REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szłapka: Należy podnieść wiek emerytalny

2019-11-25 20:50
publikacja
2019-11-25 20:50

Należy podnieść wiek emerytalny - ocenił w poniedziałek nowo wybrany szef Nowoczesnej Adam Szłapka. Zadeklarował, że zagłosowałby za liberalizacją prawa aborcyjnego oraz zalegalizowaniem związków partnerskich w Polsce.

fot. / / Twitter

"Nieunikniona jest bardzo poważna dyskusja o systemie emerytalnym w Polsce" - powiedział Szłapka w poniedziałek w RMF FM. Przyznał, że popiera pomysł podniesienia wieku emerytalnego. Jak ocenił, dyskusja o podniesieniu wieku emerytalnego czeka nas jeszcze w tej kadencji Sejmu, "za kadencji PiS".

Podkreślił, że podniesienie wieku emerytalnego musi się wiązać z wprowadzeniem rozwiązań zachęcających Polaków do dłuższej obecności na rynku pracy, ale jednocześnie, żeby to rozwiązanie dawało im możliwość wyboru. Jego zdaniem, nieprzedłużenie okresu pracy spowoduje, że Polacy będą mieli głodowe emerytury.

Pytany, czy ktoś w Koalicji Obywatelskiej poparłby takie rozwiązanie, wymienił polityka PO Bogdana Zdrojewskiego.

Szłapka mówił też o 13. emeryturach. W jego ocenie Nowoczesna nie zapisze takiego rozwiązania w nowym programie, który - jak mówił - powinien być gotowy w pierwszym kwartale nowego roku. Na pytanie dlaczego nie, skoro takie rozwiązanie jest zapisane w programie Koalicji obywatelskiej, Szłapka odpowiedział, że 13. emerytura powinna być powiązana z długością pracy. "Ludzie powinni mieć jak najwięcej zachęt, aby jak najdłużej pozostawać na rynku pracy" - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Nowy szef Nowoczesnej zapowiedział też, że jego partia będzie współpracować z Lewicą przy składaniu projektów ustaw o świeckim państwie i o aborcji. Przyznał, że sam zagłosowałby za liberalizacją prawa aborcyjnego. Dopytywany o konkretne rozwiązania proponowane przez Lewicę, stwierdził, że przed ich poparciem chciałby zobaczyć projekt. Ocenił, że najlepszym projektem w tym zakresie, jaki się pojawił, to jest projekt ustawy autorstwa Nowoczesnej "o świadomym macierzyństwie".

"Na pewno nie można zaostrzyć prawa aborcyjnego. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś z Koalicji Obywatelskiej zagłosował z zaostrzeniem (...) Dobre projekty liberalizujące prawo aborcyjne powinny być rozważane" - ocenił Szłapka. Podkreślił, że liberalizacja aborcji powinna być powiązana z edukacją, dostępnością do lekarza i psychologa. "Nie można udawać, że problemu aborcji w Polsce nie ma" - przekonywał.

Szłapka poinformował też, że Nowoczesna ma przygotowany projekt ustawy o związkach partnerskich. "Będziemy przekonywać innych posłów w KO, żeby taki projekt złożyć i mam nadzieję, że przynajmniej 15 posłów uda się przekonać" - zaznaczył. Jak dodał, w projekcie zdefiniowane są związki partnerskie, ale też zapisane rozwiązania dotyczące wspólnego rozliczania się z podatków, możliwość dziedziczenia i "kwestie lekarskie".

autor: Krzysztof Kowalczyk

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (33)

dodaj komentarz
wyrwin666
A co to kogo obchodzi kiedy pójdę na emeryturę albo w jakiej wysokości ją otrzymam. Emerytury powinny być zniesione i każdy sam ma zadbać o swoją przyszłość.

