REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bez obaw o matury. Rząd ma "Plan B"

2019-04-24 06:37, akt.2019-04-24 10:21
publikacja
2019-04-24 06:37
aktualizacja
2019-04-24 10:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Międzyszkolny Komitet Strajkowy zdecydował, że strajkujące szkoły będą klasyfikować uczniów do egzaminu dojrzałości. Gdyby nie wszystkie placówki posłuchały, rząd chce zmienić przepisy - podaje w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Rząd ma gotowy projekt zmian w prawie, które mają sprawić, że nie będzie kłopotu z kwalifikacją tegorocznych maturzystów do egzaminu - dowiedziała się gazeta. "Możliwe, że zostaną uchwalone na jutrzejszym [czwartkowym - red.] posiedzeniu Sejmu. Wszystko zależy od tego, czy rząd uzna, że część matur jest zagrożona" - czytamy.

Szczegóły specjalnej ustawy ws. matur

Michał Dworczyk poinformował PAP, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przedłożeniu na dzisiejszej Radzie Ministrów specjalnego projektu nowelizacji prawa oświatowego, która pozwoli na to, aby wszyscy maturzyści przystąpili do egzaminów

Szef kancelarii premiera zwracał uwagę w TVP1, że od kilku tygodni maturzyści żyją w niepewności, czy będą mogli podejść do egzaminów maturalnych. "Płyną sprzeczne komunikaty, zarówno ze strony polityków różnych opcji, jak i samych związkowców, ale również niektórych nauczycieli, w taki sposób, że trudno określić, co będzie" - mówił.

Zdaniem Dworczyka, mamy dziś "stan chaosu" wywołanego przez radykalizację nastrojów i nie wiadomo, czy we wszystkich szkołach matura w normalnym trybie mogłaby być przeprowadzona.

Wakacje na giełdzie

"Żeby zakończyć ten stan niepewności i przeciąć wszystkie wątpliwości, ostatecznie we wtorek premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przedłożeniu na dzisiejszej Radzie Ministrów specjalnej nowelizacji prawa oświatowego, która pozwoli na to, aby wszystkie matury odbyły się, aby wszyscy maturzyści przystąpili do egzaminów, a potem mogli - jeśli będzie taka ich wola - wstępować na studia wyższe" - oświadczył Dworczyk.

Jak zapowiedział Dworczyk, w środę o godz. 15 rozpocznie się posiedzenie Rady Ministrów i rząd w pierwszej części posiedzenia będzie rozpatrywał złożony przez premiera projekt. "Pierwsza część będzie dostępna dla mediów, dlatego wszyscy od pana premiera będą mogli się dowiedzieć, jak precyzyjnie te zmiany będą wyglądały" - dodał.

"Nikt nie może brać dzieci jako zakładników, żadni związkowcy, żadna grupa zawodowa nie może czynić z uczniów zakładników i państwo musi wkroczyć w taj sytuacji w sposób zdecydowany, czego wyrazem będą te propozycje zmian ustawowych" - mówił Dworczyk.

Według DGP, zmiana ma dotyczyć głównie prawa do kwalifikacji uczniów do matury. "W tym celu należałoby zmienić ustawę o systemie oświaty oraz prawo oświatowe w zakresie kompetencji i uprawnień dyrektora i rad pedagogicznych" - wskazuje.

Zgodnie z proponowaną zmianą, dyrektorowi szkoły w wyjątkowych sytuacjach przekazane zostałyby uprawnienia do klasyfikacji czy dopuszczenia do matury. "Obecnie to kompetencja rady pedagogicznej. Jej zebrania odbywają się zgodnie z ustalonym regulaminem i zachowaniem zasady podejmowania uchwał zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy jej członków" - podaje "DGP".

Dodatkowe posiedzenie Senatu ws. noweli prawa oświatowego

Dworczyk poinformował PAP, że premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do marszałka Sejmu i marszałka Senatu z prośbą o nadanie szybkiej ścieżki legislacyjnej projektowi nowelizacji prawa oświatowego. "Matury są za kilka dni, dlatego prawo powinno zostać uchwalone jak najszybciej" - podkreślił.

"Chcielibyśmy, żeby proces legislacyjny został przeprowadzony w dniu jutrzejszym" - powiedział Dworczyk. "Dla nas, polityków PiS, najważniejsze w systemie oświaty jest dobro ucznia, dlatego wierzę, że parlament przychyli się do propozycji premiera Mateusza Morawieckiego i w dniu jutrzejszym zmiany w prawie pozwalające maturzystom przystąpić do egzaminu maturalnego zostaną uchwalone" - podkreślił.

Jak dodał, premier na bieżąco współpracuje z marszałkami obu izb, jest również w kontakcie z prezydentem, któremu - jak przekonywał - na sercu leżą sprawy uczniów.

Zwołam dodatkowe posiedzenie Senatu ws. noweli prawa oświatowego pozwalającej maturzystom przystąpić do egzaminu maturalnego - poinformował PAP marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Zadeklarował, że Senat będzie gotowy do pilnych prac nad tą ustawą. Marszałek Senatu zastrzegł jednocześnie, że nie wie, czy dodatkowe posiedzenie odbędzie się w czwartek, czy w piątek.

"Mamy się poddać dyktatowi? Zagrożenie co prawda dotyczy kilku procent szkół, ale gdyby się to zmaterializowało, to jaka byłaby sytuacja tych dzieci, które do matury nie przystąpią. Dlatego musimy działać" – mówi dziennikowi osoba z rządu.

ZNP: decyzja o klasyfikowaniu należy do rad pedagogicznych

Odpowiedzialność za los maturzystów w strajkujących w całej Polsce liceach i technikach spada na rząd. Decyzja o klasyfikowaniu należy do rad pedagogicznych - pisze w komunikacie we wtorek wieczorem po posiedzeniu Zarządu Głównego ZNP. Równocześnie ZNP podkreśla, że akcja strajkowa nadal trwa i prezydium ZG ZNP zbierze się po przerwie w czwartek o godz. 9.

"ZNP wyraża podziw dla tych strajkujących, którzy protestują trzeci tydzień! Jesteśmy razem!" - zaznacza związek w komunikacie.

Prezydium Rady Dialogu Społecznego spotkało się we wtorek, w 16. dniu strajku nauczycieli, w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie. Związek Nauczycielstwa Polskiego, Forum Związków Zawodowych i większość organizacji pracodawców zapowiedziały, że nie wezmą udziału w okrągłym stole, który ma się odbyć w piątek na Stadionie PGE Narodowym. "Doprowadzono do sytuacji, w której zamiast poważnej, merytorycznej rozmowy na temat postulatów środowiska nauczycielskiego organizuje się debatę o charakterze stadionowym. Taka formuła dyskusji w żaden sposób nie wpłynie na rozwiązanie problemów oświaty" – stwierdzono w stanowisku podpisanym m.in. przez ZNP i FZZ.

Do sprawy przeprowadzenia matur odnieśli się nauczyciele z Ogólnopolskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego, którzy uczestniczyli we wtorkowym posiedzeniu Prezydium RDS.

- Apelujemy do dyrektorów placówek o jak najszybsze zwoływanie rad pedagogicznych tak, żeby zrobić to do końca tego tygodnia – podkreślili we wtorek członkowie OMKS po spotkaniu prezydium Rady Dialogu Społecznego. "Apelujemy do dyrektorów wszystkich szkół ponadgimnazjalnych z planowanym egzaminem maturalnym o niezwłoczne, jak najszybsze zwoływanie rad pedagogicznych, a koleżanki i kolegów nauczycieli prosimy o zebranie kworum i podjęcie uchwały klasyfikacyjnej" – mówił Maciej Rusiecki z Ogólnopolskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego.

Ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych rozpoczął się 8 kwietnia. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności i niezrzeszeni.

autorka: Aleksandra Rebelińska, Edyta Roś, Anna Tustanowska

agzi/ krap/ emi/ pko/reb/ mrr/ ero/ amt/ pś/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
prosefor
Nauczyciele nie zdają sobie sprawy z tego, że w całej tej sytuacji oni wyjdą poszkodowani. Sygnały o znaczącym podwyższeniu pensum już się pojawiały (m.in. w GW). Do tego dojdzie prawdopodobnie obowiązek 40-godzinnego (tygodniowo) przebywania na terenie szkoły. Nie zdziwiłbym się gdyby takie zmiany były też narzucane przez tzw. Unię.Nauczyciele nie zdają sobie sprawy z tego, że w całej tej sytuacji oni wyjdą poszkodowani. Sygnały o znaczącym podwyższeniu pensum już się pojawiały (m.in. w GW). Do tego dojdzie prawdopodobnie obowiązek 40-godzinnego (tygodniowo) przebywania na terenie szkoły. Nie zdziwiłbym się gdyby takie zmiany były też narzucane przez tzw. Unię. W każdym razie, gdy te zmiany będą wprowadzane, ze względu na obecny strajk, rodzice nie staną w obronie nauczycieli.
lelo1949
Nauczyciele są najemnymi pracownikami,płacimy im za to z naszych podatków ,klasyfikacja uczniów to ich obowiązek ,brak klasyfikacji świadczy o złym poziomie nauczania ,za zła pracę nie należy się wynagrodzenie przez wakacje
mcv
smutne to że inteligencja nauczycielska strajkuje tylko po to by więcej wydębić od rządu. Mądre głowy wyczaiły, że zbliżają się wybory, więc a nuż uda się coś ugrać. Żenujące jest to, że tymi kasztanami rzucają za dzieci i uczniów. Ale spokojnie, karma wraca :)
misafi
A niby w jakim celu strajkowali Policjanci, którzy od ręki dostali podwyżkę; w jakim celu strajkowali górnicy, których PiS od razu zasypał kasą (a Polskę ruskim węglem); w jakim celu strajkowała służba więzienna, która po samym mruknięciu o strajku dostała ponad 1000zł podwyżki na głowę??? Ja rozumiem, że PiS nie ma żadnego interesu A niby w jakim celu strajkowali Policjanci, którzy od ręki dostali podwyżkę; w jakim celu strajkowali górnicy, których PiS od razu zasypał kasą (a Polskę ruskim węglem); w jakim celu strajkowała służba więzienna, która po samym mruknięciu o strajku dostała ponad 1000zł podwyżki na głowę??? Ja rozumiem, że PiS nie ma żadnego interesu aby dawać nauczycielom podwyżki bo po pierwsze to mała grupa wyborców a po drugie czym głupsze społeczeństwo tym lepiej dla PIS. Ale nie rozumiem stwierdzeń, że strajk nauczycieli jest zły bo oni walczą o pieniądze dla siebie. Szokujące. Pewnie wg pisowskich trolli powinni walczyć o podwyżki dla katechetów albo wyższą kwotę wolną dla posłów.
glos_rozsadku odpowiada misafi
700 tys. ludzi to jest mała grupa?
prezes_jan
Zamiast szukać sposobów na dopuszczenie do matur niech rząd podwyższy pensje nauczycielom i problem rozwiąże się sam. To jest niedorzeczne, aby nauczyciel zarabiał netto po 1900zł, 2200zł.
iwonka50
Mieli w tym roku dostać 15% podwyżki.
adam123456
Co za dużo to nie zdrowo. Nauczycielom powinno być postawione ultimatum i każdy nauczyciel, który nie wstawi się do pracy np. do końca tygodnia powinien zostać dyscyplinarnie zwolniony, bez możliwości powrotu do zawodu przez 5 lat. Środowisko zostałoby oczyszczone z nauczycieli uważających, że bez nich wszystko stanie. A chętnych Co za dużo to nie zdrowo. Nauczycielom powinno być postawione ultimatum i każdy nauczyciel, który nie wstawi się do pracy np. do końca tygodnia powinien zostać dyscyplinarnie zwolniony, bez możliwości powrotu do zawodu przez 5 lat. Środowisko zostałoby oczyszczone z nauczycieli uważających, że bez nich wszystko stanie. A chętnych do pracy w oświacie nie brakuje, a ci, co juz pracujadam123456
kampat
Komuno wróć łuhuhuhu

Niech ZOMO wkroczy do akcji!

(na tego trola dajcie -500)

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki