Osiągnięcie autonomii strategicznej jest obok otwartej gospodarki kluczowym celem UE - zgodzili się unijni przywódcy na szczycie w Brukseli. Zwiększenie niezależności "27" od partnerów zewnętrznych i pogłębienie jednolitego rynku ma być wnioskiem z pandemii.


"Wnioski, które przyjęliśmy, to jasne przesłanie, mówimy o rozwinięciu bardzo konkretnych priorytetów dotyczących suwerenności cyfrowej, wzmocnienia naszych zdolności oraz rynku wewnętrznego" - powiedział w piątek po zakończeniu szczytu UE szef Rady Europejskiej Charles Michel.
Podczas Rady po raz pierwszy w czasie obecnego mandatu Komisji Europejskiej liderzy dyskutowali na temat kształtu jednolitego rynku. "27" zgodziła się co do tego, że chce go pogłębiać, promować spójność, a także wzmacniać odporność UE.
Szefowie państw i rządów krajów członkowskich zlecili Komisji, by zidentyfikowała strategiczne zależności UE, szczególnie w najbardziej wrażliwych ekosystemach przemysłowych, takich jak sektor zdrowia. Bruksela ma też zaproponować działania, by zmniejszyć te zależności. Chodzi m.in. o dywersyfikację łańcuchów produkcji i dostaw, zapewnienie strategicznego gromadzenia zapasów, a także wspieranie produkcji i inwestycji w Europie.
"Osiągnięcie autonomii strategicznej jest obok otwartej gospodarki kluczowym celem UE" - czytamy we wnioskach ze szczytu. Aby do tego dążyć, "27 ma rozwijać nowe sojusze przemysłowe, w tym w zakresie surowców, sprzętu medycznego, mikroprocesorów, bezpiecznych sieci telekomunikacyjnych, przemysłu niskoemisyjnego oraz chmur i platform przemysłowych.

Sprawa "autonomii strategicznej", do której dąży zwłaszcza Francja, nie jest jednoznaczna, bo mniejsze i młodsze państwa unijne boją się, czy za tym sloganem nie kryje się unijny protekcjonizm. Dlatego w tekście na szczycie wskazano otwarte gospodarki jako element tego podejścia.
Poza tym liderzy dyskutowali na temat koordynacji środków przyjmowanych w odpowiedzi na kryzys sanitarny. Zwrócili ponadto uwagę na konieczność powrotu do normalnego funkcjonowania jednolitego rynku. "Ale to nie wystarczy - wyciągniemy wnioski z kryzysu Covid-19, zajmiemy się istniejącą fragmentacją, barierami i słabościami (jednolitego rynku) oraz zwiększymy nasze ambicje" - zapewnili szefowie państw i rządów.
Dla Polski i krajów Europy środkowo-Wschodniej szczególnie ważna jest deklaracja o usunięciu nieusprawiedliwionych barier, zwłaszcza w obszarze usług, a także wstrzymanie się od tworzenia nowych przeszkód dla przedsiębiorców.
"Wszyscy zgadzają się w teorii, że należy poszerzać obszary uwspólnotowienia, poszerzać obszary wolności, zwłaszcza swobody świadczenia usług, tymczasem później, bardzo często (ze strony) bogatych krajów Zachodu, w szczególności z Brukseli, płyną sygnały ograniczające konkurencję w sektorze usług" - mówił jeszcze w czwartek premier Mateusz Morawiecki.
Rada Europejska podkreśliła, że przegląd zasad dotyczących unijnej polityki konkurencji, który przygotowuje Komisja Europejska, powinien brać pod uwagę efekty globalizacji i wzrost gospodarki cyfrowej.
Szczyt zajął się też kwestiami cyfrowymi wskazując, że pandemia jeszcze mocniej uwypukliła potrzebę przyspieszenia transformacji w tym obszarze. Również w tej kwestii UE ma stawiać na swoją niezależność.
"Aby mieć suwerenność cyfrową, UE musi budować prawdziwie cyfrowy jednolity rynek, wzmocnić swoją możliwość definiowania własnych zasad, podejmowania autonomicznych decyzji technologicznych oraz rozwijania strategicznych zdolności cyfrowych i infrastruktury" - zgodzili się szefowie państw i rządów unijnych.
"27" wskazała, że co najmniej 20 proc. funduszy z planu odbudowy będzie dostępne na transformację cyfrową, w tym dla małych i średnich przedsiębiorstw. Środki te wraz z pieniędzmi z wieloletniego budżetu mają m.in. przyspieszyć rozwój sieci 5G i zmodernizować potencjał cyfrowy w sektorze edukacji.
Liderzy wskazali ponadto na potrzebę utworzenia zaufanych, bezpiecznych i chronionych europejskich usług w chmurze. Ma to zapewnić, że europejskie dane będą przechowywane i przetwarzane na kontynencie zgodnie z unijnymi przepisami i standardami.
Szczyt wezwał też do opracowania ram dla europejskiego cyfrowego dokumentu indentyfikacyjnego (e-dowodu), który zawierałby podpis elektroniczny działający w całej Wspólnocie. KE ma przedstawić propozycję prawną w tej sprawie do połowy przyszłego roku.
Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)
stk/ akl/





























































