REKLAMA

Trzecia brutalna noc protestów w Gruzji. Fajerwerki, armatki wodne, atak na biuro partii rządzącej

2024-12-01 10:18, akt.2024-12-01 11:09
publikacja
2024-12-01 10:18
aktualizacja
2024-12-01 11:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Rewolucja fajerwerków - tak antyrządowe demonstracje, organizowane od czwartku w stolicy Gruzji, określają ich uczestnicy. W nocy z soboty na niedzielę protestujący atakowali petardami policję i stosowane przez nich armatki wodne. W niedzielę zdewastowali biuro rządzącej partii Gruzińskie Marzenie.

Trzecia brutalna noc protestów w Gruzji. Fajerwerki, armatki wodne, atak na biuro partii rządzącej
Trzecia brutalna noc protestów w Gruzji. Fajerwerki, armatki wodne, atak na biuro partii rządzącej
fot. AA/ABACA / /  Abaca Press

"Kolejna brutalna noc w Tbilisi. Nielegalny rząd ucieka się do nielegalnych metod, aby uciszyć Gruzinów, którzy obstają przy swoim konstytucyjnym, europejskim wyborze" – napisała w serwisie X prezydentka Gruzji Salome Zurabiszwili. Podziękowała za wsparcie Polsce i prezydentowi Andrzejowi Dudzie, z którym odbyła rozmowę telefoniczną.

Wiceprzewodnicząca parlamentu Nino Cilosani antyrządowe wystąpienia skomentowała słowami: "Właśnie do tego przygotowywali się (protestujący) przez ostatnie dni – podpalenie parlamentu, zamieszki, zamach stanu… Udało się to na Ukrainie i od tego czasu Ukrainę pochłania ogień wojny".

Sami demonstranci oceniali, że podczas niedzielnej pacyfikacji policja działała w granicach prawa – nie kopano ani nie bito protestujących, co zdarzało się wcześniej. (Brutalne metody gruzińskiej policji skrytykowało Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE). W nocy z sobotę na niedzielę siły specjalne używały przede wszystkim armatek wodnych i gazu łzawiącego. W odpowiedzi protestujący odpalali fajerwerki i rzucali nimi w powietrze lub w policjantów z tarczami, rozpalali ogniska i wznosili barykady. Śpiewano hymn Gruzji.

Na grupach demonstrantów w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że na jednym z największych w kraju targowisk hurtowych sprzedawcy materiałów pirotechnicznych zarobili w ostatnie trzy dni tyle, co zazwyczaj w ciągu roku.

W nocy na budynku Międzynarodowego Uniwersytetu Kaukaskiego z okien, w których zapalono światło, powstał napis "Theft!", czyli "kradzież".

Nad ranem demonstranci zaatakowali biuro rządzącej partii Gruzińskie Marzenie. Na ścianach przed wejściem zostawili napisy "Rosjanie" i "niewolnicy". Umieszczono flagi Gruzji i Unii Europejskiej. Niewielka grupa protestujących zatrzymała się w pobliżu gmachu Tbiliskiego Uniwersytetu Państwowego. Policja używa wobec zgromadzonych gazu łzawiącego. Protestujący mówią, że mogły zostać wykorzystane gumowe kule, ale nie jest to potwierdzona informacja. Demonstranci mieli użyć w walce z policją koktajli Mołotowa.Są doniesienia, że na ulicy obok tylnego wejścia do parlamentu aresztowano osoby nieletnie.

Jest spokojnie. Niektórzy ze zmęczenia zasnęli na asfalcie.

Według serwisu Echo Kawkaza (filii Radia Swoboda) podczas nocnych starć rannych zostało dwóch dziennikarzy: fotoreporter agencji Reutera Irakli Gedenidze oraz operator gruzińskiej telewizji Pirveli Giorgi Szeciruki.

Do tej pory ministerstwo spraw wewnętrznych ani ministerstwo zdrowia nie podały ostatecznej liczby osób zatrzymanych i rannych.

Minionej nocy w Tbilisi zatrzymano 50 demonstrantów

Gruzińskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w niedzielę, że w nocy zatrzymanych zostało 50 uczestników antyrządowych protestów w stolicy kraju, Tbilisi - podała stacja telewizyjna Rustawi 2. Łącznie od piątku zatrzymanych zostało ponad 200 osób.

Zatrzymanym postawiono zarzut stawiania oporu lub dopuszczenia się występków o charakterze chuligańskim. Resort zapowiedział, że przesłuchania będą trwały przez cały dzień.

Cześć zatrzymanych osób przebywa w szpitalu z związku z obrażeniami, jakich doznały podczas starć demonstrantów i funkcjonariuszy policji.

Ze względu na dużą liczbę zatrzymanych areszty śledcze w Tbilisi są przepełnione i część osób przenoszą do aresztów w innych miastach.

Od czwartku w Tbilisi przed parlamentem co noc dochodzi do antyrządowych protestów. Demonstrujący sprzeciwiają się polityce rządzącego ugrupowania Gruzińskie Marzenie, które tego dnia ogłosiło zawieszenie rozmów o wstąpieniu kraju do UE do 2028 roku. Podczas protestów regularnie dochodzi do starć między ich uczestnikami a policjantami, którzy do pacyfikacji używają armatek wodnych, gazu pieprzowego i granatów hukowych.

Z Tbilisi Marta Zabłocka (PAP)

mzb/ akl/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
wnr
prezydentka...a może prezyopona? W tvpinfo połapali się, jak obciachowo to brzmi i używają "prezydenta" Saloma - czegóż to lewactwo nie wymyśli w ramach nowomowy
vacarius
Wszyscy by chcieli do UE i NATO a robić nie ma komu za miskę ryżu. Do Chin niech sobie dolączają.
trpaslik
https://www.youtube.com/watch?v=PQ9f55YTK3c
talmudd
https://www.youtube.com/watch?v=JkQG2PBQ_48
to_i_owo
A skąd wiedza co popiera większość???

Bo GW napisała?

Bo kilka tysięcy małolatów robi rozróbę na mieście?

Niech załatwię sprawę po EUropejsku, np zgodnie ze standardami francuskimi
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
trpaslik
Ta większość została wykreowana przez tych Gruzinów, którzy już w UE mieszkają - emigrantów. Ci którzy mieszkają w Gruzji w większości byli przeciw przystąpieniu do EU. Nikt normalny nie chce przystępować do tworu, o którym sami jego przywódcy mówią, że stał się MUZEUM.
polonu
jankesi za to zapłacą w swoim czasie . im się zbiera coraz więcej .
to_i_owo
Czyli głośna agresywna mniejszość chce narzucić swoje zdanie większości...

ps
A tłumienie zamieszek to prawie EUropejski standard
Brak ofiar śmiertelnych jak we Francji czy Hiszpanii, ale armatki wodne to zawsze coś
polonu
Salome pojedzie na Sybir na wczasy , tam będzie się grzać przy świecach chanukowych .

Powiązane: Gruzja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki