REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

USA zaniepokojone ewentualnością przejęcia przez Chiny portu w Dżibuti

2018-03-07 13:28
publikacja
2018-03-07 13:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Generał Thomas Waldhauser, szef afrykańskiego dowództwa sił USA (USAFRICOM), oświadczył na przesłuchaniu w Kongresie, że przejęcie przez Chiny ważnego portu w Dżibuti mogłoby mieć "znaczące" konsekwencje dla stacjonujących tam wojsk amerykańskich.

Reuters odnotowuje, że w zeszłym miesiącu Dżibuti zakończyło kontrakt z firmą DP World z Dubaju, jednym z największych na świecie operatorów portów, na zarządzanie terminalem kontenerowym Doraleh, powołując się na fiasko prób zażegnania sporu, datującego się od 2012 roku.

DP World uznał to za nielegalne przejęcie terminalu i poinformował o wniesieniu sprawy do trybunału arbitrażowego w Londynie.

Podczas wtorkowego przesłuchania w Kongresie USA, zdominowanego zaniepokojeniem rolą Chin w Afryce, wskazywano, że pojawiły się doniesienia, iż Dżibuti przejęło kontrolę nad portem, by przekazać go w prezencie Chinom - pisze Reuters.

Chiny mają bazę sił morskich w Dżibuti, w pobliżu bazy amerykańskiej.

Wakacje na giełdzie

Republikański kongresmen Bradley Byrne nie wykluczył, że jeśli w Dżibuti doszło do nielegalnego zajęcia portu, tamtejszy rząd może także nielegalnie wypowiedzieć Amerykanom przed terminem umowę najmu. W piśmie do ministra obrony Jima Mattisa kongresmen dał wyraz zaniepokojeniu wpływami Chin w Dżibuti w kontekście znajdujących się tam wojsk i "aktywów wywiadowczych" USA.

Generał Waldhauser zwrócił uwagę, że gdyby Chiny wprowadziły restrykcje w wykorzystaniu portu w Dżibuti, mogłoby to utrudnić zaopatrywanie tamtejszej bazy USA i uzupełnianie tam paliwa przez okręty amerykańskie. "Gdyby Chińczycy przejęli tamten port, mogłoby to mieć znaczące konsekwencje" - powiedział.

Personel bazy wojskowej USA w Dżibuti liczy ok. 4 tys. osób. Stacjonują tam m.in. siły specjalne. Z tamtej bazy wyprowadzane są operacje w Jemenie i w Somalii. Swoje bazy wojskowe ma w Dżibuti także Francja i Japonia.

Dżibuti jest jednym z najmniejszych, ale i strategicznie najważniejszych państw Afryki. Położne nad cieśniną Bab el-Mandeb, łączącą Zatokę Adeńską z Morzem Czerwonym, Dżibuti jest bramą wejściową do jednego z najbardziej ruchliwych morskich szlaków handlowych na świecie wiodącego dalej przez Suez na Morze Śródziemne i do portów w Europie. Tędy właśnie płynie jedna czwarta wszystkich statków handlowych świata i większość tankowców, zaopatrujących Zachód w ropę naftową z Bliskiego Wschodu.

Sekretarz stanu USA Rex Tillerson udał się właśnie się z pierwszą oficjalną wizytą do Afryki. W ciągu tygodnia odwiedzić ma Etiopię, Kenię, Czad, Dżibuti i Nigerię. Przed udaniem się w tę podróż skrytykował relacje Pekinu z Afryką, które według niego budują zależność kontynentu od ChRL, podważając jego suwerenność i stabilność. Według Tillersona podejście Chin oparte jest na udzielaniu rabunkowych pożyczek, korupcji i nieprzejrzystych kontraktach.

az/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
chryzo
"Reuters odnotowuje, że w zeszłym miesiącu Dżibuti zakończyło kontrakt z firmą DP World z Dubaju, jednym z największych na świecie operatorów portów, na zarządzanie terminalem kontenerowym Doraleh, powołując się na fiasko prób zażegnania sporu, datującego się od 2012 roku."
Koniec kontraktu DP World.

"DP
"Reuters odnotowuje, że w zeszłym miesiącu Dżibuti zakończyło kontrakt z firmą DP World z Dubaju, jednym z największych na świecie operatorów portów, na zarządzanie terminalem kontenerowym Doraleh, powołując się na fiasko prób zażegnania sporu, datującego się od 2012 roku."
Koniec kontraktu DP World.

"DP World uznał to za nielegalne przejęcie terminalu i poinformował o wniesieniu sprawy do trybunału arbitrażowego w Londynie."
Nielegalne według DP World, które straciło kontrakt.

Brak kontraktu na port = odzyskanie kontroli przez Dżibuti = wolna ręka by wymówić wykorzystywanie morskiej bazy przez USA

"Republikański kongresmen Bradley Byrne nie wykluczył, że jeśli w Dżibuti doszło do nielegalnego zajęcia portu, tamtejszy rząd może także nielegalnie wypowiedzieć Amerykanom przed terminem umowę najmu."
Dżibuti to kraj 3go świata i im się wydaje, że o legalności będzie się decydowało za granicą np... w Waszyngtonie.

Podobnie było z Ukrainą i portem czarnomorskim. Rosjanie też nie chcieli go stracić... stąd oderwanie Krymu. Tyle, że w Dżibuti nie ma rdzennej ludności amerykańskiej, a za to jest również baza chińska... Tu się tak nie uda...

Powiązane: Afryka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki