Rząd zastanawia się, jak podwyższyć najniższe emerytury i renty. Rozpoczął dyskusję z pracodawcami i związkowcami nad waloryzowaniem świadczeń wszystkim o inflację a jedynie najbiedniejszym dodatkowo o realny wzrost płac.
Wiceprzewodnicząca OPZZ Wiesława Taranowska powiedziała IAR, że przedstawiciele związków zawodowych proponowali, by wysokość zwiększenia wskaźnika waloryzacji świadczeń wyniosła 50 procent wzrostu płac. Nic z tego jednak nie wyszło, bo stronę rządową poparli pracodawcy i stanęło na 20 procentach.
Wiesława Taranowska zaznaczyła, że koniecznie trzeba coś zrobić z najniższymi świadczeniami, które nie wystarczają na godne życie. Najniższe świadczenie wynosi obecnie 831 złotych. Pobiera je blisko 470 tysięcy emerytów i rencistów.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR) Elżbieta Łukowska/dyd

































































