REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Targi "Twoje Pieniądze": Chętnych do zaopiekowania się pieniędzmi nie brakuje

2003-10-20 16:28
publikacja
2003-10-20 16:28
Dodaj Bankier.pl w Google
W dniach 16 – 18 października, w Pałacu Kultury i Nauki odbyło się IX Polskie Forum Kapitałowo-Finansowe Twoje Pieniądze. Targi przyciągnęły wiele firm z sektora finansowego, a obecny był na nich również wysłannik portalu Bankier.pl. Zapraszam do zapoznania się z relacją z targów.

Targi, czyli prezentacje i debaty

Koncepcja targów finansowych nie odbiega od innych tego typu imprez. W jednym miejscu zbierają się instytucje finansowe chcące zaprezentować swoją ofertę, jak najlepiej ją przybliżyć potencjalnym klientom oraz nawiązać nowe kontakty biznesowe. Pierwsze dwa dni targów, czwartek i piątek, są pomyślane jako dni, kiedy, oprócz normalnego krzątania widzów, w kuluarach toczą się różnego rodzaju „poważne” rozmowy. Na stoiskach wystawców często można spotkać osoby normalnie niedostępne dla „przeciętnego” zjadacza chleba, jak np.: prezes GPW Wiesław Rozłucki, wiceprezes GPW Piotr Szeliga, główny ekonomista Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej Richard Mbewe - znany z różnego rodzaju debat gospodarczych - czy autor jednego z najpopularniejszych programów telewizyjnych o tematyce ekonomicznej - Tadeusz Mosz. Obecność VIP-ów jest związana nie tylko z rozmowami prowadzonymi w kuluarach, ale także debatami, jakie są w czasie targów prowadzone. Dzięki tym debatom odwiedzający targi mogą zadać pytania bezpośrednio osobom, które najlepiej powinny orientować się w poruszanej tematyce.

Wystawcy: Giganci finansjery i prasa

Na targi udało mi się dotrzeć w piątek około południa. Odwiedzających targi witają rozkopane w mniej więcej dwóch trzecich schody przy wejściu głównym do Pałacu Kultury i Nauki. Po wstępnym rozpoznaniu firm, które przybyły zaprezentować się na targach okazało się, że w tym roku dominują banki i ubezpieczyciele (lub grupy bankowo-ubezpieczeniowe) oraz… gazety i czasopisma (mam nadzieję, że komisja śledcza się mną nie zainteresuje ;-). Okazuje się, że w Polsce gazet o tematyce finansowej nie jest tak mało, choć niektóre tytuły liczą sobie zaledwie kilka miesięcy. Swoje stoiska na targach miały tak znane tytuły, jak: „Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”, „Parkiet”, „Puls Biznesu”, Bank”, „Finansista”, „Home&Market”, „Gazeta Finansowa”, „Gazeta Bankowa”, „Nasz Rynek Kapitałowy”, „Rynek Terminowy” jak i mniej znane, a często rozpoczynające swój żywot na rynku: „Asekuracja i Finanse”, „Solidna Firma”, „Euro Pieniądze” czy „Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw”. Lista doprawdy imponująca, świadcząca o tym, że temat pomnażania pieniędzy jest dla Polaków coraz ważniejszy. Zastanawia natomiast brak na targach stoiska chyba najpopularniejszego polskiego czasopisma o tematyce finansowej – „Profitu”. Miesięcznik ten był jedynie współorganizatorem dwóch debat targowych, natomiast na stoisku Multibanku był rozdawany wrześniowy numer „Profitu”, w którym bank ten został uznany przez „Profit” najlepszym bankiem w Polsce. Pomimo poprawy koniunktury na Giełdzie Papierów Wartościowych, na targach było niewielu wystawców reprezentujących ta branżę – honoru rynku broniły sama Giełda Papierów Wartościowych, Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, Izba Domów Maklerskich oraz Dom Maklerski Erste Securities. Pomimo szybkiego rozwoju internetowych platform służących do handlu na rynku walutowym, na targach obecni byli tylko dwaj przedstawiciele tej branży: Warszawska Grupa Inwestycyjna oraz X-Trade. Co warte uwagi, obie firmy są firmami polskimi. Brak było przedstawicielstw firm zagranicznych czy innych polskich firm, jak np. TMS.

Mój konkurs na najlepsze stoisko

Na targach w ubiegłych latach przeprowadzany był konkurs na najlepsze stoisko targowe (takie informacje uzyskałem od jednego z wystawców). Tym razem o takim konkursie nie słyszałem, ale sam, prywatnie, taki plebiscyt przeprowadziłem. Z pewnością zdecydowanym hitem targów były cztery fotele do masażu na stoisku Multibanku, na których każdy chętny mógł skorzystać z masażu pleców oglądając przy okazji w specjalnych okularach film prezentujący wzorcową placówkę Multibanku. Po pięciu i pół godzinach jazdy samochodem z Wrocławia do Warszawy taki masaż był dla moich pleców tak kojący, że bardziej, niż oferta Multibanku, zainteresowała mnie możliwość zakupu takiego fotela. Okazało się, że pracownicy Mulibanku są na pytania dotyczące foteli przygotowani i mieli na podorędziu reklamówki foteli – z broszury reklamowej wynika, że fotele masujące Kinjoy są w Polsce dystrybuowane przez firmę Solarex. Na moje pytanie dotyczące ceny foteli uzyskałem od razu odpowiedź, że zakup fotela to wydatek rzędu 18 tys. zł. Ciekawe, czy klienci Multibanku mają jakieś zniżki ;-) jeśli tak, to może zacznę oszczędzać ;-) Sam podsuwam Multibankowi pomysł, żeby swoje placówki wyposażył w takie właśnie fotele… wtedy może i ja zostanę ich klientem :-).

Drugim stoiskiem wyróżniającym się wśród innych, dość podobnych do siebie, było stoisko Commercial Union Polska, które zaproponowało powrót do natury i przygotowało dla odwiedzających ogródek. Kameralne ustawione stoliki wśród zieleni drzew miały nam przypomnieć, że świat wokół, to nie tylko elektronika i środki masowego przekazu, ale także odpoczynek na łonie natury. Brakowało tylko fontanny, ale to niewielki minus w stosunku do możliwości spokojnego porozmawiania z przedstawicielem firmy w tak miłym otoczeniu. Osobiście mam nadzieję, że za rok fontanna będzie :-).

Stoiska reszty wystawców nie wyróżniały się niczym szczególnym, prócz jeszcze dwóch firm. Nowe na polskim rynku Towarzystwo Ubezpieczeniowe Link4 umieściło na targach kilka budek telefonicznych, w barwach firmowych, skąd darmowo można było zadzwonić na infolinię towarzystwa, zapoznać się z jego ofertą i oczywiści ubezpieczyć swój samochód. Uwagę zwracało także dość duże stoisko Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej, gdzie każdego dnia można było usłyszeć grane na żywo utwory muzyki klasycznej.



Warszawska Grupa Inwestycyjna

Stoisko WGI, to nie tylko możliwość usłyszenia pięknej gry na skrzypcach, flecie czy wiolonczeli, ale także możliwość zapoznania się z nową platformą internetową do gry na rynku walutowym. Nowy produkt Warszawska Grupa Inwestycyjna przygotowała wraz z polskim oddziałem międzynarodowej agencji informacyjnej Reuters. Negocjacje i przygotowanie produktu zajęły niemal rok czasu. Z rozmowy z Jackiem Jurczyńskim z WGI dowiedziałem się, że oprogramowanie do gry na rynku walutowym zostało przygotowane przez programistów londyńskiego oddziału Reutersa. Platforma może być klientom udostępniana jako samodzielny produkt, jest wtedy bezpłatna, może także być udostępniana wraz z oprogramowaniem Reuters Serwis Polski – wtedy abonament za cały produkt będzie wynosił 240 euro miesięcznie. Cena ta może być jednak negocjowana indywidualnie i może być niższa, m.in. w zależności od obrotów na rachunku inwestora. WGI zamierza koncentrować się, tak jak dotychczas, na klientach instytucjonalnych, czyli firmach. Nowy produkt ma być w szczególności skierowany do tych klientów, którzy samodzielnie chcą zawierać transakcje na rynku walutowym. Platforma transakcyjna WGI nosi nazwę eFOREX i oferuje klientom WGI spread 40 pipsów na kwotowaniach złotego, a na pozostałych crossach standardowy spread 5 pipsów. Jeszcze jednym nowum dla klientów przyzwyczajonych do standardowych platform internetowych jest określanie inwestycji na rynku nie w lotach (jednostka oznaczająca ilość kontraktów, które chce się kupić/sprzedać) lecz wpisując określoną kwotę pieniędzy. Dużym udogodnieniem dla klientów WGI, którzy zdecydują się na zakup tej platformy, jest możliwość skorzystania z systemu Reuters Messaging (oprogramowanie podobne do ICQ czy Gadu-Gadu) – analitycy i konsultanci WGI są cały czas dostępni w tym systemie i mogą natychmiast informować klientów o wydarzeniach, które miały miejsce na rynku. Produkt ma być rozwijany i w przyszłym roku może być poszerzony o możliwość zawierania transakcji na rynku akcji. Oprogramowanie Reutersa to także wiele innych atutów, o których zainteresowani mogą poczytać na stronach WGI oraz Reutersa.

Trzeba tu wspomnieć, że jest to pierwszy z produktów Reutersa w Polsce, który działa za pośrednictwem Internetu – dotychczas oprogramowanie RSP działało przy wykorzystaniu łącz telewizyjnych. Na razie jest to jedynie wersja testowa, pełna wersja ruszy za kilka tygodni.

X-Trade

Jak już wcześniej wspomniałem, drugą firmą reprezentującą na targach branże forexową był X-Trade. Firma ta, nieco inaczej, niż w przypadku WGI, jest nastawiona na klientów indywidualnych, także oferując im internetową platformę do gry na rynku walutowym. Oprogramowanie do gry na forexie dostarczone jest przez kontrahenta z zagranicy. Internetowa platforma X-Trade pozwala grać na 20 corssach walutowych plus trzech towarach. Zawiera pełną obsługę rachunku oraz moduł do obsługi wykresów. Nie zauważyłem modułu informacyjnego z prawdziwego zdarzenia, klienci X-Trade mogą tylko liczyć na komentarze i analizy pisane przez analityków firmy. Użytkownicy platformy chwalą ją ze względu a szybkość działania, a samą firmę za bezproblemowe wypłaty z rachunku. Jak mówią pracownicy X-Trade, pytania o bezpieczeństwo pieniędzy klientów zdarzają się dość częstoi jest to jedna z podstawowych bolączek firmy, która nie jest instytucją bankową. Jak zapewniają przedstawiciele X-Trade, firma posiada gwarancję w BRE Banku na kwotę 1 mln zł, a z powodu szybkiego przyrostu klientów kwota gwarancji ma w najbliższym czasie wzrosnąć. Trzymanie pieniędzy w polskim banku i brak potrzeby przelewów zagranicznych to także jeden z atutów rodzimego brokera. Dla chcących spróbować gry na rynku forex bez konieczności angażowania prawdziwych pieniędzy istnieje możliwość otwarcia tzw. konta demo i spróbowania własnych sił na rynku bez konieczności angażowania własnych środków. Serwis www X-Trade można znaleźć pod adresem www.x-trade.biz.

Erste Securities

Krótką rozmowę uciąłem sobie z pracownikiem Erste Securities o krótkiej, dość zadziornej czuprynce ;-). W rozmowie potwierdziły się informacje, że to biuro maklerskie jest przeznaczone raczej dla klientów z grubym portfelem. Na targach jednak prezentowana była przede wszystkim oferta dla inwestorów chcących spróbować swoich sił na zagranicznych rynkach. Biuro chce przyciągnąć klientów dużą liczbą wyspecjalizowanych platform - w zależności od potrzeb klienta, Erste może zaoferować najlepszą platformę do gry na danym rynku, czy będzie to rynek niemiecki, czy amerykański. Takie rozróżnienie jest przydatne z powodu konieczności wnoszenia opłat za dane z różnych rynków. Koncentracja w grze na określonym rynku zmniejsza poziom kosztów ponoszonych na rzecz giełd zagranicznych. Biuro przygotowuje jednak także ofertę typu „wszystko w jednym” dla tych klientów, którzy są wszechstronni i nie boją się wysokiego abonamentu. Dla osób chcących grać na rynkach zagranicznych nie ma żadnych wstępnych ograniczeń kwotowych, jak to jest dla rynku polskiego. Podstawowym ograniczeniem jest tam poziom prowizji, jakie należy płacić od zlecenia.

