REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump chce deeskalować sytuację w Minnesocie, ale nie za mocno. "To nie jest to odwrót, to taka mała zmiana"

2026-01-28 07:20
publikacja
2026-01-28 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że chce „trochę deeskalować” sytuację w Minnesocie po zastrzeleniu 37-letniego Alexa Prettiego przez funkcjonariuszy federalnych. Sugerował też, że podejście odsuniętego dowódcy operacji imigracyjnych w Minnesocie, Grega Bovino, nie było odpowiednie.

Trump chce deeskalować sytuację w Minnesocie, ale nie za mocno. "To nie jest to odwrót, to taka mała zmiana"
Trump chce deeskalować sytuację w Minnesocie, ale nie za mocno. "To nie jest to odwrót, to taka mała zmiana"
/  Reuters / Forum

Trump odniósł się w ten sposób podczas wywiadu z Fox News do zapowiedzianych zmian w prowadzonych operacjach służb imigracyjnych w Minnesocie, w tym zastąpieniu kontrowersyjnego oficera straży Granicznej Border Patrol, Grega Bovino, stojącego dotąd na czele akcji. Choć Trump zastrzegał, że to nie jest to „odwrót”, to zapowiedział, że chce „trochę zdeeskalować” sytuację.

- To taka mała zmiana. Wszyscy, którzy prowadzą biznes, wiedzą, że czasami trzeba wprowadzić małe zmiany. I wiesz, Bovino jest bardzo dobry, ale jest dość nietypowym rodzajem gościa. I w niektórych przypadkach to dobrze. Może to nie było dobre w tym przypadku - wyjaśnił.

Bovino, który był dotąd publiczną twarzą operacji deportacyjnych m.in. w Minneapolis, Chicago i Charlotte został odsunięty po tym, jak bezpodstawnie twierdził, że ofiara sobotniej strzelaniny w Minneapolis, Alex Pretti, miała zamiar zabić funkcjonariuszy. Demokraci zarzucali mu radykalizm i stylizowanie się na oficera Gestapo albo SS.

Odpowiadając na pytania o to, czy zgadza się z wysuwanymi przez swoich doradców twierdzeniami o tym, że Pretti był „terrorystą” lub zabójcą, Trump odpowiedział, że nie, choć dodał, że „nie podobał mu się fakt, że on nosił w pełni naładowaną broń i miał dwa magazynki” i że „nie można przynosić broni”.

- Krótko mówiąc, to było straszne. Obie (strzelaniny) były okropne - powiedział Trump, wspominając zabicie przez funkcjonariusza służby ICE w Minneapolis Renee Good. - Nie jestem pewien co do jego rodziców, ale wiem, że jej rodzice byli wielkimi fanami Trumpa (...) Więc to sprawia, że jeszcze gorzej z tym się czuję - przyznał.

Wakacje na giełdzie

Dwoje senatorów Partii Republikańskiej wezwało do dymisji szefowej DHS w obliczu tragedii w Minneapolis

Senatorowie Republikanów Thom Tillis oraz Lisa Murkowski wezwali we wtorek do dymisji szefowej Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), Kristi Noem, w związku z zastrzeleniem przez funkcjonariuszy uczestnika protestu w Minneapolis.

- Myślę, że to, co ona zrobiła w Minnesocie powinno być dyskwalifikujące. To amatorka. To okropne. To stawia prezydenta w złym świetle - powiedział Tillis dziennikarzom. Skomentował w ten sposób wypowiedzi Noem tuż po zastrzeleniu przez funkcjonariuszy federalnych w Minneapolis Alexa Prettiego. Noem, podobnie jak czołowy doradca prezydenta Stephen Miller oraz były już dowódca operacji w Minneapolis, Greg Bovino, twierdzili mimo braku dowodów, że Pretti był terrorystą, zabójcą lub że miał zamiar przeprowadzenia masakry przeciwko funkcjonariuszom.

- Te dwie osoby (Noem i Miller) powiedziały prezydentowi, zanim jeszcze w ogóle pojawił się raport o incydencie, że ofiara była terrorystą. To amatorszczyzna w najgorszym wydaniu - dodał Tillis. Podobne oświadczenie wydała potem Lisa Murkowski z Alaski, która oceniła, że „prawdopodobnie nadszedł czas, aby (Noem) ustąpiła”.

Jak podała telewizja CNN, do Kongresu wpłynął we wtorek pierwszy raport Urzędu Celnego i Ochrony Granic (CBP) na temat incydentu, w którym potwierdzono, że dwaj funkcjonariusze CBP oddali do Prettiego strzały po tym, jak jeden z nich krzyknął, że mężczyzna miał broń. Materiały wideo wskazują jednak, że Pretti został zabity już po tym, jak funkcjonariusze zabrali mu pistolet schowany za paskiem.

Tillis - umiarkowany polityk, który w obliczu wcześniejszej krytyki ze strony Donalda Trumpa zrezygnował z ubiegania się o reelekcję - jest pierwszym przedstawicielem partii, który wprost wezwał Noem do ustąpienia. Bardziej zachowawczo do sprawy odniósł się lider Republikanów w Senacie, John Thune, który choć nie bronił szefowej DHS, to ocenił, że decyzja na temat jej przyszłości leży w rękach prezydenta. Polityk jednak nazwał incydent w Minneapolis „punktem zwrotnym”, który powinien stanowić moment do „oceny i rzetelnej analizy polityki i procedur służb imigracyjnych oraz sposobu ich wdrażania i wdrażania w praktyce”.

Do odejścia Noem wezwało też szereg Demokratów, zaś ponad połowa kongresmenów partii podpisała się pod wnioskiem o wszczęcie procedury impeachmentu przeciwko niej.

Sam prezydent Trump dotąd bronił swojej podwładnej. We wtorek powiedział, że wykonuje „świetną pracę” i że skutecznie zabezpieczyła granice kraju.

Według portalu Axios, w obliczu krytyki jej słów na temat ofiary strzelaniny w Minneapolis sama Noem miała tłumaczyć, że oświadczenie nazywające go terrorystą było podyktowane przez Stephena Millera, czołowego doradcę Trumpa, który według portalu de facto sprawuje nadzór nad DHS. Z racji swoich wpływów Miller nazywany jest „premierem” i uważany za architekta radykalnego podejścia do deportacji nielegalnych imigrantów.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ san/

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ san/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: ICE na wojnie z imigracją

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki