REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzy lata bezwględnego więzienia dla właściciela psów, które zabiły mężczyznę. Prawomocny wyrok

2025-02-16 11:57
publikacja
2025-02-16 11:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w czwartek wyrok trzech lat bezwzględnego więzienia dla Jerzego B. za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Chodzi o sprawę właściciela psów, które miały zagryźć 48-latka pod Lubartowem. Wyrok jest prawomocny.

Trzy lata bezwględnego więzienia dla właściciela psów, które zabiły mężczyznę. Prawomocny wyrok
Trzy lata bezwględnego więzienia dla właściciela psów, które zabiły mężczyznę. Prawomocny wyrok
fot. Krasula / / Shutterstock

W uzasadnieniu wyroku sędzia Ewa Bogusz-Patyra podkreśliła, że materiał dowodowy wskazuje na skalę zaniedbań i zaniechań oskarżonego, które finalnie doprowadziły do śmierci 48-letniego mężczyzny. Jak oceniła, była to śmierć okrutna. Znajdujące się w aktach sprawy zdjęcia oceniła jako wstrząsające. „Ciało było rozczłonkowane, częściowo pozbawione tkanek i jak opisują funkcjonariusze policji, był to też makabryczny, straszny widok i straszne cierpienia pokrzywdzonego” – powiedziała sędzia.

Sąd przypomniał, że w przewodzie pokarmowym odstrzelonego psa znaleziono fragmenty skóry ludzkiej zgodnej z profilem DNA 48-letniej ofiary. Powołując się m.in. na opinie biegłych sędzia podała, że przyczyną jego śmierci były obrażenia związane z ranami spowodowanymi przez psy będące własnością oskarżonego. Jak zaznaczyła Jerzy B. początkowo negował, że w ogóle hoduje zwierzęta rasy owczarek belgijski, aż do momentu, kiedy świadectwa szczepienia zostały odnalezione na jego posesji.

Sędzia Bogusz-Patyra przyznała, że kara trzech lat bezwzględnego więzienia jest karą surową, ale „nie razi ona swoją surowością”. Według sądu, poza funkcją wychowawczą i poprawczą wobec oskarżonego powinna też pełnić funkcje w zakresie świadomości prawnej społeczeństwa. Podała, że oskarżony dotychczas nie był karany, wyraził skruchę i żal wobec siostry pokrzywdzonego.

Do tragedii doszło pod koniec lipca 2022 r. we wsi Skarbiciesz (pow. lubartowski). Według ustaleń śledczych dwa psy zaatakowały jadącego na rowerze 48-letniego mężczyznę. W wyniku pogryzienia wykrwawił się i zmarł. Zdaniem śledczych, oskarżony pozostawiając psy bez pieczy na terenie posesji, nie zastosował odpowiednich zabezpieczeń, uniemożliwiających psom wydostanie się poza teren nieruchomości, co skutkowało ucieczką psów pod jego nieobecność.

Wakacje na giełdzie

Oskarżony Jerzy B. przed sądem odpowiadał z wolnej stopy.

Wyrok jest prawomocny. (PAP)

gab/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
pilsener
"Jest karą surową" - naprawdę? Za zagryzienie człowieka na śmierć? Surowe to jest 20 lat za gwałt a nie trzy lata za spowodowanie okrutnej śmierci. Trzy lata to powinno być za same wypuszczanie groźnych psów z klatki. Do tego oskarżony nie współpracował, jakby było inaczej to pewnie zawiasy albo nawet mandat - jak w innych "Jest karą surową" - naprawdę? Za zagryzienie człowieka na śmierć? Surowe to jest 20 lat za gwałt a nie trzy lata za spowodowanie okrutnej śmierci. Trzy lata to powinno być za same wypuszczanie groźnych psów z klatki. Do tego oskarżony nie współpracował, jakby było inaczej to pewnie zawiasy albo nawet mandat - jak w innych tego typu sprawach. I wyjdzie po roku i dalej będzie wszystkich dookoła terroryzował.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki