REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trichet: Polska wyjątkiem na tle regionu centralnej i wschodniej Europy

2011-10-21 10:51
publikacja
2011-10-21 10:51

21.10. Warszawa (PAP) - Polska jest wyjątkiem na tle regionu centralnej i wschodniej Europy - podkreślił w piątek w Warszawie prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet.

Szef EBC stwierdził, że jest wzruszony tempem, w jakim rozwija się polska gospodarka. "Kiedy widzę Polskę tak szybko rozwijającą się jestem wzruszony, bo bardzo dobrze pamiętam Polskę z połowy lat 80-tych. I jeśli coś może stać się symbolem niewiarygodnej transformacji na lepsze, to ten symbol jest tutaj" - podkreślił Trichet.

Podczas swego wystąpienia szef EBC przypomniał, że przez ostatnie dwadzieścia lat, od upadku Związku Radzieckiego, kraje Europy centralnej i wschodniej podjęły szereg ambitnych reform. Dzięki procesowi transformacji gospodarczej kraje te znacznie poprawiły dochody oraz standardy życia obywateli.



Trichet mówił również o przyczynach obecnego kryzysu. Stwierdził, że w niektórych krajach przed kryzysem oczekiwania były zbyt optymistyczne, a inwestorzy i konsumenci wykazywali zachowania, które zwiększały popyt krajowy, co znacząco zwiększało presję inflacyjną. W efekcie nastąpiło niedopasowanie cen aktywów, dotyczyło to m.in. rynku nieruchomości.

Szef EBC powiedział, że kryzys bardzo mocno uderzył w gospodarki m.in. krajów regionu centralnej i wschodniej Europy. "To co warto podkreślić (...), to że Polska była wyjątkiem, a cały region bardzo mocno ucierpiał wskutek kryzysu. Wielu obserwatorów jest zdania, że jeśli kryzys nasilałby się, to mógłby być ogromną katastrofą dla tego regionu" - mówił Trichet.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że udało się jednak uniknąć tej tragedii dzięki działaniom podjętym na szczeblu poszczególnych krajów. "W większości krajów działania, które były podejmowane, wymagały bardzo silnych korekt fiskalnych i innych działań, które miały przyczyniać się do utrzymania zaufania do sektora finansowego" - stwierdził szef EBC.

Dodał, że bardzo ważne były również działania podejmowane przez organizacje międzynarodowe, m.in. EBC, MFW oraz przez sektor prywatny reprezentowany przez banki obecne w tym regionie, co doprowadziło do uniknięcia nieskoordynowanego wycofywania się inwestorów. (PAP)

rbk/ mki/ ura/, FOTO PAP

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~olo
znajdź ciekawą pracę na www.smartjob.pl
~niktoś
to ciekawe, musiało mu się pomylić Poland z Holandią, bo ocena Polskiej wierzytelności gospodarki wg tzw firm "ratingowych" jest taka sama jak dla Grecji i Irlandii (jeśli ktoś nie wierzy niech sobie sam sprawdzi było coś koło BBB ;-) a sporo mniejsza od Hiszpanii, Włoch i Portugalii (było coś koło AAA2 )
~Optymista.
N I E jest to,.najlepsza informacja dla ..prezesa
~gosc
Ten pan miał na myśli godzenie się polskiego narodu na niewolniczą pracę za 1200 zł przy kosztach utrzymania wyższych od mieszkańców Niemiec.
Oni wyszli na ulice , my jesteśmy szczęśliwi.
~DysortograF
w Polsce też doszło do "niedopasowania cen aktywów" a zwłaszcza dotyczy to rynku nieruchomości i relacji cen metra2 do płacy - bańka była podpompowana akcją klredytową banków i okresowym wzrostem płac + transfery zagraniczne paru milionow ludzi pracujących za granicą - (patrz kurs funta 2004 vs 2008).

Jak dla mnie
w Polsce też doszło do "niedopasowania cen aktywów" a zwłaszcza dotyczy to rynku nieruchomości i relacji cen metra2 do płacy - bańka była podpompowana akcją klredytową banków i okresowym wzrostem płac + transfery zagraniczne paru milionow ludzi pracujących za granicą - (patrz kurs funta 2004 vs 2008).

Jak dla mnie to w Polsce kryzys przynajmniej dla części społeczeństwa stał się zjawiskiem permamentnym - skrzętnie wykorzystywanym i pielęgnowanym przez pracodawców obnizających sobie w ten sposób koszty pracy. Gdzie bylibyśmy dzisiaj przy założeniu PKB na głowe na poziomie np Czech ? Jak miałby się rzekomy motor naszej gospodarki zwany popytem wewnętrznym przy założeniu że większe część społeczeństwa zarabiałaby godziwe pieniądze zamiast płacy minimalnej? Jak wyglądałby ZUS i budzet gdyby 90% pracujących miało umowy stałe i płacone legalnie zamiast pod stołem? Wem, wiem - gdyby babcia miała wąsy.... Problem polega na tym że stan obecny zawdzięczamy w znacznym stopniu naszej polskiej mentalności i cwaniackiego podejścia spijających smietankę - nawet na kryzysie da się przecież zarobić (tym bardziej permamentnym).
~skok.wolomin.pl
I dobrze, mam nadzieję, że Polska gospodarka nadal będzie się tak prężnie rozwijała. Oby tak dalej :)

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki