Najwięcej na rolniczych dopłatach zarobiła Spółdzielnia Agrofirma z Witkowa - ponad 7,6 milionów złotych. W pierwszej dziesiątce znalazło się dziewięć firm i tylko jedna osoba fizyczna - Henryk Stokłosa. Na konto byłego senatora poszukiwanego listem gończym wpłynęło 3 miliony 700 tysięcy złotych.
"Rzeczpospolita" sporządziła ranking parlamentarzystów, którzy znaleźli się na liście beneficjentów unijnej pomocy dla rolników. Najwięcej zarobił poseł PO Mirosław Koźlakiewicz - ponad 258 tysięcy złotych.. Niewiele mniejsze dochody uzyskał Wojciech Mojzesowicz - ponad 255 tys. Kolejne miejsca na tej liście zajęli Łukasz Abgarowicz z PO i Grzegorz Kołacz z Samoobrony z sumą 127 tys. złotych.
"Rzeczpospolita" ustaliła, że gospodarstwo Andrzeja Leppera otrzymało jedynie 22 tysiące złotych, ale jego syn Tomasz może pochwalić się dochodem 128 tysięcy złotych. Podobnie w przypadku posła Artura Balazsa, którego próżno szukać wśród największych odbiorców unijnej pomocy. Jednak jego żona otrzymała w ubiegłym roku 266 tysięcy złotych.
Więcej o podziale unijnych dopłat do rolnictwa i dochodach polityków-rolników w "Rzeczpospolitej".
"Rzeczpospolita"/jp/dyd
Źródło:IAR






























































