REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tysiące pracowników bez pensji na czas. PIP podsumowuje kontrole za 2025 rok

2026-05-01 09:16
publikacja
2026-05-01 09:16
Dodaj Bankier.pl w Google

W ubiegłym roku 32 tysięcy pracowników nie otrzymało wynagrodzenia na czas, a kolejnym 12 tysiącom pobory zostały wypłacone w niepełnej wysokości - wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy. Nieprawidłowości z wypłatą pensji to najczęstszy problem zgłaszany do PIP.

Tysiące pracowników bez pensji na czas. PIP podsumowuje kontrole za 2025 rok
Tysiące pracowników bez pensji na czas. PIP podsumowuje kontrole za 2025 rok
fot. Włodzimierz Wasyluk /

W 2025 r. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła 57,4 tys kontroli. Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło terminowej wypłaty wynagrodzeń, czym inspektorki i inspektorzy pracy zajęli się podczas 14,3 tys. kontroli.

PIP bez litości ściąga miliony złotych z nieuczciwych firm

Z danych PIP wynika, że 32 tys. pracowników nie otrzymało wynagrodzenia na czas, a kolejnym 12 tys. pobory zostały wypłacone w niepełnej wysokości. Ponadto 5 tys. pracowników nie dostało wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych lub otrzymali to wynagrodzenie w zaniżonej wysokości. Z kolei 9 tys. pracowników nie otrzymało w terminie (lub w zaniżonej wysokości) ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, wynagrodzenia chorobowego, czy dodatków za pracę w porze nocnej.

Jeśli pracodawca nie wypłaci zaległości w czasie trwania kontroli lub tuż po jej zakończeniu, Państwowa Inspekcja Pracy może wydać nakaz zapłaty, który podlega szybkiej egzekucji administracyjnej. W 2025 roku wydaliśmy 5,3 tys. takich nakazów na kwotę 182,9 mln zł dla 32,8 tys. pracowników - poinformował PAP główny inspektor pracy Marcin Stanecki.

Zapewnił, że zatrudnieni mogą liczyć na pomoc inspekcji, bo dysponuje ona skutecznym narzędziem do egzekwowania tych należności, bez potrzeby kierowania sprawy do sądu.

- Wypłata wynagrodzenia w terminie i w prawidłowej wysokości to najważniejszy obowiązek pracodawców. Dlatego zawsze bardzo skrupulatnie podchodzimy do tego typu skarg. Przecież od wypłaty pensji na czas może zależeć wiele poważnych spraw pracowników, jak utrzymanie rodziny, zapłata rachunków czy raty kredytu – zauważył szef PIP.

Wakacje na giełdzie

Z danych inspekcji pracy wynika, że prawie co czwarty przypadek zaległości w wypłacie pensji miał miejsce w handlu i branży napraw, 17 proc. w przetwórstwie przemysłowym, 12 proc. w transporcie i gospodarce magazynowej i tyle samo w budownictwie.

Prawie połowa kontroli w ubiegłym roku, w trakcie których stwierdzono naruszenia w kwestii wypłat wynagrodzeń, została przeprowadzona w podmiotach zatrudniających do 9 osób.

Ponadto w 2025 roku do PIP wpłynęło 51,4 tys. skarg, w których zdefiniowano prawie 87,9 tys. problemów. Najwięcej dotyczy właśnie wypłaty wynagrodzeń za pracę.

Koniec z udawaniem umów cywilnoprawnych

Na drugim miejscu są skargi dotyczące naruszeń przepisów dotyczących szeroko rozumianego stosunku pracy, czyli z jednej strony potwierdzenia na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę, z drugiej niewydania lub nieterminowego wydania świadectwa pracy oraz jego treści.

W skargach do PIP pojawia się też kwestia zawierania umów cywilnoprawnych w warunkach, w których zgodnie z Kodeksem Pracy powinna być zawarta umowa o pracę. Jak przekazał PIP, w ostatnim czasie, w związku z nowelizacją przepisów o Państwowej Inspekcji Pracy, obserwowany jest wzrost liczby takich skarg.

Nowela nadaje bowiem PIP uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.

Skargi wpływające do inspekcji są związane także z czasem pracy. Dotyczą one najczęściej nieprowadzenia lub nierzetelnego prowadzenia ewidencji czasu pracy. W praktyce oznacza to brak wpisywania przez pracodawców do ewidencji faktycznie przepracowanego czasu pracy, niewykazywania godzin nadliczbowych i w porze nocnej. Chodzi też o naruszenie prawa pracowników do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku pomiędzy kolejnymi dniówkami, czy naruszenie prawa do tygodniowego odpoczynku, który powinien trwać co najmniej 35 godzin.

- Liczba skarg napływających do inspekcji pracy z roku na rok rośnie, co potwierdza, że zatrudnieni na naszym rynku, pomimo świetnej koniunktury gospodarczej, potrzebują wsparcia w egzekwowaniu ich praw pracowniczych – podkreślił główny inspektor pracy.

Karolina Kropiwiec (PAP)

kkr/ kj/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
marekgenz
w gastronomii też miałem sytuacje że większość pracowników nie miała umów i tylko na gębę dostawali 2/3 minimalnej na umowie zlecenie. Była to restauracja z dodatkowymi usługami w małym miasteczku. Średni staż pracownika to 5/6 lat. Sami stali ludzie. I dopiero jak nowi w załodze się zbuntowali to złożyliśmy pismo i wszyscy dostali w gastronomii też miałem sytuacje że większość pracowników nie miała umów i tylko na gębę dostawali 2/3 minimalnej na umowie zlecenie. Była to restauracja z dodatkowymi usługami w małym miasteczku. Średni staż pracownika to 5/6 lat. Sami stali ludzie. I dopiero jak nowi w załodze się zbuntowali to złożyliśmy pismo i wszyscy dostali wyrównanie a firma musiałaa porobić umowy i zapłacić zaległe ZUSY. Warto zgłaszać !
tomitomi
no i dobrze !
przynajmniej się dowiedzą , komu to zawdzięczają !!
....bo , palągłupa i robią koparę !

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki