Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że zwołuje na ten dzień spotkanie w Situation Room w Białym Domu, aby podjąć ostateczną decyzję w sprawie porozumienia z Iranem. Z kolei główny irański negocjator Mohammed Bager Kalibaf napisał w piątek na platformie X, że Teheran nie ufa słowom ani gwarancjom Amerykanów i oceni USA na podstawie czynów.


„Iran musi zgodzić się na to, że nigdy nie będzie miał broni nuklearnej ani bomby” - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social. Dodał, że cieśnina Ormuz „musi być natychmiast otwarta, bez opłat, dla nieograniczonej żeglugi w obu kierunkach”.
Podkreślił, że wszystkie miny morskie - jeśli takie pozostały - zostaną usunięte. Poinformował też, że Amerykanie usunęli wiele takich min poprzez detonację. Całkowitym oczyszczeniem akwenu z pozostałych ładunków ma zająć się Iran - zapowiedział Trump.
„Statki, które utknęły w cieśninie w związku z naszą wspaniałą i bezprecedensową blokadą morską, która teraz zostanie zniesiona, mogą rozpocząć proces powrotu do domu! Pozdrówcie wasze żony, mężów, rodziców i rodziny ode mnie, swojego ulubionego prezydenta!” - kontynuował przywódca USA.
Zapowiedział też, że zapasy wzbogaconego uranu, które określił jako pył nuklearny, zostaną wydobyte w koordynacji z Iranem i Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, przez USA. Zaznaczył, że oprócz Amerykanów takie techniczne możliwości mają tylko Chińczycy. Poinformował również, że zapasy zostaną zniszczone.

„Nie dojdzie do żadnej wymiany pieniędzy, do odwołania. Inne sprawy, dużo mniej istotne, zostały uzgodnione. Spotkam się teraz w Situation Room, by podjąć ostateczną decyzję” - oświadczył Trump. Słynny pokój Situation Room w Białym Domu znany jest jako centrum, w którym prezydenci Stanów Zjednoczonych dowodzą podczas największych kryzysów.
MSZ Iranu: Na tym etapie nie negocjujemy w sprawie programu nuklearnego
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghei oświadczył w piątek, że na tym etapie Iran negocjuje z USA w sprawie pokoju, ale nie w sprawie swego programu nuklearnego. Podkreślił, że nie osiągnięto jak dotąd końcowego porozumienia, zaś o „zarządzaniu cieśniną Ormuz” musi zdecydować Iran wraz z Omanem.
Wysokiej rangi przedstawiciel władz w Teheranie powiedział agencji Reutera na zasadach anonimowości, że ewentualne porozumienie wstępne nie dotyczy żadnych kwestii nuklearnych. Dodał, że osiągnięto wstępne porozumienie polityczne, ale nie jest ono sfinalizowane, a słowa prezydenta USA Donalda Trumpa na temat irańskich rezerw wysoko wzbogaconego uranu nie są zgodne z prawdą.
Trump ogłosił kilka godzin wcześniej, że zapasy irańskiego wzbogaconego uranu zostaną wydobyte, a następnie zniszczone.
AFP cytuje irańską agencję Fars, która powołując się na źródła podała, że wypowiedzi Trumpa są „mieszanką prawdy i kłamstw” zarówno w kwestii programu nuklearnego, jak i otwarcia cieśniny Ormuz. We wstępnym porozumieniu nie ma też mowy o niszczeniu irańskiego uranu - dodali irańscy urzędnicy.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi skrytykował natomiast „nadmiarowe żądania USA” - relacjonuje AFP. Poinformował też, że omówił kwestię cieśniny Ormuz i jej „przyszłej administracji” z szefem dyplomacji Omanu Badrem Albusaidim.
Główny negocjator Iranu: Teheran nie ufa słowom ani gwarancjom USA, czeka na czyny
Główny irański negocjator Mohammed Bager Kalibaf, który jest też przewodniczącym irańskiego parlamentu, zapewnił, że Iran nie podejmie pierwszy wrogich działań, o ile strona przeciwna nie zaatakuje pierwsza. Dodał jednak: „Zwycięzcą każdego porozumienia jest ten, kto dzień po nim jest lepiej przygotowany na wojnę”.
Według amerykańskich urzędników, warunki miały zostać „w większości wynegocjowane” już we wtorek, a potem miały uzyskać aprobatę władz Iranu, czego strona irańska jeszcze nie potwierdziła do piątku.
Przedstawiciele administracji USA potwierdzili relację portalu Axios, który podał, że amerykańscy i irańscy negocjatorzy osiągnęli porozumienie w sprawie ram umowy o zakończeniu wojny, przedłużeniu rozejmu, a także odblokowaniu cieśniny Ormuz.
Jednak minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował w piątek, że omówił kwestię cieśniny Ormuz i jej „przyszłej administracji” z szefem dyplomacji Omanu Badrem Albusaidim. W poście zamieszczonym na X podał, że przekazał swemu odpowiednikowi wyrazy solidarności Iranu z Omanem wobec wszelkich gróźb.
Było to odniesienie do wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który zagroził zbombardowaniem Omanu, jeśli kraj ten zdecyduje się wspólnie z Iranem nakładać opłaty za tranzyt przez cieśninę Ormuz.
Wstępnego planu porozumienia z Iranem nie zaaprobował jeszcze Trump, a wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w czwartkowym wywiadzie, że trudno przewidzieć „czy i kiedy” to nastąpi.
Wstępne porozumienie („memorandum of understanding”) dotyczy przedłużenia zawieszenia broni o 60 dni i rozpoczęcia negocjacji na temat programu jądrowego Iranu.
Warunki wstępnej umowy mają stanowić, że żegluga przez cieśninę Ormuz będzie „nieograniczona”, co oznacza brak opłat za tranzyt i nękania oraz że Iran będzie musiał usunąć wszystkie miny z cieśniny w ciągu 30 dni. Blokada morska USA ma również zostać zniesiona.
Porozumienie będzie zawierać zobowiązanie Iranu do niepodejmowania działań zmierzających do uzyskania broni jądrowej oraz stanowić, że pierwszymi kwestiami negocjowanymi w ciągu 60 dni będą sposób utylizacji wysoko wzbogaconego uranu znajdującego się w Iranie oraz sposób rozwiązania problemu wzbogacania uranu w tym kraju.
Stany Zjednoczone mają się też zobowiązać do omówienia złagodzenia sankcji i uwolnienia zamrożonych irańskich funduszy.
Z doniesień wynika jednak, że żadne fundamentalne kwestie dotyczące irańskiego programu nuklearnego nie zostaną rozstrzygnięte nawet co do ogólnych zasad, lecz mają być negocjowane w ciągu kolejnych dwóch miesięcy.(PAP)
fit/ kj/
ndz/





























































