Centralna Komisja Wyborcza (CKW) Ukrainy odmówiła rejestracji kandydatów partii Ruch Nowych Sił byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego do udziału w przedterminowych wyborach parlamentarnych, które mają odbyć się 21 lipca.
Saakaszwili oświadczył, że do wyborów nie dopuszcza go były prezydent Petro Poroszenko, który jego zdaniem kontroluje CKW. Komisja ogłosiła tymczasem, że Ruch Nowych Sił nie przeprowadził zjazdu przedwyborczego zgodnie z prawem i statutem tego ugrupowania.
Wcześniejsze wybory parlamentarne rozpisał nowy prezydent Wołodymyr Zełenski. Dekret w tej sprawie wydał dzień po swoim zaprzysiężeniu, 21 maja. CKW uznała, że oświadczenie Ruchu Nowych Sił o zebraniu przedwyborczym jego rady politycznej, które miało odbyć się 8 maja, czyli przed decyzją o przedterminowych wyborach, jest nieprawdziwe.
„Naprawdę? Najpierw długo nie dopuszczał nas (do wyborów) bank (powołując się na niejasności w finansach partii Saakaszwilego - PAP), którego kierownictwo kontrolowane jest przez Poroszenkę, a teraz nie rejestruje nas mianowana przez niego CKW” – stwierdził Saakaszwili w nagraniu rozpowszechnionym w sieciach społecznościowych.
Saakaszwili powrócił na Ukrainę pod koniec maja, gdy prezydent Zełenski przywrócił mu ukraińskie obywatelstwo, odebrane za prezydentury Poroszenki.

Saakaszwili otrzymał obywatelstwo Ukrainy z rąk Poroszenki w 2015 roku, po czym objął stanowisko gubernatora obwodu odeskiego nad Morzem Czarnym. Reformy, które miał tam przeprowadzić, miały być przykładem dla całej Ukrainy. Jego współpraca z ówczesnym prezydentem trwała do jesieni 2016 roku. Saakaszwili oskarżył wtedy Poroszenkę o wspieranie klanów korupcyjnych i ustąpił z urzędu. Potem założył własną partię, Ruch Nowych Sił, i zaczął domagać się impeachmentu szefa państwa.
Latem 2017 roku Saakaszwili został pozbawiony obywatelstwa Ukrainy. W tym czasie znajdował się poza granicami tego kraju. We wrześniu tego samego roku Saakaszwili nielegalnie przedostał się na Ukrainę z terytorium Polski. Po wydaleniu z Ukrainy w lutym 2018 roku były prezydent Gruzji udał się do Holandii, gdzie mieszka jego żona i ich dwaj synowie.
Z Kijowa Jarosław Junko





























































