REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Uwierzyła w akcję CBA. Oszukana kobieta straciła ponad 50 tys. zł

2024-05-03 14:00
publikacja
2024-05-03 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad 50 tys. zł straciła mieszkanka okolic Białegostoku, którą oszuści przekonali, że ktoś wykorzystał jej dane do wzięcia kredytu, a jej oszczędności muszą być zabezpieczone przez służby dla potrzeb śledztwa. 67-latka podała oszustom dane do logowania do swojej bankowości elektronicznej.

Uwierzyła w akcję CBA. Oszukana kobieta straciła ponad 50 tys. zł
Uwierzyła w akcję CBA. Oszukana kobieta straciła ponad 50 tys. zł
fot. Matej Kastelic / / Shutterstock

Przestępstwo było też oparte na tzw. spoofingu, czyli podszywaniu się przez przestępców pod prawdziwy numer telefoniczny, w tym przypadku pod numer 997. Dzwoniący podał się za funkcjonariusza CBA. Poinformował 67-latkę, że z jej banku wyciekły jej dane i że na nie został złożony wniosek kredytowy.

"Aby uwiarygodnić, że jest tym za kogo się podaje, przedyktował numer legitymacji" - podał we wtorek zespół prasowy podlaskiej policji. Następnie dzwoniący przełączył kobietę do kolejnego rozmówcy; ten podał się za policjanta. Mówił, że pieniądze z rachunku bankowego muszą zostać w całości zabezpieczone przez funkcjonariuszy.

Kolejny rozmówca podał się za prokuratora prowadzącego śledztwo w tej sprawie. To on zażądał danych do logowania na konto, straszył też kobietę konsekwencjami karnymi, jeśli komukolwiek powie o tej rozmowie i - jak przekonywał - utrudni w ten sposób śledztwo. 67-latka podała mu wszystkie dane potrzebne do zalogowania na rachunki bankowe, akceptowała też kody do realizacji przelewów.

"Cała rozmowa trwała kilka godzin. Po pewnym czasie z kobietą skontaktował się pracownik banku. Zapytał, czy zdaje sobie sprawę o wykonanych przelewach" - podała policja. Łącznie kobieta straciła ponad 50 tys. zł.

Wakacje na giełdzie

Funkcjonariusze apelują o rozsądek przy podejmowaniu wszelkich decyzji finansowych, weryfikację tożsamości dzwoniącej osoby oraz cel kontaktu. Przypominają, że oszuści posługują się różnymi historiami, podają się za funkcjonariuszy służb, prokuratorów czy członków rodziny.(PAP)

autor: Robert Fiłończuk

rof/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki