W wyniku ukraińskiego ataku rakietowego na bazę paliwowa w Ługańsku we wtorek późnym wieczorem co najmniej 5 osób odniosło rany. W płomieniach stanęły zbiorniki z paliwem. Uszkodzone zostały okoliczne domy - donoszą media.


Według doniesień ukraińskich mediów wtorkowy atak rakietowy spowodował poważny pożar bazy paliwowej w okupowanym przez Rosjan Ługańsku, stolicy samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej. Uszkodzona została również infrastruktura energetyczna, w tym, gazociąg wysokiego ciśnienia oraz domy mieszkalne położone w pobliżu bazy. Jak poinformował szef rosyjskiej administracji Ługańska Leonid Pasiecznik, rannych zostało pięciu pracowników bazy.
Okupowany przez Rosjan od 2014 roku Ługańsk oddalony jest około 100 km od linii frontu.
Agencja Unian zauważa, że armia ukraińska systematycznie atakuje rosyjskie bazy paliwowe i rafinerie naftowe. Na początku kwietnia media donosiły, że wyniku tych ataków rosyjski przemysł petrochemiczny mógł stracić nawet 15 proc. swoich mocy produkcyjnych.
Unian zwraca uwagę, że Departament Obrony USA wyraził sprzeciw wobec ataków na rosyjskie obiekty naftowe. Szef Pentagonu Lloyd Austin oświadczył, że niszczenie rosyjskich rafinerii może negatywnie wpłynąć na światowe rynki energii - Ukraina powinna "atakować cele taktyczne i operacyjne" Federacji Rosyjskiej. Podobne obawy wyraziła również Międzynarodowa Agencja Energetyczna - pisze Unian.

san/































































