Akcje Tesli podrożały do najwyższego poziomu w historii. W ciągu 10 lat obecności na giełdzie kurs producenta aut elektrycznych wzrósł o kilka tysięcy procent.


1079,81 dolarów – tyle wynosiła cena akcji Tesli na zamknięciu wtorkowych notowań. Dzień wcześniej spółka Elona Muska świętowała 10. rocznicę obecności na giełdzie. Tesla zadebiutowała 29 czerwca 2010 r. – jej cena emisyjna wynosiła 17 dolarów, zaś pierwszy dzień zakończyła z kursem 23,89 dolarów.
Wzrost względem ceny z IPO wyniósł więc 6251 proc., zaś względem pierwszego zamknięcia 4419 proc. Daje to Tesli miejsce wśród najmocniej drożejących amerykańskich akcji ostatniej dekady, obok Netfliksa czy Amazona.
Jeszcze na początku 2020 r. akcje Tesli kosztowały 400 dolarów. Tuż przed pandemią cena podskoczyła powyżej 900 dolarów, zaś w szczycie koronawirusowego krachu spadła do 361 dolarów. Od tamtego dołka do wczorajszej sesji Tesla zyskała blisko 200 proc.
Przeczytaj także
Jak informują amerykańskie media, bezpośrednim powodem ostatnich wzrostów cen akcji Tesli mogą być optymistyczne prognozy dotyczące liczby samochodów dostarczonych do klientów. Analitycy przewidują, że w drugim kwartale wynik wyniesie 72 000. Oficjalne dane na ten temat poznać mamy jeszcze w tym tygodniu.

Obecna wycena przekłada się na kapitalizację Tesli na poziomie 200 mld dolarów. Tym samym spółka Elona Muska jest już o krok od przeskoczenia Toyoty na liście najwyżej wycenianych producentów samochodów na świecie (205 mld USD).
MZ


























