A co do aborcji to z ust człowieka, który zdążył się już urodzić brzmi to komicznie ...
phueta
a po co walczyć z wiatrakami, nie lepiej ustalić minimalny okres pracy do wyliczenia emerytury?
w niektórych krajach to jest 10 lat.
wytrącicie broń z ręki oponentom
lepiej zastanowiłbym się nad emeryturami dla kobiet wychowującym dzieci bez względu na to ile ich mają
pluto85md
Widze ze Polacy nadal zyja we snie. Gdy sie obudza sami beda chcieli podniesc wiek emerytalny, bo to bylby najnizszy "wymiar kary" za glupote. Najpewniej beda jednak ciete takze wszystkie emerytury... daliscie sie uwiesc populista, to zaplacicie za te wszystkie populistyczne wybryki.
onurb
Panie Szłapka w wieku 34 lat może pan sobie mówić o wydłużeniu wieku emerytalnego. Za 20 lat będzie pan inaczej gadał. Teraz też by pan inaczej mówił, gdyby pan chociaż tydzień popracował fizycznie. Dlaczego politycy tak nalegają na ten wiek emerytalny. Każdy człowiek ma swój rozum i jeżeli będzie chciał to na emeryturze będzie dalej Panie Szłapka w wieku 34 lat może pan sobie mówić o wydłużeniu wieku emerytalnego. Za 20 lat będzie pan inaczej gadał. Teraz też by pan inaczej mówił, gdyby pan chociaż tydzień popracował fizycznie. Dlaczego politycy tak nalegają na ten wiek emerytalny. Każdy człowiek ma swój rozum i jeżeli będzie chciał to na emeryturze będzie dalej pracował. Wydaje mi się, że to ma drugie dno. Wydłużenie wieku emerytalnego wydłuż czas do wypłacania emerytury przez ZUS. To, że w ZUS-ie pieniędzy nie ma i z pewnością w przyszłości nie będzie to fakt więc żeby zsypać tę dziurę cwani politycy naciskają na wydłużenie wieku emerytalnego. Liczą na to, że wiele osób nie dożyje do emerytury. To samo robi teraz PiS, który zamiast przeznaczyć jak największe środki na służbę zdrowia, szpitale, lekarzy kupuje jakiś latający złom nikomu niepotrzebny od USA. Taka naturalna selekcja w białych rękawiczkach obywateli.
takitamzdaleka
Mamy do czynienia z cywilizacją śmierci (pojęcie zaczerpnięte od prof. Marka Chodakiewicza)...
Postulaty upowszechniające aborcję,
Postulaty upowszechniające tyranie do późnych lat,
Postulaty promujące idee, które nie przedłużają gatunku (wszelkie związki ogólnie mówiąc inne niż heteroseksualne),
Postulaty związane z
Mamy do czynienia z cywilizacją śmierci (pojęcie zaczerpnięte od prof. Marka Chodakiewicza)...
Postulaty upowszechniające aborcję,
Postulaty upowszechniające tyranie do późnych lat,
Postulaty promujące idee, które nie przedłużają gatunku (wszelkie związki ogólnie mówiąc inne niż heteroseksualne),
Postulaty związane z eutanazją,
Postulaty związane z eugenicznym podejściem do ludzi i "eliminacji osób fizycznie okaleczonych",
Promocja przyzwolenia na to, afirmacja takich postaw, naleganie na akceptację, bowiem tolerancja to za mało...

Czy faktycznie chcemy popierać te lewicowe pomysły? Czy faktycznie jest to taka nowoczesność? Czy przypadkiem nie jest to staczanie się ku barbarzyństwu, utracie trzeźwego spojrzenia oraz uleganiu presji lewicy? Jaka to nowoczesność, skoro nie różni się ona od typowej walki na siłę, w której wygrywają tylko zdrowi, silni ludzie wieku średniego. Inni mają przegrać, tak? Nienarodzeni, mali, starzy.... tak?
Dlatego warto się zastanowić, czy propozycje lewicy, nowoczesnej, KO, itp. są właściwe i czy ograniczająca idea nauk kościoła nie jest aby przykładem cywilizacji, postępu, poszanowania, gdzie działania barbarzyńskie są ograniczane i napiętnowane dla dobra społecznego.
Polecam się nad tym zastanowić po przeczytaniu tego artykułu i kolejnych, które pojawiają się tu i tam...

