manewru, więc jesteśmy teraz w naszpikowanej elektroniką metalowej trumnie która obraca się bez żadnej kontroli, zamiast kupować takie volvo taniej wyjdzie kupić zwykłe auto i podczas takiej sytuacji wcisnąć hamulec do oporu puścić kierownicę i zakryć rękoma oczy wyjdzie na to samo, radar odbiera szybko zbliżającą się przeszkodę skąd wie czy to ktoś wjechał na nasz pas i leci na czołówkę czy to my jesteśmy podczas manewru wyprzedzania? i co zamiast dodać gazu żeby się wyrobić zablokuje hamulce? żadne czujniki z żadnym super oprogramowaniem nie oszukają praw fizyki i tira sunącego na nas na poślizgu więc coś takiego jak „Deathproof” nie istnieje i jest to zwykły marketing, a kto twierdzi inaczej jest debilem lub kłamcą
~Wig07
Mnie bardzo podoba się wizja bezpiecznego samochodu. Skoro taki stawiają sobie cel, to pogratulować, nie zakładajmy porażki na starcie. Wolę taki cel niż oszukiwanie na testach spalania, jak VW.

A tymczasem w komentarzach jak zawsze, 90% postów to malkontenctwo, czarnowidztwo, powątpiewanie, złośliwości, niedowierzanie itp.
Mnie bardzo podoba się wizja bezpiecznego samochodu. Skoro taki stawiają sobie cel, to pogratulować, nie zakładajmy porażki na starcie. Wolę taki cel niż oszukiwanie na testach spalania, jak VW.

A tymczasem w komentarzach jak zawsze, 90% postów to malkontenctwo, czarnowidztwo, powątpiewanie, złośliwości, niedowierzanie itp. Typowo polskie cechy.

A przecież pesymizm oznacza brak kreatywności, pesymizm to wstecznictwo i usprawiedliwianie bierności. Trzeba szukać dobrych stron wszelkich zjawisk, to bardziej dopingujące i stymulujące do działania.

~olo
Co zrobią komputery w tym deatproof'ie jeśli kierowca będzie jechał 100km/h na ekspresówce a na czołówkę wjedzie mu NAGLE tir jadący 90km/h? Niewiele... Jak kierowca tego deathproofa wpadnie w poślizg i walnie przy sporej prędkości w ścianę, słup czy drzewo to i tak nie będzie co zbierać. Czyli w 90% śmiertelnych wypadków w Polsce Co zrobią komputery w tym deatproof'ie jeśli kierowca będzie jechał 100km/h na ekspresówce a na czołówkę wjedzie mu NAGLE tir jadący 90km/h? Niewiele... Jak kierowca tego deathproofa wpadnie w poślizg i walnie przy sporej prędkości w ścianę, słup czy drzewo to i tak nie będzie co zbierać. Czyli w 90% śmiertelnych wypadków w Polsce ta cała elektronika będzie bezużyteczna.
~Dżejms
Jak cudownie. Samochód pomyśli za nas. I pojedzie na wybory i za nas zagłosuje - w końcu myśli za nas. A jakie gratyfikacje dla zarządu firmy produkującej takie auta od wdzięcznych wybranych rządzących!
~azet
Deathproof to film Tarantino, jedna z części Grindhouse. Lepiej niech Volvo nie idze w tym kierunku.
~KDJ
Wystarczy wstawić w aucie ograniczenie prędkości do 20km/h i możliwości zabicia się podczas jazdy spadną prawie do zera ;)
~qww
Nieprawda, zależy od wielu czynników zewnętrznych np. stanu zdrowia człowieka który jedzie, może dostać ataku serca spowodowane dużym przeżyciem. Możesz i jechać 10km/h
~Viracocha
Raczej powinni stworzyć samochody odporne na głupotę kierowców!
~Adam
Super !.... ale to jak jazda autobusem tylko cholernie droga. Chyba jednak wole swojego starego grata.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki