Trakcja koncentruje się na dywersyfikacji działalności zarówno pod względem segmentów, jak i kierunków geograficznych - poinformował prezes Jarosław Tomaszewski. Wskazał, że po roku 2018 będzie można zobaczyć dalszą zmianę proporcji w przychodach pomiędzy segmentem kolejowym i drogowym.
"Dywersyfikacja jest naszym głównym celem. Już po roku 2018 będzie można zobaczyć dalszą zmianę proporcji w przychodach pomiędzy segmentem kolejowym i drogowym. W samej Trakcji spodziewamy się bardzo dużego udziału budownictwa drogowego, wynika to z podpisanych zamówień" - powiedział w środę prezes Trakcji.
"W 2018 roku w segmencie drogowym podpisaliśmy kontrakty o wartości 562 mln zł. Skupiamy się na mniejszych i średnich projektach. Rynek drogowy jest bardziej konkurencyjny, ale mamy potencjał do rozwoju tego kierunku działalności" - dodał.
Tomaszewski wskazał, że kontrakty drogowe to około jedna trzecia obecnego backlogu spółki.

"Poza tym, budujemy potencjał w obrębie energetyki, a także rynku miejskiego. W spółce PRK 7 Nieruchomości rozwijamy budownictwo ogólne, gdzie dotąd działaliśmy jako deweloper, a teraz chcemy działać jako generalny inwestor - na razie w małych projektach. Za chwilę będą widoczne pierwsze ciekawe kontrakty. Na razie obiekty użyteczności publicznej i mieszkania, to będzie rosnący biznes" - powiedział Tomaszewski.
Prezes poinformował, że Trakcja chce dywersyfikować się także geograficznie.
"Coraz bardziej otwieramy się na rynki zagraniczne. Spółka litewska realizuje dwa kontrakty w Szwecji, szeroko obserwujemy i ofertujemy na rynku bałkańskim, zdobyliśmy certyfikację umożliwiającą działalność w Niemczech" - powiedział prezes.
"Poprzez spółkę Trakcja Ukraina rozpoczęliśmy działalność na Ukrainie, remont nawierzchni asfaltowej mostu w mieście Dnipro, co było zakontraktowane w czwartym kwartale. W tej chwili wchodzimy w coraz ciekawsze projekty, zainstalowaliśmy tam naszą wytwórnię asfaltu i wiążemy nadzieję z tym rynkiem" - dodał.
Przychody grupy w 2017 roku wyniosły 1,374 mld zł wobec 1,381 mld zł w roku 2016. Przychody z segmentu kolejowego wyniosły 702,8 mln zł, z segmentu drogowego 496,3 mln zł, a energetyczne 30,4 mln zł. Wartość przychodów z robót tramwajowych wyniosła 3,1 mln zł, a z robót mostowych 26 mln zł.
Grupa odnotowała 948,3 mln zł przychodów z rynku krajowego i 426 mln zł z rynku zagranicznego.
Konsensus PAP Biznes, obejmujący prognozy z czterech domów maklerskich, zakłada, że Trakcja wypracuje w 2018 roku 1,51 mld zł przychodów. Według analityków, w 2019 roku przychody powinny wzrosnąć do 1,8 mld zł.
Marża brutto na sprzedaży w 2017 roku wyniosła 6,8 proc. (10,7 proc. rok wcześniej), marża EBITDA wyniosła 4,9 proc. (7,9 proc. rok wcześniej), a marża zysku netto 2,3 proc. (4,1 proc. w roku 2016).
Backlog grupy na koniec 2017 roku wyniósł 1,782 mld zł.
"Oprócz tego mamy ponad 0,5 mld zł w przetargach, w których jesteśmy na pierwszym miejscu i liczymy na podpisanie umów" - powiedział prezes Tomaszewski.
Spółka podała w prezentacji, że 1,499 mld zł z backlogu przypada na spółkę Trakcja PRKiL, 207 mln zł na spółkę AB Kauno, a 76 mln zł na PEUiM Dalba.
"Backlog spółki Kauno jest na razie niewielki. Jest to efekt braku kontraktów na rynku litewskim. Sytuacja powinna poprawić się w trakcie 2018 roku, gdy zakładane jest ogłoszenie znaczących przetargów" - powiedział prezes.
Tomaszewski poinformował, że w 2017 roku Trakcja złożyła 277 ofert w postępowaniach przetargowych, a spółka zależna Kauno złożyła ich ponad 300.
"Chcielibyśmy skupić się na średnich i większych przetargach. Zawsze ofertujemy z dodatnimi marżami, mamy ustalony próg, poniżej którego nie zejdziemy" - powiedział prezes.
"Sytuacja w przetargach bardzo się zmieniła. Wiele ofert przekracza kosztorys inwestorski. Zamawiający muszą przyzwyczaić się do tego, że minął rynek tanich wykonawców. Wzrost cen materiałów, presja płacowa, rynek pracy - to wszystko oddziałuje na wzrost kosztów" - dodał. (PAP Biznes)
sar/ osz/



























































