Z drugiej strony co raz więcej i co raz mniejsi przedsiębiorcy zdają są sobie sprawę z tego, że ryzyko niedotrzymania warunków umowy przez kontrahenta, które najczęściej sprowadza się do braku płatności, jest immanentną cechą prowadzenia biznesu. Biorąc pod uwagę oba powyższe czynniki należałoby uznać, iż firmy windykacyjne nie powinny ani teraz, ani w przyszłości narzekać na brak pracy.
Tak proste rozumowanie nie sprawdza się jednak w przypadku rynku usług windykacyjnych, na którym istnieje zażarta konkurencja pomiędzy kancelariami prawnymi a firmami windykacyjnymi z jednej strony, a z drugiej strony między samymi windykatorami. Tak, jak trudno znaleźć przedsiębiorcę, który nieznałby oferty żadnej firmy windykacyjnej, tak trudno znaleźć takiego, który nie spotkał się z obietnicami bez pokrycia składanymi przez firmy o żadnym bądź znikomym zapleczu i doświadczeniu.
Zainteresowanie usługami windykacyjnymi podlega również okresowym wahaniom związanym z pojawianiem się usług zastępczych, czego najlepszym przykładem jest znaczne zmniejszenie się skłonności do zlecania spraw do windykacji w następstwie medialnej i reklamowej ofensywy jednego z biur informacji gospodarczej. Zanim wierzyciele przekonali się, że biuro informacji gospodarczej nie zastąpi wyspecjalizowanego windykatora - minęło trochę czasu.
Mimo wszystko dotychczasowe doświadczenie każe spodziewać się raczej wzrostu zainteresowania usługami windykacyjnymi, jednak z przesunięciem się jego ciężaru ku jakości i kompleksowości kosztem ceny.
Piotr Filosek, Prezes Zarządu
/ Grupa Kapitałowa Południe-Zachód Sp. o.o.
Zobacz też:
» Handlowcy mają problem z bieżąca spłatą zobowiązań
» Maksymalny termin regulowania wierzytelności w UE będzie wynosił 30 dni
» Jak uniknąć rejestru dłużników?
» Handlowcy mają problem z bieżąca spłatą zobowiązań
» Maksymalny termin regulowania wierzytelności w UE będzie wynosił 30 dni
» Jak uniknąć rejestru dłużników?
Źródło:Informacja prasowa





























