Xelion – Doradcy Finansowi

Tym stoiskiem zainteresowałem się z powodu nazwy – zupełnie mi nieznanej. Okazało się, że pod nazwą Xelion kryją się potężni akcjonariusze, tacy jak Bank Pekao S.A. i włoski bank UniCredito Italiano. Firmę można określić jako specjalny oddział banku Pekao S.A. oferujący przede wszystkim produkty tego banku. Z informacji uzyskanych od przedstawicieli Xeliona wynika, że włoski bank UniCredito Italiano zdecydował się skopiować na polski rynek strukturę działającą już we Włoszech. Różnica pomiędzy zwykłymi oddziałami Banku Pekao S.A., a oddziałem Xelion jest taka, że do zwykłego oddziału trzeba przyjść osobiście, żeby załatwić określone sprawy. Doradca Xeliona jest natomiast dostępny w szerokim spektrum czasowym i potrafi w tym względzie dostosować się do potrzeb klienta. Wystarczy zadzwonić na infolinię Xeliona i umówić się na spotkanie. Doradca finansowy zjawi się w Twoim domu, lub w innym umówionym miejscu i doradzi, w co zainwestować pieniądze lub jak sfinansować określone potrzeby. Na tym ma polegać siła Xeliona. Firma w obecnej chwili posiada w swojej ofercie produkty Banku Pekao S.A., fundusze inwestycyjne Pionier Pekao TFI oraz ubezpieczenia Commercial Union TUnŻ. I to w mojej opinii nieco przeszkadza obrazowi doradcy finansowego z firmy Xelion. Ja od doradcy finansowego oczekiwałbym możliwości wyboru z pośród całej palety produktów dostępnych na rynku, nie tylko z oferty jednego banku i jednego TFI. Z informacji na temat firmy uzyskanych od jednego z pracowników zrozumiałem, że firma działa na razie na modelu Avonu – pracownicy muszą wykorzystywać swój „potencjał”, czyli prawdopodobnie namawiają znajomych do skorzystania z odpowiednich usług. Czy w tej chwili jest to podstawowa forma sprzedaży, czy większa część klientów jest już zdobywana w inny sposób – trudno ocenić, ale biorąc pod uwagę krótki okres od powstania firmy, myślę, że znajomi są wciąż podstawową siłą rozwoju firmy. Czy taka forma wyjścia do klienta przyniesie spodziewany skutek w postaci znacznego wzrostu liczby klientów – przekonamy się w ciągu najbliższych lat, choć osobiście nie wróżyłbym sukcesu temu przedsięwzięciu.

W tym roku skuter, w przyszłym samochód?

Targi to okazja do rozdawania firmowych gadżetów oraz organizacji konkursów. Gadżetów na targach było wiele, ale nie odbiegały one od przyjętych standardów: reklamówki, długopisy, cukierki, breloczki do kluczy. Konkursów było niewiele, a konkursem o zdecydowanie wyróżniającej się nagrodzie rzeczowej był konkurs Giełdy Papierów Wartościowych, w którym nagrodą był skuter Piaggio. W konkursie wystarczyło wytypować wartość zamknięcia indeksu WIG20 na sesji z 17 X oraz podać rok debiutu giełdowego spółki Agora S.A. W sobotnie południe, na stoisku GPW na targach „Twoje Pieniądze” odbyła się dogrywka między dwoma uczestnikami konkursu, którzy udzielili najlepszych odpowiedzi na pytania konkursowe. Zawodnicy byli dobrze obeznani z tematyką giełdową i pierwsze 10 pytań dogrywki nie wyłoniło zwycięzcy konkursu. Dopiero pytanie 11, w którym trzeba było podać datę początku publikacji wartości indeksu WIG 20 wyłoniło szczęśliwego zwycięzcę skutera. Dogrywce towarzyszył doping sporej grupy kibiców, którzy niezgorzej, niż uczestnicy dogrywki odpowiadali na konkursowe pytania.

Targowe debaty

Targi to wieczny dylemat – zwiedzać stoiska i rozmawiać z wystawcami, czy brać udział w publicznych debatach. U mnie debaty niestety przegrały, byłem jedynie na dwóch sobotnich, kiedy stoiska wystawców już powoli pustoszały.

Pierwsza z debat Pt. „Jak efektywnie oszczędzać pieniądze” została zorganizowana prze Program Pierwszy Polskiego Radia. Byli tam obecni eksperci z niemal wszystkich działek inwestowania pieniędzy, m.in. przedstawiciel Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych CA IB. Temat debaty dość ogólny i jedyną ciekawą rzeczą, jakiej można się było na debacie dowiedzieć, były szczegóły na temat przygotowywanego przez CA IB TFI nowego funduszu nieruchomości. Analitycy towarzystwa doszli do wniosku, że w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej jest najlepszy moment, żeby rozpocząć inwestycje w nieruchomości. Dlatego w ofercie CA IB TFI znajdzie się fundusz zamknięty, który będzie inwestował właśnie w tego rodzaju aktywa. Certyfikaty funduszu będą notowane na GPW. Sam fundusz zostanie utworzony na 5 lat, a przedstawiciele CA IB TFI spodziewają się zebrać z rynku kwotę 400 mln zł. Minimalna wpłata do funduszu to 1000 zł (10 certyfikatów inwestycyjnych po 100 zł). Analitycy funduszu spodziewają się średniorocznej stopy zwrotu funduszu na poziomie 10 – 12%.

Druga debata, ostatnia w czasie tegorocznych targów, traktowała o podatku od dochodów osiąganych na GPW. Mimo, że temat ostatnio nośny, nie zgromadziła ona specjalnych tłumów. Obok siebie zasiedli trzej przeciwnicy wprowadzenia podatku (przedstawiciele GPW, KDPW oraz SII) oraz przedstawiciel Ministerstwa Finansów. Dyskusja nie była specjalnie zacięta, może dlatego, że Dariusz Jastrzębski z MinFin wielokrotnie zaznaczał, że obecnie wszelkie dyskusje, to musztarda po obiedzie, bo odpowiednia ustawa jest już w Sejmie i ministerstwo nic już nie może zrobić. Można się było także dowiedzieć, że przedstawiciel Ministerstwa Finansów niechętnie płaci podatki. Nie usłyszeliśmy natomiast odpowiedzi, dlaczego podatek jest wprowadzany w tak szybkim tempie, pomimo, że Rada Ministrów w zaakceptowanej na początku 2002 roku Zarysie Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego deklarowała 1,5 roczny okres wyprzedzenia w przypadku wprowadzania nowych rozwiązań podatkowych. Z ciekawszych uwag należy wymienić zarzut Michała Stępniewskiego z KPWiG zupełnego braku analiz skutków wprowadzanych przez MinFin rozwiązań. Zmiany przepisów podatkowych są nieprzemyślane, a wszystko testowane jest na żywym organizmie. Tylko pozazdrościć nam fiskusa. Z dyskusji wynika także, że raczej nie ma co liczyć na jakieś ulgi podatkowe dla inwestorów długoterminowych – przedstawiciel ministerstwa ani razu nie podjął tego tematu. Ale za to doczekaliśmy się przeprosin za liczne błędy w ustawach podatkowych. Nie sądzę jednak, żeby za tymi przeprosinami miała iść lepsza jakość ustaw podatkowych w przyszłości.

Inwestorzy po godzinach - spotkanie grupy dyskusyjnej pl.biznes.wgpw

Targi „Twoje Pieniądze” to co roku okazja do spotkania uczestników internetowej grupy dyskusyjnej pl.biznes.wgpw. Z całej Polski zjeżdżają do Warszawy internetowi dyskutanci, aby się zobaczyć i pogawędzić w „realu”. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, impreza odbyła się w pubie „Lolek” na Polach Mokotowskich. Obecnych było ponad 20 osób z całej Polski. Przy różnorodnych trunkach dyskutowano nie tylko na biznesowe tematy. Nie da się jednak ukryć, że dominującym tematem rozmów był rynek forex oraz platformy, na jakich można grać na tym rynku. Towarzystwo obecne w Lolku w tym roku reprezentowało zdecydowanie nowe pokolenie grupowiczów. Z ostatniego spotkania, na jakim byłem (bodajże pierwszego, jakie się odbyło) w 2000 roku obecny był tylko Side. Nie było takich starych grupowych bywalców, jak Jacek Maliszewski, Marek Pryzmont czy Kamil Jaros. Nie znaczy to, że zabawa nie była przednia. Tegoroczne spotkanie przypominało to sprzed trzech lat o tyle, że znowu mogliśmy się emocjonować walką na ringu polskiego boksera (wtedy, o ile dobrze pamiętam, był to Gołota). Większość grupowiczów obstawiała oczywiście zwycięstwo Michalczewskiego, jednak byli i tacy, którzy zagrali przeciw rynkowi (PSG złapał górkę ;-). I oni wygrali, bowiem Michalczewski ostatecznie przegrał. Jak widać, nawet największe sportowe wydarzenia nie mogą się obejść bez obecności grupy pl.biznes.wgpw ;-) Impreza grupowa trwała do wczesnego ranka, niestety z przyczyn niezależnych ode mnie musiałem zniknąć z niej zaraz po zakończeniu walki Michalczewskiego.

Na zakończenie musze jeszcze wspomnieć, że giełdowa grupa ma swój bardziej online’owy odpowiednik w postaci kanału irc na serwerze irc.szas.pl. A co najlepsze, administratorem serwera ircowego jest piękna dziewczyna - Kasia, z którą można było na sobotnim spotkaniu osobiście porozmawiać. Dziewczyna-administrator-inwestor w jednej osobie to tak rzadki przypadek, że nie mogłem o tym nie wspomnieć :-). Przy okazji serdecznie Kasię pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję magisterki :-). Kto na spotkaniu nie był, niech żałuje, ja żałuję, że byłem tak krótko :-(. Ale za rok mam nadzieję się poprawić :-).

Zdjęcia z imprezy grupowej dostępne są na stronie www.lolekspotkanie.prv.pl

Marcin Dziadkowiak
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki