Paręnaście miesięcy temu wielbiciele gadżetów zachwycili się budzikiem "Clocky"- sprzętem irytująco skutecznym, uciekającym przed właścicielem na własnych kołach.
Tocky to bliski krewny sadystycznego "Clocky", z tą różnicą, iż po uruchomieniu alarmu nie odjeżdża w najdalszy kąt pokoju, a intensywnie przetacza się - w sposób dość chaotyczny- po stoliku. Brzmi banalnie, ale dla zaspanej osoby podejmowanie na oślep prób wyłączenia grającego budzika może okazać się zadaniem ponad siły i w końcowym efekcie lepiej będzie się obudzić.

Tocky jako urządzenie nieco nowsze może pochwalić się ekranem dotykowym, dzięki któremu zaprogramowanie budzika jest jeszcze prostsze. Możliwe jest także skorzystanie w plików mp3 przechowanych we własnym komputerze. Oprócz tradycyjnych melodyjek możliwe jest wgranie własnego głosu poprzez wbudowany dyktafon. Wszak nikt nie trafi nam do przekonania równie skutecznie jak my sami, czyż nie?
Budzik o średnicy 3,25 cala dostępny w cenie 79 dolarów. Oferowane kolory to błękitny, pomarańczowy, soczyście zielony oraz klasyczny biały.
źródło: nandahome.com za OhGizmo!



























































