REKLAMA

Ukraina wycofa skargę na Polskę do WTO? Stawia jednak warunki

2023-09-27 20:15
publikacja
2023-09-27 20:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli Polska, Węgry i Słowacja zagwarantują niestosowanie jednostronnych środków ograniczających w przyszłości dostawy naszych towarów, to Ukraina będzie mogła uznać spór za wyczerpany i wycofać skargę ze Światowej Organizacji Handlu (WTO) – powiedział w środę ukraiński wiceminister gospodarki i handlu Taras Kaczka.

Ukraina wycofa skargę na Polskę do WTO? Stawia jednak warunki
Ukraina wycofa skargę na Polskę do WTO? Stawia jednak warunki
fot. Ivan Kuzkin / / Shutterstock

„Dopiero kiedy otrzymamy takie gwarancje, formalnie ogłosimy całemu światu, że ten spór jest wyczerpany” – oświadczył Kaczka na antenie ukraińskiej telewizji, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Dodał, że kwestia wycofania skargi będzie rozpatrywana jako ostatnia.

Urzędnik powtórzył również stanowisko Ukrainy, że wskazane trzy kraje UE „nie miały prawa wprowadzać jednostronnych ograniczeń ani w kwietniu, ani obecnie”. „Uprzedzaliśmy o potencjalnej skardze jeszcze przed kwietniem i teraz zrobiliśmy to, o czym uprzedzaliśmy od samego początku” – powiedział.

Jednocześnie Kaczka pozytywnie ocenił środowe rozmowy pomiędzy ministrami rolnictwa Polski i Ukrainy, zaznaczając, że Warszawa uznała propozycje Kijowa za „konstruktywne”.

„Ukraina złożyła propozycję licencjonowania towarów rolnych; jeżeli Polska powie, że do końca roku nie potrzebuje czterech zbóż, to nie będą wydawane licencje. Jest to kwestia do rozważenia, ale wydaje się, że jest to dobra propozycja” – mówił w środę minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus.

Wakacje na giełdzie

Szef polskiego resortu rolnictwa rozmawiał w środę online z ministrem polityki rolnej i żywności Ukrainy Mykołą Solskim. Po spotkaniu Telus przekazał, że rozmowa dotyczyła kwestii transportu oraz sprzedaży zboża i nowych procedur, które proponuje Ukraina, jeśli chodzi o wwóz produktów rolnych do Unii Europejskiej lub poza Wspólnotę.

Możliwość konstruktywnych negocjacji z Polską Kaczka nazwał „dużą zmianą” i „pierwszym niedużym krokiem naprzód”. „Jeśli wszystko się uda (uzgodnić mechanizm kontroli eksportu) to za kilka tygodni dojdziemy do konstruktywnej decyzji” – mówił.

Urzędnik podkreślał, że dla Ukrainy pryncypialnie ważne jest uruchomienie mechanizmu uzgodnień i weryfikacji. Dodał, że proponowany przez Ukrainę schemat kontroli opiera się na licencjach, które będą wydawane wyłącznie na eksport czterech rodzajów zbóż do pięciu krajów UE - Polski, Węgier, Rumunii, Słowacji i Bułgarii. Tranzyt przez te kraje nie jest dla Ukrainy ograniczony.

Kaczka podkreślał, że Ukraina nie nalega na możliwość dostępu do rynków sąsiednich krajów, w tym Polski, kosztem miejscowych rolników, a proponowane rozwiązanie uwzględnia ich interesy.

Komisja Europejska na początku maja wprowadziła zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika do Bułgarii, Węgier, Polski, Rumunii i Słowacji w wyniku porozumienia z tymi krajami w sprawie ukraińskich produktów rolno-spożywczych. Początkowo ograniczenia obowiązywały do 5 czerwca, a następnie zostały przedłużone do połowy września. Embargo zniesiono 15 września na podstawie postanowienia KE.

18 września władze w Kijowie poinformowały o złożeniu skargi do WTO na Polskę, Węgry i Słowację w związku z przedłużeniem przez te kraje embarga na ukraińskie produkty rolne. We wtorek rzecznik WTO potwierdził, że do Organizacji wpłynęła skarga Ukrainy dotycząca zakazu importu żywności z tego kraju.

19 września wiceminister Kaczka w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zasygnalizował, że w ciągu kilku następnych dni Ukraina wprowadzi embargo na polską cebulę, pomidory, kapustę i jabłka, a następnego dnia w RMF 24 przekazał, że wprowadzenie ukraińskiego embarga to ostatni punkt planu działań i spodziewa się, że nie zostanie ono wprowadzone. Zapewnił, że pierwszym punktem planu Ukrainy jest znalezienie porozumienia z Polską.

Jak podała 21 września agencja Reutera, ministrowie rolnictwa Słowacji i Ukrainy uzgodnili utworzenie systemu licencji dotyczącego handlu produktami zbożowymi, co powinno umożliwić zniesienie przez Bratysławę embarga na import ukraińskiego zboża; Kijów zgodził się wstrzymać skargę do WTO przeciwko Słowacji.

26 września w Znojmie w Republice Czeskiej odbyły się rozmowy Grupy Wyszehradzkiej, w których uczestniczył zdalnie minister polityki rolnej i żywności Ukrainy Mykoła Solski. Ministrowie rolnictwa V4 (Polski, Czech, Węgier i Słowacji) uznali, że wycofanie przez Ukrainę skargi do WTO na embargo na zboża poprawiłoby atmosferę we wzajemnych relacjach. "Na moje pytanie, czy Ukraina wycofa skargę, minister rolnictwa Ukrainy Mykoła Solski nie odpowiedział" - poinformował w rozmowie z PAP polski wiceminister rolnictwa Ryszard Bartosik; ocenił przy tym, że sytuacja w Polsce na rynku zbóż jest trudna. (PAP)

rsp/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
niederfurzdorf
Panie Kaczka! Możecie spokojnie z pomijaniem Polski eksportować swoje zboże przez Morze Czarne. Obraźcie się na Polskę i inne kraje przyfrontowe.
faramir_z_gondoru
Ciekawy przypadek przyrodniczy. Pasożyt stawia warunki żywicielowi. W głowie się nie mieści.
po_co
Każdy w Polsce ma swój własny portfel i podejmuje własne decyzje.
Jeżeli politycy nie radzą sobie z tymi sprawami, a wam odpowiadają lub nie odpowiadają stosunki z Ukrainą to możecie zbierać się na drony które mordują ludzi albo zostawić te pieniądze w kieszeni.
Możecie pomagać uchodźcą z Ukrainy i przyjmować ich pod swój dach
Każdy w Polsce ma swój własny portfel i podejmuje własne decyzje.
Jeżeli politycy nie radzą sobie z tymi sprawami, a wam odpowiadają lub nie odpowiadają stosunki z Ukrainą to możecie zbierać się na drony które mordują ludzi albo zostawić te pieniądze w kieszeni.
Możecie pomagać uchodźcą z Ukrainy i przyjmować ich pod swój dach albo po prostu ich nie przyjmować.
Możecie zatrudniać ludzi z Ukrainy albo ich nie zatrudniać lub po prostu zwalniać.

Każdy ma wybór i może w zgodzie z własnym sumieniem zdecydować czy to co wyprawia się za naszą wschodnią granicą jest akceptowalne czy też nie.
W wielu przypadkach to decyzje ludzi mają większa moc niż decyzje rządu.

