Organizatorzy protestu informują, że do strajku przystąpiło w całym kraju ponad 70 procent lekarzy, pielęgniarek i niższego personelu medycznego. Z powodu akcji protestacyjnej odwołano 5 milionów zapowiedzianych na dziś wizyt lekarskich i ambulatoryjnych oraz 45 tysięcy operacji i innych zabiegów chirurgicznych. Zapewniona jest natomiast pomoc w nagłych przypadkach.
Przedstawiciele lekarskich związków zawodowych zapowiadają, że to dopiero początek ich ciężkiej batalii. Ich zdaniem, sytuacja służby zdrowia we Włoszech jest coraz gorsza, a w budżecie na przyszły rok nie przewidziano funduszy na jej poprawę.
Około 10 procent lekarzy, pielęgniarek i techników ambulatoryjnych pracuje bez etatu. Dwanaście tysięcy, czyli duży odsetek wszystkich 116 tysięcy lekarzy, otrzymuje najniższe pensje: od 800 do 1100 euro miesięcznie. Jednym z postulatów strajkujących jest również podniesienie dodatku dla lekarzy publicznej służby zdrowia, w zamian za który nie podejmują oni prywatnej praktyki. Dodatek ten nie zmienił się od 9 lat.
Źródło:IAR




























































