Stany Zjednoczone nie uznają nielegalnego rządu Wenezueli - zadeklarowała na Twitterze amerykańska ambasador przy ONZ. Nikki Haley nazwała odbywające się w Wenezueli wybory "fikcją", która jest kolejnym krokiem w stronę dyktatury. Wpis Haley jest pierwszą reakcją przedstawiciela administracji Białego Domu w tej sprawie. Podczas antyrządowych protestów zginęły co najmniej dwie niepełnoletnie osoby.


W nękanej od wielu miesięcy kryzysem gospodarczym i antyprezydenckimi zamieszkami Wenezueli trwają wybory do Narodowego Zgromadzenia Konstytucyjnego. W zamyśle prezydenta Nicolasa Maduro, nowy organ ma się zająć opracowaniem nowej ustawy zasadniczej, co ma pomóc w zakończeniu kryzysu.
Wybory zostały oprotestowane przez opozycję, która uważa, że Maduro ma zapędy dyktatorskie. Agencja AFP podaje, że podczas zamieszek zginęły dwie nastoletnie osoby. Jedna z nich miała 17, a druga 13 lat. Pierwsza z nich zginęła w miejscowości Tucape a druga w Capacho Viejo. Informacje o okolicznościach ich śmierci nie są znane.
Protesty przeciwników prezydenta, które wielokrotnie przybierały gwałtowną formę, trwają w Wenezueli od kwietnia. W zamieszkach i starciach z siłami porządkowymi zginęło do tej pory ponad 115 osób
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Reuters/AFP/wcześn. dko/sk






















