Indeks Ifo osiągnął najwyższą wartość od niemal sześciu lat. Taki odczyt sygnalizuje wysoki optymizm wśród kadry zarządzającej niemieckimi przedsiębiorstwami. Niepokoi jednak pogorszenie ocen dotyczących przyszłości.


W kwietniu indeks instytutu Ifo wzrósł do 112,9 pkt. względem 112,4 pkt. odnotowanych w marcu. Był to najwyższy odczyt czerwca 2011 roku i jeden z najwyższych w 27-letniej historii tego wskaźnika.
Niemieccy menedżerowie bardzo wysoko oceniają bieżącą koniunkturę – 121,1 punktów to najwyższy wynik od prawie sześciu lat. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy ten subindeks odnotował bardzo istotną poprawę.
Jednakże coraz lepszym ocenom teraźniejszości towarzyszy umiarkowany optymizm względem najbliższej przyszłości. Ocena koniunktury gospodarczej w ciągu następnych sześciu miesięcy była w kwietniu oceniana nieco niżej niż w marcu (105,2 pkt. vs. 105,7 pkt.) i tylko nieznacznie lepiej niż przed ostatnie dwa lata. Z reguły spadek subindeksu oczekiwań o kilka miesięcy wyprzedza pogorszenie oceny bieżącej sytuacji gospodarczej.
Obserwowana od września 2016 roku poprawa nastrojów niemieckich menedżerów najlepiej widoczna jest w sektorze budowlanym i (choć w mniejszym stopniu) w przemyśle. Ocena bieżącej sytuacji w niemieckiej budowlance znalazła się na najwyższym poziomie w historii tego wskaźnika. Na wieloletnich maksimach znalazły się też nastroje w przemyśle i handlu hurtowym.

Symboliczny jest fakt, że w dniu publikacji bardzo wysokiego odczytu wskaźnika IFO, główny indeks giełdy we Frankfurcie (DAX) ustanowił nowy rekord wszech czasów (12.398,00 pkt.), nieznacznie przebijając dotychczasowe maksimum z kwietnia 2015 roku.
Krzysztof Kolany































































