REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ukraiński polityk: długoterminowym celem mogą być granice z 1991 roku

2024-08-28 13:02
publikacja
2024-08-28 13:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie osiągniemy granic z 1991 roku w przyszłym roku ani nawet w ciągu dwóch lat; w dającej się przewidzieć przyszłości ryzyko strat terytorialnych jest znacznie większe niż perspektywa powiększenia wyzwolonych terytoriów - ocenił deputowany do parlamentu Ukrainy Serhij Rachmanin w wywiadzie dla portalu RBK-Ukraina.

Ukraiński polityk: długoterminowym celem mogą być granice z 1991 roku
Ukraiński polityk: długoterminowym celem mogą być granice z 1991 roku
fot. spacedrone808 / / Shutterstock

"Jeśli mówimy o granicach z 1991 roku, to zdecydowanie nie jest to kwestia najbliższej przyszłości. (Zwłaszcza) teraz, w obliczu takiej intensywności działań wojennych i (różnych)okoliczności, w tym tych, które są poza naszą kontrolą. Spójrzmy na to, co dzieje się w Unii Europejskiej, co dzieje się w Niemczech, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych" - zauważył Rachmanin.

"Czy powinniśmy więc postawić to sobie za cel (przywrócenie kontroli nad terytorium Ukrainy w granicach z 1991 roku - PAP)? Czy jest on osiągalny? Tak, jest. Ale jest to osiągalne w zależności od okoliczności, które musimy przybliżyć" - podkreślił deputowany. Jego zdaniem stanie się to możliwe nie tylko w wyniku działań własnych Kijowa, ale także poprzez umiejętny wpływ na kraje trzecie - na partnerów, sojuszników, wrogów i kraje, które trzymają się z dala od spraw ukraińskich.

"Dla nas absolutne zwycięstwo oznacza osiągnięcie granic zapisanych w naszej konstytucji, przywrócenie bezpieczeństwa oraz zmianę sytuacji w Rosji. Dopóki sytuacja w Rosji nie ulegnie zmianie, zawsze będzie ona stanowić dla nas zagrożenie, niezależnie od tego, czy osiągniemy granice z 2022 roku, granice z 1991 roku czy jakąkolwiek inną wersję granic" - uważa Rachmanin.

"Nawet jeśli dojdzie do zamrożenia konfliktu, zawieszenia broni czy porozumienia pokojowego, które teraz wygląda abstrakcyjnie, Rosja nadal będzie dla nas zagrożeniem, dopóki coś się w niej nie zmieni" - argumentował.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Rachmanina na razie nie ma obiektywnych podstaw, by twierdzić, że zmiany w Rosji są możliwe. "Nie wiem, kiedy to nastąpi. Wierzę, że tak się stanie. Myślę, że nikt nie może teraz powiedzieć, jaka będzie (tego) cena" - dodał.

"To, co jest dla nas naprawdę ważne, to fakt, że w końcu udowodniliśmy światu nasze prawo do bycia samodzielnym - i jest to zwycięstwo, które już osiągnęliśmy. Zdaliśmy już test samowystarczalności. Oznacza to, że nasze szanse na pełnoprawne zwycięstwo są realne, choć bardzo trudne, bo zależne od wielu czynników i okoliczności. Ale gdyby nie to, co wydarzyło się w latach 2022, 2023 i 2024, o wiele trudniej byłoby o tym mówić. A teraz możemy o tym mówić" - podsumował deputowany.

Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)

ira/ szm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
zenonn
Putin jest jedną z wielu marionetek bogatych
Marionetkarze mieli interes zrobić zawody na ukraińskich stepach
abcx
Można też zawsze od drugiej strony próbować problem rozwiązać, wstawić takiego prezydenta na Ukrainie że Rosja stanie największym przyjacielem Ukrainy. W Polsce wystarczyło Donalda Tuska wstawić i zamiast groźnych pomruków o niepraworządności Donald jeździ kolejne nagrody odpierać i wszystko jest w najwyższym porządku...
zenonn
Kiedyś Rzeczpospolita była od morza do morza

5.08.1772 zmniejszyła się
24.10.1795 przestała istnieć

Powiązane: Odbudowa Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki