REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jednoosobowe firmy transportowe z miliardowymi zaległościami. Nowe dane KRD

2026-04-20 06:01, akt.2026-04-20 09:28
publikacja
2026-04-20 06:01
aktualizacja
2026-04-20 09:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Zadłużenie sektora transportowo-spedycyjno-logistycznego wzrosło w kwietniu br. o 69 mln zł wobec kwietnia ub. roku - wynika z raportu przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów. Łączny dług tej branży sięga 1,66 mld zł, z tego 79 proc. mają do oddania przewoźnicy drogowi.

Jednoosobowe firmy transportowe z miliardowymi zaległościami. Nowe dane KRD
Jednoosobowe firmy transportowe z miliardowymi zaległościami. Nowe dane KRD
fot. Andrzej Bogacz / / Forum

Przeciętne zadłużenie przypadające na jedną firmę TSL zwiększyło się w ciągu roku o ponad 2 tys. zł, ale nie zmieniła się liczba dłużników - zwrócił uwagę prezes KRD Adam Łącki, cytowany w publikacji.

Z raportu wynika, że większość zadłużenia całego sektora przypada na firmy zajmujące się transportem drogowym towarów – 23,4 tys. podmiotów ma do zwrotu 1,32 mld zł. Na drugim miejscu znalazło się 4,36 tys. przedsiębiorstw transportu lądowego pasażerskiego, które muszą oddać 154 mln zł. Natomiast 2,47 tys. firm zajmujących się magazynowaniem i działalnością usługową wspomagającą transport ma 127 mln zł długu.

Najgorzej na Mazowszu i Śląsku

Najbardziej zadłużone są przedsiębiorstwa z Mazowsza – zalegają wierzycielom 338 mln zł. Firmy ze Śląska muszą spłacić 223 mln zł, a niewiele mniej, bo 218 mln zł - przewoźnicy działający w Wielkopolsce. Najmniej długów mają firmy z województwa świętokrzyskiego - to w sumie 24,7 mln zł.

Blisko 65 proc. zadłużonych przewoźników to jednoosobowe działalności gospodarcze, które zgromadziły 929 mln zł zaległości.

Wakacje na giełdzie

Największe zobowiązania, sięgające 1,15 mld zł, branża TSL ma wobec sektora finansowego - m.in. banków, firm leasingowych, ubezpieczycieli oraz funduszy sekurytyzacyjnych. Ponad 256 mln zł przewoźnicy muszą oddać branży paliwowej, a 131,3 mln zł – handlowej. Zaległości wobec operatorów telekomunikacyjnych wynoszą 48,8 mln zł, a 20,4 mln zł – wobec firm zajmujących się naprawą pojazdów.

Zatory płatnicze dobijają TSL

Autorzy publikacji zwrócili uwagę, że sektor ma też swoich dłużników, od których powinien otrzymać w sumie 215,3 mln zł.

Obecnie transport walczy na dwóch frontach: z kosztami operacyjnymi i zatorami płatniczymi. W ostatnich dwunastu miesiącach nastąpiło wyraźne pogorszenie płynności finansowej oraz terminowego regulowania zobowiązań przez mikrofirmy z tej branży. (...) Tylko w ubiegłym roku, według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, ogłoszono 673 postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne wobec firm z sektora TSL” - podkreślił Emanuel Nowak z firmy faktoringowej NFG, cytowany w informacji.

Krajowy Rejestr Długów (KRD) to baza danych, w której gromadzone są informacje o zadłużeniach osób fizycznych i firm. (PAP)

fos/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
kapibara_123
szczególnie w chłodniach to widać, bo tam dochodzi więcej odpowiedzialności niż w zwykłym transporcie, jak ktoś chce zobaczyć, jak to wygląda od strony praktycznej(i skąd się biorą te koszty), tu jest to całkiem dobrze opisane https://icaro.pl/transport-chlodnie/
kapibara_123
dużo się mówi o zadłużeniu w transporcie, ale mało kto patrzy na to, że nie każdy przewóz wygląda tak samo, np w przypadku transportu chłodniczego dochodzą dodatkowe koszty (temperatura czas sprzęt) więc przy słabszych stawkach margines robi się naprawdę cienki
toporski
Nakładajcie dalej sankcje, zamykajcie granice .... itd, a wtedy pozbędziemy się transportu, ukraińcy będą nam wozić!
wjagus
Nic nie bawi mnie bardziej, niż flota 50 ciężarówek na JDG
matheous
bo ten sektor mimo, że jest jednym z filarów polskiej gospodarki, to po prostu rak i państwo nic nie robi, żeby pacjenta wyleczyć. Standardem są terminy płatności 60 dniowe i kruczki prawne w zleceniach, które pozwalają zleceniodawcom wstrzymanie pieniędzy przewoźnikowi pod byle pretekstem. Giełdy transportowe chronią nieuczciwych bo ten sektor mimo, że jest jednym z filarów polskiej gospodarki, to po prostu rak i państwo nic nie robi, żeby pacjenta wyleczyć. Standardem są terminy płatności 60 dniowe i kruczki prawne w zleceniach, które pozwalają zleceniodawcom wstrzymanie pieniędzy przewoźnikowi pod byle pretekstem. Giełdy transportowe chronią nieuczciwych kontrahentów, nie oferują rzetelnych możliwości windykacji tylko pozoranctwo sprowadzające się do "poproszenia" o uregulowanie należności ale w praktyce oszust może działać tak długo, jak długo opłaca abonament.

Zatem co pozostaje przewoźnikowi? pójście do sądu, gdzie sprawa toczy się latami i często, nawet na końcu tej drogi, jeśli przewoźnik wygra, okazuje się że spółki zleceniodawcy komornik nie ma z czego ściągnąć należności i sprawa zostaje umorzona a w tym czasie przewoźnik przecież musi regulować normalnie opłaty drogowe, paliwo, pracowników itd.

W ten sposób powstają te długi. A państwo zamyka oczy i udaje, że wszystko jest super
sterl
Jeżeli długiem są zakupy aut ciężarowych na kredyt to wszystko jest normalne?. po prostu spłacają swoje samochody?. chyba że są przeterminowane te długi?

Powiązane: Transport towarów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki