REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RAPORTTyle kosztowałaby nas wojna. Trzy czarne scenariusze dla polskiej gospodarki

2026-05-07 15:23
publikacja
2026-05-07 15:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Koszt potencjalnej wojny w Polsce może sięgnąć od 0,8 bln zł w scenariuszu ograniczonym do nawet 5,5 bln zł w przypadku pełnoskalowego konfliktu – wynika z raportu „Ekonomiczne koszty wojny dla Polski”, opublikowanego w czwartek przez ZPP i Defence Institute.

Tyle kosztowałaby nas wojna. Trzy czarne scenariusze dla polskiej gospodarki
Tyle kosztowałaby nas wojna. Trzy czarne scenariusze dla polskiej gospodarki
fot. worradirek / / Shutterstock

Raport został zaprezentowanego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) oraz Defence Institute podczas kongresu Defence24 Days w Warszawie. Autorzy opracowania wskazują, że współczesne konflikty prowadzą do głębokiego załamania gospodarczego i długotrwałych strat cywilizacyjnych.

Raport przedstawia trzy scenariusze agresji Rosji na Polskę.

1. scenariusz

Scenariusz pierwszy zakłada spadek realnego PKB o 11,2 proc. Inflacja osiąga poziom 80 proc., a dług publiczny rośnie do 85 proc. PKB. Głównym problemem jest tzw. mechanizm „War risk”, który podnosi koszty transportu o 30 proc. i zamraża inwestycje. Założono, że precyzyjne uderzenia w Naftoport i Rafinerię Gdańską odcinają główne kanały importu ropy, powodując 20 proc. niedobór diesla, a zniszczenie terminali w Małaszewiczach eliminuje Polskę z lądowego „Jedwabnego Szlaku”.

Pod groźbą użycia broni jądrowej z jednej strony i presją uderzeń na rosyjską infrastrukturę energetyczną z drugiej, po dwóch miesiącach zawarte zostaje zawieszenie broni. W jego ramach Rosja uzyskuje zniesienie sankcji i prawo do eksportu węglowodorów do Europy. Rosja utrzymuje kontrolę nad państwami bałtyckimi. Polsce narzucane są ograniczenia w obecności wojsk sojuszniczych we wschodniej części kraju, jednak nie zostają one całkowicie wycofane z terytorium RP. Wiarygodność NATO i UE została poważnie zakwestionowana.

Wakacje na giełdzie

2. scenariusz

Drugi scenariusz - inwazji regionalnej i okupacji północno-wschodnich rubieży (Podlasie, Warmia i Mazury) zakłada spadek PKB o 29,4 proc. i inflację na poziomie 160 proc., przy jednoczesnym pojawieniu się ok. 2 mln uchodźców wewnętrznych, a zniszczenie „Bramy Północnej” (Via Baltica) podnosi koszty transportu międzynarodowego o ponad 90 proc.

Po 20 dniach wojny Rosja występuje z propozycją zawieszenia broni. Propozycja zakłada stopniowe wycofanie się wojsk rosyjskich z okupowanego terenu Polski w ciągu 10 dni oraz utrzymanie kontroli nad krajami bałtyckimi. Z uwagi na duże straty strony polskiej i opór społeczny przed mobilizacją, a także ponawiane groźby użycia taktycznej broni jądrowej, propozycja zostaje przyjęta. Pomimo zawieszenia broni i skutecznej obrony większości terytorium Polski, poniesiono znaczące straty. Bardzo poważnie zakwestionowana, jeśli nie w ogóle zniszczona, została wiarygodność NATO i Unii Europejskiej.

3. scenariusz

Scenariusz trzeci, czyli wojna o pełnej intensywności, zakłada pełnoskalową inwazję z trzech kierunków, linia frontu stabilizuje się na Wiśle i Sanie. Dochodzi do totalnej dewastacji. W pasie do 100 km od terenu okupowanego zniszczeniu ulega 80 proc. kluczowej infrastruktury. Bezrobocie w wolnych rejonach przekracza 43 proc., a destabilizacja monetarna prowadzi do spontanicznej euroizacji i dolaryzacji obrotu.

Po 120 dniach siły NATO przechodzą do kontruderzenia. W ramach zakrojonej na szeroką skalę, wielodomenowej operacji, poprzedzonej działaniami mylącymi i stworzeniem środowiska walki radioelektronicznej rosyjskie siły zostają pobite i zmuszone do wycofania się poza terytorium Polski. W kolejnej operacji wyzwolone zostają kraje bałtyckie. Wojska NATO nie zajmują jednak trwale terytorium w granicach Rosji i Białorusi.

Według raportu, największym komponentem strat byłaby infrastruktura krytyczna, w tym energetyka, transport i telekomunikacja. Koszty jej odbudowy oszacowano na 550 mld zł w najłagodniejszym scenariuszu i nawet 3 bln zł w wariancie pełnoskalowej wojny. Łączne koszty odbudowy całej gospodarki mogłyby wynieść od 0,8–1,2 bln zł do 3,5–5,5 bln zł, w zależności od skali konfliktu.

Autorzy raportu podkreślają również długofalowe skutki społeczne, w tym ryzyko masowej traumy oraz trwałego odpływu wysoko wykwalifikowanych pracowników. Emigracja specjalistów oraz szkody środowiskowe – takie jak skażenie gleb czy zaminowanie terenów – mogłyby na lata ograniczyć potencjał rozwojowy kraju.

Wśród rekomendacji eksperci wskazują m.in. na konieczność budowy „cyfrowej odporności państwa”, w tym przeniesienia kluczowych systemów administracyjnych i finansowych do infrastruktury chmurowej ulokowanej w krajach sojuszniczych. Postulują także planowanie odbudowy w modelu „build back better”, opartym na bardziej rozproszonej i odpornej strukturze gospodarki.

„Cena nieprzygotowania państwa na agresję byłaby nieporównywalnie wyższa niż koszt konsekwentnego wzmacniania armii, odporności państwa i świadomości społeczeństwa” – podkreślił, cytowany w raporcie, prezes grupy Defence24 Piotr Małecki. Z kolei gen. Jarosław Gromadziński zwrócił uwagę, że raport pokazuje realne skutki zaniedbań w budowie systemu bezpieczeństwa i powinien stanowić impuls do długofalowego finansowania sił zbrojnych.

Prezes ZPP Cezary Kaźmierczak wezwał do zdecydowanego zwiększenia nakładów na obronność, argumentując, że są one inwestycją pozwalającą uniknąć znacznie wyższych kosztów w przypadku konfliktu. Wskazał również na znaczenie rozbudowy obrony cywilnej jako relatywnie taniego, a skutecznego elementu odstraszania. „Warto wydać każde pieniądze na zbrojenia, bo inaczej zapłacimy znacznie większą cenę. Odstraszanie zaczyna się w głowie. Agresor musi wiedzieć, że wejście do Polski to nie będzie defilada, tylko krwawa łaźnia, w której bierze udział całe społeczeństwo, a nie tylko zawodowa armia” – podkreślił Kaźmierczak.

Defence24 Days to konferencja branży obronnej i sektora bezpieczeństwa poświęcona strategicznym aspektom obronności państwa w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Patronem medialnym wydarzenia jest Polska Agencja Prasowa. (PAP)

pif/ mrr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
analizy
Nie siejcie ciemnoty i jakiejś wojnie, bo jej nie bęzie. Piszcie o konieczności rozwoju polskiej gospodarki, polskiego ciężkiego przemysłu, który został w latach 90tych zniszczony. Nie trzeba większej ruiny wojny wojennej niż ta którą w latach 90tch zrobił Balcerowicz.
bha
Jak można patrzeć na Wojnę tylko jedno wymiarowo Przez Gospodarkę iznres czy straty w PKB ????
Wojna to jest tylko ludzkie Zło!, a liczenie za wczasu przez Wojnę ewentualnie poniesionych strat i to tylko w Gospodarce to dla mnie jest Naprawdę Niepoważne i dość krótkowzroczne patrzenie!.
Straty to nie tylko będą w Gospodarce
Jak można patrzeć na Wojnę tylko jedno wymiarowo Przez Gospodarkę iznres czy straty w PKB ????
Wojna to jest tylko ludzkie Zło!, a liczenie za wczasu przez Wojnę ewentualnie poniesionych strat i to tylko w Gospodarce to dla mnie jest Naprawdę Niepoważne i dość krótkowzroczne patrzenie!.
Straty to nie tylko będą w Gospodarce ale jak już to przedewszystkim są straty poniesione ludzkie z Ogromem cierpienia, tragedii i strat całego mienia dobytku i dorobku życia dotyczące Całego Społeczeństwa!!!.Wojna Nie dotknie negatywnie tylko Gospodarki lecz przedewszystkim całego Społeczeństwa.
romulus6
Tak źle i tak niedobrze. To że nie jesteśmy przygotowani to chyba wszyscy wiedzą.
minekminka134
Wczoraj zabłąkane ukraińskie drony wleciały na Łotwę i trafiły całkowitym przypadkiem w składy paliwa w Rzeżyczy.Strach się bać jak wylecą całkowitym przypadkiem do Polski. Ktoś policzył ile taki przypadek będzie kosztował? Nasza rodaczka ( od kilkunastu miesięcy) wspominała kiedyś że Polska zapłonie.To jasnowidzka możnaby ją zapytać.
minekminka134
A jakie będą koszty jeżeli zaatakuje nas przyjacielska armia?
nierzad
Teraz nie ma wojny a ile nas POPIS oskubal.Ten natowski pokoj jest drozszy od wojny
peluquero
mamy 4 lata przeciągania liny między ruskimi a ukroińcami, więc gdzie wojna? ktos nawołuje do konfliktu?

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki