Administracja USA deportowała co najmniej 15 obywateli państw Ameryki Południowej do Demokratycznej Republiki Konga – poinformowała we wtorek stacja CNN, powołując się na władze tego afrykańskiego kraju i prawniczkę jednego z deportowanych.


Do DRK przybył w miniony weekend samolot z około 45 osobami deportowanymi z USA, z czego większość stanowili Latynosi – ogłosił Instytut Badań Praw Człowieka (IRDH), organizacja praw człowieka z siedzibą w DRK.
Wśród deportowanych są Kolumbijczycy, Peruwiańczycy i Ekwadorczycy – podała CNN.
Rząd w Kinszasie potwierdził przybycie 15 osób. Trafili oni do DRK w ramach uzgodnionego z USA mechanizmu „tymczasowego przyjmowania obywateli państw trzecich” – wyjaśniły władze, podkreślając, że pobyt deportowanych na terenie kraju ma charakter „ściśle przejściowy”.
Administracja USA zawarła podobne porozumienia z szeregiem innych państw, które zgodziły się przyjmować osoby wywożone ze Stanów Zjednoczonych w ramach masowej kampanii deportacyjnej prezydenta Donalda Trumpa. Migrantów odsyłano już m.in. do Ghany, Sudanu Południowego i Eswathini.

Prawnicy i aktywiści wyrażali obawy w związku z tymi umowami, zwracając uwagę, że niektóre z tych krajów mają represyjne rządy i budzą wątpliwości związane z poszanowaniem praw człowieka – zauważyła agencja AP. CNN podkreśliła natomiast, że w DRK od lat trwają konflikty pomiędzy armią rządową a licznymi organizacjami rebelianckimi.(PAP)
wia/ mal/































































