Trwają prace nad sądem rynku kapitałowego

Przedstawiciele Izby Domów Maklerskich chcą, by powstał specjalny sąd rozstrzygający sprawy związane z rynkiem kapitałowym. Projekt ma poparcie Ministerstwa Sprawiedliwości, jego wprowadzenie w życie przyspieszyć mogą także ostatnie afery związane z rynkiem takie jak np. afera GetBack. Nowy sąd miałby zagwarantować kompetencje w rozstrzyganiu rynkowych sporów.

Trwają pracę nad sądem rynku kapitałowego
Trwają pracę nad sądem rynku kapitałowego (thetaXstock)

Adam Torchała, Bankier.pl: Zaangażowali się Panowie w inicjatywę stworzenia sądu rynku kapitałowego. Na czym ona polega?

Prof. Andrzej Szumański, wiceprezes sądu Izby Domów Maklerskich: Przymierzamy się do projektu stworzenia sądu rynku kapitałowego, jako sądu powszechnego, państwowego, specjalistycznego, który rozstrzygałby spory z zakresu rynku kapitałowego. Wpisujemy się tym samym w trend światowy - takie sądy funkcjonują już bowiem m.in. w Anglii, w Niemczech, a także w Izraelu. Są one potrzebne, ponieważ ustawy z zakresu rynku kapitałowego są tak hermetyczne, tak skomplikowane, że przeciętny sędzia, który jest nawet dobrym cywilistą, nie jest w stanie dobrze rozstrzygać w tych specyficznych sprawach. Potrzebne jest "czucie" rynku kapitałowego, a tego na uczelniach prawniczych nie uczą.

Z tego co się orientuję, przy GPW działa sąd giełdowy…

AS: To zupełnie coś innego. Przy giełdzie, podobnie jak przy KNF, działa sąd polubowny. Nam chodzi zaś o sąd państwowy. Jeżeli powstaje spór z zakresu rynku kapitałowego, to wówczas z automatu, z mocy prawa, będzie on trafiał do sądu rynku kapitałowego. Przykładowo obecnie zaskarżeniami ustaw WZA zajmuje się niewyspecjalizowany w tej kwestii sąd powszechny.

Rynek kapitałowy jest dość szeroki. Jakimi dokładnie zagadnieniami miałby się zajmować sąd rynku kapitałowego?

AS: Pierwsza kwestia to rozpatrywanie odwołań od uchwał Komisji Nadzoru Finansowego, czyli materia zbliżona do zadań NSA, z tą różnicą, że nie byłoby tutaj tylko badania zgodności tej uchwały z prawem, ale sąd rynku mógłby się skupiać na meritum rozstrzygnięcia. Zamiast odsyłania do ponownego rozpatrzenia, sąd mógłby zmienić merytorycznie treść rozstrzygnięcia KNF-u.

Druga kwestia to spory cywilno-prawne pomiędzy uczestnikami rynku kapitałowego. Tutaj jednak pojawiają się pewne istotne pytania. Gdybyśmy np. powierzyli nowemu sądowi sprawy o zaskarżenie uchwał spółek publicznych – ich jest bardzo dużo – to wówczas sąd miałby pełne ręce roboty. Wówczas więc trzeba zastanowić się, czy taki sąd ma być jeden, czy to powinny być sądy regionalne. Pytanie także, co ze spółkami prywatnymi, gdzie problemy dotyczą bardziej prawa spółek, niż prawa rynku kapitałowego.

Ostatnia kwestia to sprawy karne, czyli przestępstwa „białokołnierzykowe” przewidziane przez ustawę o obrocie instrumentami finansowymi i ustawę o ofercie publicznej. Merytorycznie byłoby uzasadnione, aby właśnie ten specjalistyczny sąd rozstrzygał tego typu sprawy. Takich spraw nie jest jednak zbyt dużo, a zajęcie się nimi generowałoby spore koszty. Pytanie, czy zasadne byłoby, aby sąd rynku kapitałowego orzekał również w sprawach karnych.

Jest zatem kilka kwestii do rozstrzygnięcia i tutaj środowisko rynku kapitałowego powinno dokładnie wskazać, czego oczekuje. Oczekiwania zaś należy dostosować do możliwości i przekalkulować, ile to będzie kosztowało. Póki co jesteśmy na etapie inicjatywy środowiskowej, ale wiemy, że jest bardzo dobre nastawienie do tego pomysłu ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości.

A więc pytanie do prezesa Waldemara Markiewicza, jako przedstawiciela istotniej części rynku – czego rynek oczekuje od sądów?

Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich: Rynek kapitałowy wspiera rozwój gospodarczy kraju. Aby to było możliwe, konieczne jest zaufanie inwestujących, którzy przekazują pieniądze do najbardziej dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstw. Żeby budować to zaufanie musi być spełniony szereg czynników, m.in. dobre regulacje, dobry nadzorca oraz skuteczna egzekucja prawa.

Inicjatywa Izby związana z powstaniem sądu rynku kapitałowego wiąże się właśnie z tą ostatnią kwestią. Nie chcemy np. powtórki z WGI, gdzie w sprawie od 13 lat nic się nie dzieje. Nieuchronność kar jest ważniejsza od ich wysokości. Rynek zaś jest bardzo wrażliwy na oszustwa i tę powolność. Zatem jeżeli naszą misją jest zwiększenie zaufania do rynku, aby mógł pełnić swoją rolę w finansowaniu innowacyjnych przedsiębiorstw, to musimy poprawić egzekucję prawa. Dlatego od dłuższego czasu dyskutujemy o konieczności powołania specjalistycznego sądu. Dobry sędzia od rozwodów, czy alimentów, niekoniecznie musi się dobrze orientować w sprawach giełdy. Zakładamy, że w sądach specjalistycznych pracowaliby prawnicy, którzy są ekspertami nie tylko z prawa ale też rynku kapitałowego.

Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich
Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich (Bankier.pl)

 A czy nie lepiej zatem wesprzeć już istniejących sądów, zamiast powoływać nowy?

WM: Nam zależałoby jednak na specjalizacji. Dzięki sądowi rynku kapitałowego, mogłoby powstać centrum kompetencji, gdzie sędziowie z różnym stażem i różnym doświadczeniem mieliby możliwość wymieniać się wiedzą. Jest to szczególnie istotne przy sprawach dot. rynku kapitałowego, które są bardzo złożone i wymagają dużej wiedzy i praktyki.

AS: Chodzi także o zjawisko jednolitości orzecznictwa. Wszędzie gdzie mówi się o sądach specjalistycznych, to nawet dąży się do tego, by był to jeden sąd. Potrzebny jest on, aby dookreślić pewne pojęcia. Prawo kocha się w zwrotach niedookreślonych, zaś judykatura to dookreśla. Skoro celem jest by powstała jednolita linia orzecznictwa, byłbym przeciwnikiem rozdzielania tych spraw po zwykłych sądach. Dlatego też sąd specjalistyczny, a nie wyspecjalizowani sędziowie w ramach obecnie działających sądów.

Czy inicjatywa ma wsparcie polityczne?

AS: Po wstępnych, nieformalnych rozmowach usłyszeliśmy w Ministerstwie Sprawiedliwości, że jest to zgodne z popieraną tendencją tworzenia sądów specjalistycznych. Nieformalnie mamy więc wsparcie ministerstwa, a projekt ma być projektem rządowym, a nie obywatelskim czy poselskim.

No tak, tylko o tego typu sądzie już prawie dwadzieścia lat temu mówił prezes Rozłucki, dekadę temu ponownie podchody pod pomysł robiła GPW… Czemu wtedy się nie udało, a teraz ma się udać?

WM: Potrzebne jest pewne momentum. Słaba egzekucja prawa i tym samym niewystarczająca ochrona inwestorów to jedna z poważniejszych barier rozwoju rynku kapitałowego i coraz częściej się o tym mówi. Kwestia sądu pojawiła się nawet w obecnym projekcie rządowej Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego w Polsce. Ja osobiście nie mam wątpliwości, że specjalizacja jest konieczna. Tak jest w wielu krajach, nawet o wyższej kulturze przestrzegania prawa niż w Polsce.

AS: Pragnę także zauważyć, że coraz bardziej komplikuje się prawo giełdowe. Pamiętam początki transformacji, gdy mieliśmy pierwszą ustawę o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Wszystko było wówczas proste. Później, gdy weszliśmy do Unii, pojawiła się konieczność implementacji dyrektyw oraz stosowania się do rozporządzeń. Ustawy wciąż pęcznieją. Dodatkowo rozwiązania unijne przenosimy 1:1 do naszego prawa, przez co normy często są nieczytelne – zwłaszcza, dla prawnika osadzonego tylko w jednym systemie prawnym. Materia robi się zbyt skomplikowana, by mógł w niej orzekać niewyspecjalizowany sędzia. Jeżeli chcemy kompetentnie orzekać o czyichś pieniądzach i brać za to odpowiedzialność, musimy powołać sąd rynku kapitałowego.

Ministerstwo może potraktować ten projekt np. jako odpowiedź na aferę GetBacku. Szczególnie, że PPK jest w drodze i podniesienie zaufania do rynku stanie się bardziej palącym tematem dla rządu.

AS: Na pewno głośne sprawy medialne napędzają legislację, dlatego afera GetBacku może nas przybliżyć do powołania takiego sądu.

Rozmawiał: Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 listopad1971

Jak najbardziej jestem za, w tym za objęciem spraw karnych.

! Odpowiedz
0 3 wry

Pierwszy w kolejce powinien być Elektrim.
Niestety politycy nie pozwalają ruszyć sprawy.

! Odpowiedz
0 5 marianpazdzioch

Można byłoby powiedzieć "nareszcie", ale to nadal tylko mgliste intencje i plany. W każdym razie jako inwestor mocno kibicuję. A na argument, że to "niekonstytucjyjne" mam pytanie - a czy specjalizacja sądów rodzinnych, albo karnych jest konstytucyjna? Jest miarą potężnego zacofania to że nie mamy do teraz takich sąów. I odpowiadam też na pytanie - tak, te sądy jak najbardziej powinny prowadzić sprawy karne. Pytanie, czy nie powinna być do nich też lepiej przygotowana prokuratura (?)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 21 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 1,18% 60 902,04
2019-07-19 17:05:00
WIG20 0,97% 2 344,03
2019-07-19 17:15:00
WIG30 0,94% 2 681,21
2019-07-19 17:15:00
MWIG40 0,48% 4 035,38
2019-07-19 17:05:00
DAX 0,26% 12 260,07
2019-07-19 17:37:00
NASDAQ -0,74% 8 146,49
2019-07-19 22:03:00
SP500 -0,62% 2 976,61
2019-07-19 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.