Pozdrawiam
wektorwg
Rozumiem że wcześniej był miód malina!
1as
Jest dokładnie jak piszesz.
Ograniczenia są niewygodne, jest moje tu i teraz, hulaj dusza, piekła nie ma.
Religia? Przecież to nas ogranicza! Więc ją zwalczmy! tak będzie wygodniej.
Ale to jest miecz obosieczny. Eutanazja na przykład, może również dosięgnąć pomysłodawców, jak nie zdążą się nachapać.
takitamzdaleka odpowiada wektorwg
Było i dobrze i niedobrze, w zależności od okresu historii.
Jednak warto zastanowić się jakie konsekwencje niesie cywilizacja śmierci, marginalizacja lub nawet całkowite rozłożenie kościoła katolickiego jako instytucji, zniesienie ograniczeń wynikajacych z relacji społecznych, samowola...
Czyż wynikiem nie jest brak odpowiedzialności
Było i dobrze i niedobrze, w zależności od okresu historii.
Jednak warto zastanowić się jakie konsekwencje niesie cywilizacja śmierci, marginalizacja lub nawet całkowite rozłożenie kościoła katolickiego jako instytucji, zniesienie ograniczeń wynikajacych z relacji społecznych, samowola...
Czyż wynikiem nie jest brak odpowiedzialności (można się seksić dowolnie, bo przecież aborcja załatwi sprawę, nie?), barbarzyństwo (w końcu małych można zabijać, przecież i tak nie maj nic do powiedzenia, nie?), rzady siły (jestem młody, młoda, więc mam siłę i mali lub starzy niech nie przeszkadzaja, bo to moja swoboda), tyrania (my wiemy lepiej, sami będziemy decydować o sobie, niezależnie od tego czy ma to wpływ dobry czy zły na otoczenie), a w najlepszym przypadku dłuższa lub krótsza bezładna anarchia?...
Czy inne religie lub ateizm, albo poganizm będa lepsze społecznie?

Z drugiej strony - czyż to nie tezy kościoła katolickiego nas ograniczaja, wymagaja odpowiedzialności za siebie, za innych, za otoczenie? Czyż to nie nauka kościoła promuje 10 przykazań, które ograniczaja nasze barbarzyństwo, stawiaja życie społeczne jako wartość, która rozwija, daży do współpracy, porzadku, odpowiedzialności za przyszlość?
Owszem - z ograniczeniami nie jest łatwo, ale kto powiedział, że ma być łatwo? Łatwo to otwieraj się tylko drzwi do zguby...

A wracajc do artykułu - wypadałoby jednak nie zmuszać pracowników do pracy do określonego wieku, lecz uwolnić koszty pracy, aby ludzie sami chcieli i mieli możliwości samodzielnego decydowania o tym, czy chc jeszcze popracować czy jednak nadszedł czas odpoczynku i zajęcia się innymi rzeczami... Ale cóż - lewica ma swoje zdanie na ten temat... rewolucyjna grupa zawsze korzystajc z osiagnięć psychoanalizy starała narzucać się innym swoja wolę, zaczadajac umysły absurdalnymi uzasadnieniami, ograniczajac rozwój umysłowy, aby przypadkiem proletariat nie wzniósł się na samodzielność myślenia i oceny rzeczywistości, skutków działania i podejmowanych decyzji...

Pozdrawiam
wonsz
Warto się ciut zainteresować historią - także tą trochę inną, niż wykładana w podręcznikach, dotyczącą np. stosunków społecznych i sposobu myślenia ludzi sprzed setek lat. I wtedy możnaby się z niemałym zdziwieniem dowiedzieć, że współczesna cywilizacja została zbudowana w ogromnej mierze na aborcji (zarówno przed porodem jak i, Warto się ciut zainteresować historią - także tą trochę inną, niż wykładana w podręcznikach, dotyczącą np. stosunków społecznych i sposobu myślenia ludzi sprzed setek lat. I wtedy możnaby się z niemałym zdziwieniem dowiedzieć, że współczesna cywilizacja została zbudowana w ogromnej mierze na aborcji (zarówno przed porodem jak i, w miarę konieczności, po, np. gdy dziecko rodziło się kalekie albo po prostu nie było dla niego jedzenia), pracy do śmierci i eutanazji (śmierć w wieku lat 30-40 nie była nadzwyczajna, a zazwyczaj wystarczał jeden starzec na wioskę jako nośnik historii i tradycji, w utrzymywanie innych nikt się za bardzo nie bawił, chyba że akurat na jedzeniu zbywało). Z tego, co wymieniłeś, chyba tylko związki nieheteroseksualne nie mają głębokiego oparcia w europejskiej (często przemilczanej) tradycji i nie przyczyniły się do zbudowania dobrobytu, który obserwujemy za oknem.
takitamzdaleka odpowiada wonsz
Czyż właśnie historia nam nie wskazuje, że w warunkach barbarzyńskich wszelki rozwój trwa długo, powoli i okupiony jest wieloma ofiarami?
Dopiero w społeczności zorganizowanej, z ograniczajacymi zasadami możliwe jest osignięcie postępu, pomysłu, można skupić się na innych rzeczach niż tylko przetrwanie wśród dziczy.

Cywilizacja
Czyż właśnie historia nam nie wskazuje, że w warunkach barbarzyńskich wszelki rozwój trwa długo, powoli i okupiony jest wieloma ofiarami?
Dopiero w społeczności zorganizowanej, z ograniczajacymi zasadami możliwe jest osignięcie postępu, pomysłu, można skupić się na innych rzeczach niż tylko przetrwanie wśród dziczy.

Cywilizacja współczesna powstała na cierpieniu, ale niekoniecznie na aborcji (w dawnych czasach jednak dobrze było mieć większa bazę biologiczna aby przetrwać najazdy obcych grup, lub posiadać "zapas" w przypadku wyjazdu ofensywnego, więc nie wiem czy aborcja to było coś porzadanego i akceptowanego...). Podobnie eutanazja - któż był zainteresowany w takim społecznym przekazie, w osłabianiu morale, aby wskazać, że jak już będziesz słabszy, to my cię na ten drugi świat wyślemy za wczasu? Czy faktycznie było to powszechne i akceptowalne? Czy to wpłynęło na kształt obecny?
Raczej takich historii można się doszukiwać bliżej współczesności, pierwszej i drugiej wojny światowej, a nie dawnej historii.
To że tylko część osób ze wsi przeżywało, to niekoniecznie wynik eutanazji, aborcji czy pracy do śmierci. O ile jeśli mówimy o jednostce, która nie jest w stanie utrzymać siebie i dzieci lub rodziców, to można mówić o tym, że w jakimś nadzwyczaj ciężkim etapie życia targnie się na życie innych. Jednak w dawnych społecznościach ludzie żyli w grupach, bliskich grupach, w których każdy miał jakieś określone społecznie zadania i działania przeciwko zwiększaniu biologicznej podstawy wydaja się irracjonalne, a co najmniej watpliwe.
Poza tym - warunki życia nie były takie same jak teraz - inne choroby trawiły dawne społeczności, a inne wpływaj na dzisiejsze społeczności.
Więc jak ma się zachowanie destruktywne dla gatunku do historii? czyż nie takie, że jest niedorzeczne?
Dlatego majc ograniczajaca kulture, można było wyjść poza ramy teraźniejszości, można było szybciej osiagać rozwój, szczególnie tam, gdzie było bezpiecznie, gdzie były ku temu warunki.
Dlatego ograniczajaca kultura i wpływ kościoła katolickiego stworzyły warunki do tego, że stawiamy w zapisach prawa i w swoim działaniu coś innego niż brutalna siłę, niż barbarzyńskie zachowania znane z obserwacji zwierzat na National Geographics lub Wild Discovery Channel...

I na koniec - gdyby ludzie podejmowali tylko działania nieracjonalne, to dziś by ich już nie było. Nawet w starożytności ludzie dostrzegali konsekwencje pewnych działań, starali się rozwijać, starali się zapewnić warunki do rozwoju. Sama siła - owszem - jest dobra, ale tylko przez pewien czas. Dlatego pojawienie się ograniczeń i wymagań z nauki katolickiej zrewolucjonizowało warunki społeczne, umożliwiło osignięcie większych korzyści niż barbarzyńskie zachowania...
Tak samo z praca - o ile pracujemy bez przymusu, to ma to większa sprawność niż pod przymusem, o czym historia również nas uczy.

Pozdrawiam

Powiązane: Rząd majstruje przy emeryturach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki