REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Unia nałoży na Chiny 47-procentowe karne cło

2013-07-29 13:53
publikacja
2013-07-29 13:53

Unijny komisarz handlu Karel De Gucht odpiera zarzuty, jakoby ugoda w sporze handlowym z Chinami o dumpingowe ceny paneli słonecznych zagrażała producentom w UE. "Europejskie firmy będą musiały konkurować. To wolny rynek" - powiedział komisarz w poniedziałek.

Na konferencji prasowej w Brukseli De Gucht poinformował, że po sześciu tygodniach negocjacji z Chińską Izbą Handlową otrzymał podpisane przez 70 procent chińskich producentów paneli słonecznych zobowiązanie do utrzymywania ceny paneli oraz wykorzystywanych do ich produkcji komponentów powyżej minimalnego poziomu. Uzgodniono także roczny pułap importu paneli z Chin do UE.

Szczegóły ugody są poufne. Według nieoficjalnych informacji mediów minimalna cena chińskich paneli ma wynosić 56 centów za jeden watt, z kolei pułap importu to 7 gigawatów rocznie. Porozumienia ma obowiązywać do końca 2015 r.

Wzrośnie stawka karnego cła

Według komisarza producenci z Państwa Środka, którzy nie przystąpili do ugody, będą musieli opłacać tymczasowe cła antydumpingowe, wprowadzone przez KE na początku czerwca. Stawka karnego cła wynosi na razie 11,8 proc. ceny towaru, a po 6 sierpnia wzrośnie do 47,6 proc. Cła te będą pobierane także wówczas, gdy import z Chin przekroczy uzgodniony pułap. Komisja Europejska ma zatwierdzić ugodę 2 sierpnia.

De Gucht ocenił, że ugoda "zakończy szkodliwą sytuację", w jakiej znaleźli się europejscy producenci wskutek chińskiego dumpingu w tym sektorze; według szacunków branżowych dumpingowe praktyki Chińczyków zagrażały 25 tys. miejsc pracy w UE i doprowadziły do zamknięcia 60 fabryk, związanych z branżą paneli słonecznych. "Dzięki ugodzie europejski przemysł będzie mieć możliwość odzyskania poprzedniego udziału w rynku" - powiedział De Gucht.

Branża krytykuje KE za kompromis z Pekinem

Przedstawiciele branży są odmiennego zdania. Organizacja europejskich producentów ProSun, która złożyła skargę na chiński dumping, już w sobotę skrytykowała KE za kompromis z Pekinem. Przewodniczący organizacji Milan Nitzschke oświadczył, że ugoda jest niezgodna z prawem i "skandaliczna", bo uzgodnione minimalne ceny paneli słonecznych nadal są na poziomie dumpingowym. ProSun zagroził skargą do Trybunału Sprawiedliwości UE.

De Gucht powiedział, że producenci mają prawo zaskarżyć kompromis, ale podkreślił, iż nie zgadza się z ich zarzutami. "Słyszałem głosy, że ustąpiliśmy Chinom, a to porozumienie zniszczy europejską branże paneli słonecznych. Nie zgadzam się z tym. Europejscy dostawcy nadal będą chronieni przed chińskim dumpingiem" - przekonywał.

"Z jednej strony nie mogliśmy zaakceptować sytuacji, w której chiński dumping niszczył europejską branżę paneli słonecznych. Z drugiej strony nie byliśmy też zainteresowani rozwiązaniem, które doprowadziłoby do zbyt małej podaży w Europie i negatywnie odbiłoby się na pokrewnych branżach oraz na konsumentach" - dodał komisarz. Jego zdaniem europejskie zapotrzebowanie na panele słoneczne będzie przewyższać możliwości tej branży w krajach UE, dlatego import jest nieodzowny.

"Jeśli europejscy producenci paneli słonecznych chcą nadal sprzedawać swoje wyroby, będą musieli być konkurencyjni dla reszty świata. Tak wygląda wolny rynek" - dodał De Gucht.

Ugoda budzi wątpliwości prawne

Zdaniem eksperta prawa handlowego Tomasza Włostowskiego z kancelarii EUTRADEDEFENCE w Brukseli ugoda komisarza De Guchta z Pekinem może budzić jednak wątpliwości prawne. "Jakkolwiek szczegóły obliczeń dumpingowych są tajne ze względu na dane handlowe firm, to istnieją przesłanki, by sądzić, że cena minimalna została ustalona na poziomie wciąż za niskim. Komisji ciężko będzie uzasadnić skąd tak zdecydowana zmiana poziomu cen i ceł" - powiedział PAP Włostowski. W jego ocenie z relacji prasy wynika też, że "cena minimalna nie została ustalona przez Komisję na podstawie danych zgromadzonych w trakcie postępowania, ale została wynegocjowana bezpośrednio z Chińczykami, co budzi duże wątpliwości prawne".

Włostowski zauważył, że samo zawarcie ugody poprzez nałożenie ceny minimalnej w tak dużym sporze handlowym "jest bez precedensu w europejskich postępowaniach ochronnych". "To ewidentnie wynik presji na Komisję Europejską ze strony państw członkowskich UE, aby rozładować napięcia i na dobre zażegnać widmo wojny handlowej" - ocenił. Kilka państw UE, w tym Niemcy, były przeciwne nałożeniu karnych ceł na importowane z Chin panele.

Chiny są największym na świecie producentem paneli słonecznych. Na ten kraj przypada około 65 proc. światowej produkcji, a UE jest głównym rynkiem eksportowym Chin, jeśli chodzi o ten produkt; trafia do niej ok. 80 proc. chińskiego eksportu paneli.

W odpowiedzi na wprowadzenie w czerwcu przez KE tymczasowych ceł karnych na panele Chiny wszczęły postępowanie antydumpingowe w sprawie wina importowanego z krajów UE. De Gucht powiedział w poniedziałek, że chiński rząd obiecał, iż "ułatwi dyskusje" na temat rozwiązania sporu o wino.

Z Brukseli Anna Widzyk (PAP)

awi/ kot/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~2+2 = 4
"... zobowiązanie do utrzymywania ceny paneli oraz wykorzystywanych do ich produkcji komponentów powyżej minimalnego poziomu. Uzgodniono także roczny pułap importu paneli z Chin do UE.
Najgorsze nie jest nawet to, że wprowadzają takie kretyńskie ograniczenia. Najgorsze jest to, że nazywają to wolnym rynkiem. W ten sposób
"... zobowiązanie do utrzymywania ceny paneli oraz wykorzystywanych do ich produkcji komponentów powyżej minimalnego poziomu. Uzgodniono także roczny pułap importu paneli z Chin do UE.
Najgorsze nie jest nawet to, że wprowadzają takie kretyńskie ograniczenia. Najgorsze jest to, że nazywają to wolnym rynkiem. W ten sposób niszczą prawdziwe znaczenie słów, a bez niego niemożliwa jest jakakolwiek rozmowa na temat idei. Dlatego ostateczna rozmowa odbędzie się na pięści, karabiny, czołgi i bomby.
~forex
Więcej informacji znajdziesz na: http://www.binary24.pl
~Obywatel
Ciekawe jako to się ma do programu "Samospłacający się dom" z bosia...
~endi
sorry ale nie mam zamiaru płacić pięciu stów za parę laczków , niech Europa obniży podatki i koszty pracy tak aby fabryki wraz z chińskimi pracownikami przeniosły się do Europy
~Europejczyk
A My Europejczycy będziemy sprzątać w chińskich domach, za kawałek chleba, albo zamkniemy granice z Azją. Bo Ja chińskich laczków za dychę, nie kupię. Te za 5 stów też najczęściej produkowane są w Chinach.
~Europejczyk
Unia żadnych ceł nie nałoży, choć powinna. Unia obecnie testuje zachowania społeczne w Egipcie, Grecji, czy Hiszpanii, w sytuacji totalnego załamania gospodarki i wrzenia rewolucyjnego. Przygotowuje policję i armię,do obrony interesów finansjery.
~Raff
Leszek pomyśl troche zanim zaczniesz pisać bzdury
~deko eko
konflikt na polu wolnego handlu z handlem regulowanym.....brukselka na tym polu polegnie .. Bizancjum upadnie
~sven
Jak mozna w ogóle wpuszczać do Unii towary kraju, ktory sztucznie zaniża wartość swego pieniądza, przecież to jawny proceder nieuczciwej gry rynkowej !
~leszek
Indii, Pakistanu i Bangladeszu. Wtedy bezrobocie w UE spadłoby o połowę !!!
Inaczej unia będzie tonąć w strukturalnym bezrobociu i totalnym chaosie finansów publicznych.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki