UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Columbus Energy - podał urząd w komunikacie. Konsumenci skarżyli się na opóźnienia w zwrocie pieniędzy po odstąpieniu od umowy. Prezes Urzędu kwestionuje też sposób informowania klientów o prawie odstąpienia od umowy, terminach montażu oraz oferowanych urządzeniach, dodano. Spółka poinformowała, że podjęła działania w reakcji na zastrzeżenia Urzędu.
Jak podano, inwestycje w pompy ciepła i instalacje fotowoltaiczne są kosztowne, dlatego decyzja o ich zakupie powinna opierać się na pełnych, jasnych i rzetelnych informacjach.
"Wątpliwości w tym zakresie wzbudziły praktyki Columbus Energy, jednej z firm zajmujących się sprzedażą i montażem pomp ciepła oraz instalacji fotowoltaicznych, a także innych urządzeń i usług z zakresu odnawialnych źródeł energii. Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko spółce" - napisano w komunikacie.
Zastrzeżenia prezesa UOKiK dotyczą informacji przekazywanych klientom jeszcze przed zawarciem umowy. Spółka nie określała w umowach dokładnego terminu wykonania umowy.
"Zamiast konkretnej daty wskazywała jedynie, że termin zostanie ustalony indywidualnie telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej. Tymczasem konsument już przy zawieraniu umowy powinien wiedzieć, do kiedy usługa zostanie w pełni wykonana. Ze skarg kierowanych do UOKiK wynika, że deklarowane w umowach maksymalne terminy rozpoczęcia montażu były wielokrotnie przekraczane" - napisano.

Kolejne zastrzeżenia dotyczą nieinformowania konsumentów o głównych cechach urządzenia. Dane te nie znajdowały się ani w umowie, ani w innych dokumentach przekazywanych klientom najpóźniej w chwili wyrażenia woli związania się umową.
"Kolejne zarzuty dotyczą sposobu informowania klientów o prawie do odstąpienia od umowy. Urząd kwestionuje postanowienia zawarte w dokumentach Columbus Energy, zgodnie z którymi rozpoczęcie prac technicznych miało automatycznie pozbawiać konsumenta prawa do odstąpienia od umowy. Zarówno pompy ciepła, jak i instalacje fotowoltaiczne mogą zostać zdemontowane, dlatego zdaniem prezesa UOKiK rozpoczęcie montażu instalacji nie może oznaczać automatycznie utraty prawa do odstąpienia" - napisano też w informacji.
Dodano, że urząd kwestionuje również zapisy sugerujące, że klient sam żądał natychmiastowego rozpoczęcia prac przed upływem terminu na rezygnację. Informacje o skutkach takiego kroku znajdowały się w osobnym dokumencie, co mogło uniemożliwiać konsumentowi podjęcie świadomej decyzji.
"Zarzuty dotyczą też rozliczeń z konsumentami, którzy odstąpili od umowy. Spółka Columbus Energy, zgodnie z prawem, powinna zwrócić wpłacone środki niezwłocznie, nie później niż w ciągu 14 dni. Ze skarg kierowanych do UOKiK wynika jednak, że część klientów czekała na zwrot znacznie dłużej" - napisano.
Postępowanie prezesa UOKiK może zakończyć się nałożeniem na przedsiębiorcę kary do 10 proc. obrotu.
W komentarzu do zawiadomienia UOKiK, spółka podała, że nie czekając na formalne zakończenie postępowania Urzędu, przeanalizowała zgłoszone przez prezesa UOKiK zastrzeżenia oraz samo zawiadomienie o wszczęciu postępowania wraz z uzasadnieniem i podjęła działania mające na celu wyeliminowanie potencjalnych niejasności.
"W ramach tych działań doprecyzowaliśmy standardy informacyjne dotyczące oferowanych urządzeń, tak aby klienci przed podjęciem decyzji otrzymywali pełne i czytelne informacje obejmujące m.in. specyfikację techniczną, producenta oraz model proponowanych rozwiązań. Równocześnie zmodyfikowaliśmy procedury związane z zawieraniem umów i realizacją inwestycji, w szczególności w zakresie jednoznacznego określania terminów wykonania prac oraz komunikacji z klientami na poszczególnych etapach współpracy" - napisano w komentarzu.
Z kolei w zakresie kwestii rozliczeniowych podała, że przypadki opóźnień w zwrocie środków wynikały przede wszystkim z konieczności przeprowadzenia szczegółowych procesów weryfikacyjnych.
"W tym zakresie spółka także podjęła już stosowne działania mające na celu modyfikację przyjętych procedur, które pozwolą na realizację obowiązków ustawowych w znacznie krótszym terminie" - napisano.
Spółka podała, że pozostaje w stałym, wieloletnim otwartym dialogu z UOKiK, deklarując pełną gotowość do współpracy oraz wdrażania rozwiązań służących jeszcze lepszej ochronie interesów konsumentów. (PAP Biznes)
tom/ asa/


























