Nasz rząd nie chciał pomagać Ukrainie w pierwszych dniach wojny, zrobiliśmy to my sami, przyjmując tych ludzi pod nasze dachy i efekt był taki, że rząd jeździł po kraju i fotografował się z uchodźcami.
Teraz rząd nie potrafi twardo negocjować i wykorzystać swojej pozycji, więc też możemy zrobić więcej niż władza - każdy to co uważa za słuszne.
samsza
Ha ha, Ukraina zachowuje prawo do jednostronnego embarga na polskie, a Polska gwarantuje, że już nigdy... Panie Telus, pana zachwyt jest godny wysokiego sługi narodu ukraińskiego.
samsza
To, że Ukraina ma mieć pełną kontrolę co i ile wyśle do Polski to nie tylko Ardanowski widzi, ten absurd, co on jeszcze w pisie robi?
darthrage
Sanepid na granice i sprawdzać nawet tranzyt. Rozdmuchać każdy przypadek złej jakości zboża. Zaczną tracić klientów na całym świecie. To my możemy stawiać warunki i wstrzymać wszelki transport broni na Ukrainę. Żeby przypadkiem nie dostał się w ręce nazistów. W parlamencie Kanady widzieliśmy oklaski dla banderowca który powinien Sanepid na granice i sprawdzać nawet tranzyt. Rozdmuchać każdy przypadek złej jakości zboża. Zaczną tracić klientów na całym świecie. To my możemy stawiać warunki i wstrzymać wszelki transport broni na Ukrainę. Żeby przypadkiem nie dostał się w ręce nazistów. W parlamencie Kanady widzieliśmy oklaski dla banderowca który powinien zostać osądzony.
po_co
Ukraina nie straci klientów bo wysyła swoje zboże do krajów które potrzebują żywności.
Jeżeli masz wybór pomiędzy głodowaniem, a spożywaniem zboża które nie spełnia wyśrubowanych norm to naprawdę nie zwracasz uwagi na to, że do uprawy używano pestycydów.

W Afryce ludzie zdają sobie sprawę, że każdy łyk wody może wywołać
Ukraina nie straci klientów bo wysyła swoje zboże do krajów które potrzebują żywności.
Jeżeli masz wybór pomiędzy głodowaniem, a spożywaniem zboża które nie spełnia wyśrubowanych norm to naprawdę nie zwracasz uwagi na to, że do uprawy używano pestycydów.

W Afryce ludzie zdają sobie sprawę, że każdy łyk wody może wywołać u nich biegunkę co w zasadzie jest jednoznaczne z odwodnieniem i w konsekwencji śmiercią ale brak tego łyku wody też ich zabije.

Świat jest brutalny i biznes o tym doskonale wie, skoro mogą produkować tanio bo jest klient który się na to godzi to tak będą produkować.
Życie i zdrowie ludzkie nikogo nie obchodzi, a produkty rolne z Ukrainy mogą wjeżdżać do Europy dopiero od roku 2022 więc kuriozalne jest to, że musimy się tłumaczyć z decyzji jakie podjęliśmy o nie kupowaniu zboża, które nie spełnia żadnych unijnych standardów.

Przecież sama Unia powinna grzmieć w tej sprawie bo z jednej strony mówimy o wspólnej polityce gospodarczej, wspólnym rynku i standardach, a z drugiej dopuszczamy do handlu produkty które nie spełniają narzucanych wewnętrznie norm.
websterdxb odpowiada po_co
Twój komentarz miałby sens gdy był prawdziwy - odpowiedzią jest ile zboża z Ukrainy pojechało do głodujących krajów Afryki !
secundus
Magnatom ukraińskim musi się nieźle pieklić, jeśli jadą tak ostro.

S.
lucap
Generalnie jeśli jest dużo emocji, a nie wiadomo o co chodzi to znaczy, że jesteśmy rozgrywani.

W tym przypadku jednak oligachia ukraińska musi poznać swoje miejsce w szeregu.

Co to znaczy licencje?. Przecież polski rolnik jest skazany na wymarcie jeśli otworzymy rynek z Ukrainy. Ma być tranzyt do portu i wywóz do
Generalnie jeśli jest dużo emocji, a nie wiadomo o co chodzi to znaczy, że jesteśmy rozgrywani.

W tym przypadku jednak oligachia ukraińska musi poznać swoje miejsce w szeregu.

Co to znaczy licencje?. Przecież polski rolnik jest skazany na wymarcie jeśli otworzymy rynek z Ukrainy. Ma być tranzyt do portu i wywóz do Afryki i innych krajów.

Tranzyt też powinien być proporcjonalny do ilości kontraktów na odbudowę.

Powiązane: Kryzys zbożowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki