Ukraina chce prawdziwego pokoju, a nie polityki ustępstw wobec Rosji - powiedział w czwartek w Wiedniu minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podczas sesji plenarnej 32. Rady Ministerialnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).


"Wszystkie niesprawiedliwe porozumienia prowadziły do katastrof"
- Wciąż pamiętamy imiona tych, którzy zdradzili przyszłe pokolenia w Monachium. To nigdy nie powinno się powtórzyć. Zasady muszą być nienaruszalne, a my potrzebujemy prawdziwego pokoju, a nie ustępstw – powiedział Sybiha w przemówieniu na dorocznej Radzie Ministerialnej OBWE. Nawiązał do uzgodnień Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch z nazistowskimi Niemcami z 1938 roku, które pozwoliły na anektowanie przez III Rzeszę części Czechosłowacji.
- Europa miała w przeszłości zbyt wiele niesprawiedliwych porozumień pokojowych. Wszystkie prowadziły jedynie do nowych katastrof – zaznaczył szef ukraińskiej dyplomacji.
Podziękował Stanom Zjednoczonym i europejskim partnerom za wspieranie wysiłków na rzecz pokoju, obiecując, że Ukraina „wykorzysta każdą okazję, aby spróbować zakończyć tę wojnę”.
"OBWE powstała, by trzymać wojnę z dala od Europy"
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przypomniała w przemówieniu na sesji plenarnej, że „OBWE powstała, by trzymać wojnę z dala od Europy”. - Jest jednak jeden członek tej organizacji, który nie stosuje tej zasady: to Rosja, która jawnie łamie prawo międzynarodowe i podstawy OBWE. Dlatego ponownie wzywamy ten kraj do wycofania wojska i uzbrojenia z całej Ukrainy, w jej uznanych międzynarodowo granicach - powiedziała Kallas.
Pochodząca z Estonii polityczka zauważyła, że „w ciągu ostatniego stulecia Rosja zaatakowała co najmniej 19 państw, kilka (z nich - PAP) nawet trzy lub cztery razy, ale żadne z nich nie zaatakowało Rosji”. - Dlatego w każdej umowie pokojowej musimy położyć akcent na to, jak (...) doprowadzić do tego, by (Rosja) porzuciła agresję i siłowe próby zmiany granic - podkreśliła Kallas.

- Unia Europejska utrzyma kurs, ponieważ tylko większa presja na Rosję i większa pomoc Ukrainie zmieni układ sił i da jakąkolwiek nadzieję na pokój - zapewniła.
Wojna w Ukrainie zdominowała wystąpienia szefów dyplomacji państw OBWE. Znaczna część polityków przemawiających na sesji plenarnej skrytykowała działania Rosji i zapewniła o niesłabnącym poparciu dla Ukrainy. Omawiano także inne konflikty, starania na rzecz wzmocnienia demokracji, rządów prawa i praw człowieka oraz niesłabnące znaczeniu zasad definiujących funkcjonowanie OBWE.
Sikorski: Rosja zmierza w kierunku totalitaryzmu
Wcześniej na sesji plenarnej przemawiał także wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Ocenił on, że dzisiejsza Rosja jest bardziej agresywna niż Związek Sowiecki w latach 70. oraz że zmierza ona od demokracji w stronę totalitaryzmu, od koegzystencji w stronę agresji. Przypomniał, że Kreml kontynuuje agresję przeciw Ukrainie i prowadzi wojnę hybrydową przeciw pozostałej części Europy. - Ostatnio działania te eskalowały - podkreślił minister, podając przykład wysłania w polską przestrzeń powietrzną dronów i pokazując zdjęcie jednego z nich.
OBWE skupia 57 państw z Europy i Azji Środkowej. Dąży do umacniania bezpieczeństwa i współpracy w regionie, zajmując się trzema wymiarami bezpieczeństwa: polityczno-wojskowym, gospodarczo-ekologicznym i ludzkim: prawami człowieka i demokracją.
Mimo apeli m.in. Polski i Ukrainy o wydalenie Rosji z OBWE kraj ten nadal jest członkiem organizacji.
Z Wiednia Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ akl/



























































